Miskant Senorita fajny, taka ciekawostka ci się trafiła.
Palenisko przepiękne Miałaś szczęście
I dzięki za wykład o ślimakach, nauczyłam się czegoś nowego
Cześć wszystkim Forumowiczkom i Forumowiczom.
Forum śledzę od kilku tygodni. Niestety czasu mało a wiedzy do wchłonięcia za dużo.
Jestem osobą, która lubi wyzwania lub cierpi na syndrom "samosia" .
Mam kilka niewielkich rabat do zagospodarowania i pierwsze błędy już zostały popełnione .
Tak wygląda obecnie rabata która planuję zagospodarować.
O ile tył jako tako mam ogarnięte to przód jest wyzwaniem.
A wygląda tak:
Prostokąt z lipą ma wymiary 1.97 x 2.46 [szer x wys]. Jedyną rzeczą na która mam pomysł to podświetlenie tej lipy. A reszta totalna pustka.
Ten mniejszy prostokąt po prawej ma wymiary 1.59 x 1.41 [szer x wys].
Żona wstępnie podniosła poprzeczkę mówiąc, że przód spróbować zrobić w stylu japońskim .
Czy jakaś dobra dusza mnie wesprze?
Za pomoc z góry dziękuję.
P.S. Ile mógłby kosztować projekt takiego "wykończenia" ogrodu?
Dziś byłam się szczepić /druga dawka/ i z wyprawy przyjechałam ze zdobyczą i roślinami
Kupiłam sobie dużą balię za całe 10 zł, jeśli nie przecieka, to będzie oczkiem wodnym, jeśli dziurawa to posadzę rośliny
I rośliny: wielkie sadzonki żywokostu /będzie na nawóz/, szałwię Blauhugel, brunnerę Variegata, bylicę luizjańską Valerie Finnis, przetacznik Inspire Rose i miskant nn.
Myślisz, że pójdzie wyżej? Do towarzystwa szykuję mu Rosi, więc może być wyższy, czemu nie...
Blue Heaven mam, ale o tej porze to ona jest całkiem zielona, przynajmniej u mnie
Piękne liście ma ten miskant, fajnie się zapowiada, jak się to utrzyma przy 150-200cm kojarzy mi się z trawą, której nazwa mi właśnie uleciała, a ją mam
Edit-juz wiem, palczatka Blue heaven ma podobne kolory, choć ona ma pędy ma podbarwione na fiolet
Kasiu, sadzonka bardzo przyzwoita, niekiedy za tę cenę (23,-PLN) dostaje się połowę...
Jeśli chodzi o jesienne kolory, masz jak w banku, ja mam fijoła na punkcie przebarwień
Fakt, teraz myślę że chyba miskant z kosodrzewiną tam nie wejdą, jeszcze raz muszę pomierzyć to wszystko, bo ścieżkę chcę zrobić dość szeroką. Gracillimus jest piękny ale raczej na pewno nie wejdzie bo jest ogromny, zdominowałby całą rabatę.
Tak myślę, czy lepszy nie byłby trzcinnik KF, mam go u siebie, rośnie bardzo szybko i bardzo wcześnie startuje. No i nie jest taki przytłaczający jak miskanty.
Będzie to na pewno rabata żwirowa, wystarczyło, że miałam w donicach korę i wszystko miałam potem w kamieniach przy tarasie, wszystko musiałam podmienić.
Joann Red Barona mam u siebie na trawiastej i jedno co mnie denerwuje to rośnie niekotrolowanie w różne strony, więc muszę go teraz poprzesadzać, bo jest nierówno.
Chcę by ta rabata miała trochę kwiatów, kolorów, a nie tylko zieleni stąd dzwonek, bodziszek, lilak, myślę, że kolorami pasują też do lawendy. Pomysł na czerwone trawy wyniknął też z tego, że klon przy tarasie na jesień robi się czerwony.
Ajka, nie wiem, jakie masz wymiary tej rabaty, jeśli dasz miskant przy ścieżce, to musisz zostawić mu minimum 1,5 metra szerokości, miskant wyrośnie na 1,5-2m wysokości i metr i więcej szerokości, będzie się przewieszał jeszcze na boki. To warto wziąć pod uwagę planując go obok ścieżki.
Kule - zerknij u Wiaan, ma 3 kulki bukszpanowe plus klon na jednej z rabat, ładnie to rozmieściła.
Hakonechloa będzie docelowo duża, ale bez przesady, można ją trochę trzymać w ryzach i "oskubywać" po bokach. Największa rośnie ponoć Aureola.
A dalej jeżówki zrobiły się w tym miejscu już całkiem spore i tawuły japońskie genpei shirobana całkiem ładnie wyglądają.
No i dalsza część rabaty, która mi zgrzyta. Nie wiem co tu zmienić ale pewnie coś będzie trzeba. Na razie zostawiam, bo nic mi do głowy nie przychodzi. Chyba za kaliną musiałabym coś większego posadzić zamiast miskanta a nie wiem co.
Po prawej rosną liliowce, a za nimi sadzce pomarszczone Chocolate, które są na razie bardzo małe i ich nie widać.
Po lewej za kaliną japońską Shasta (która w zamyśle miała się wylewać na trawnik) rośnie miskant (to ten, co udawał, że nie żyje), chyba ma za mało światła ten miskant, bo cieniuje go dość szybko grab i może dlatego tak słabo przyrasta?
Pomiędzy miskantem a kaliną rośnie primula rosea gradiflora.
w ubiegłych latach miałam:
rododendrony, thuje, pomidory, czosnek, szczypior rzodkiewkę, ogórki cukinię, koperek, jarmuż, zioła, paprykę, hosty, różę novalis, wierzbę hakuro, wrzosy, inne trawy, rozchodniki, niecierpki, szałwię omoczoną i już nie pamiętam więcej
Zapowiada się teraz chyba dluszczy czas bez deszczu ?
Trzeba się brac za podlewanie
A ru różyczkę muszę przesadzić... nie chciałabym jej zabić ale jak nie ja to miskant
wiec wyjścia nie ma
Teraz doceniam wiosenne chłody bo dzieki temu udało się cos tam zrobic
Przy obecnych temp nie biorę się za robotę
Wypadło mi z niej 8 szt Anemethele Lessoniana (Wietrznica Lessoniana Sirocco :-/ wygniła mimo lekkiego podłoża.
w jej miejsce wskoczy poczciwy Miskant Adagio bo mam ich kilka egzemplarzy
Wiaan, panoramka super jako zdjęcie poglądowe! Wreszcie widzę u Ciebie, gdzie która rabata Też myślę, że wędrówka donic na taras to dobry pomysł, a w ich miejsce aż się prosi jakieś "rozwichrzone" drzewko, aby przełamać rytm tujek. Klon byłby super! Może nawet zielony?...
Bardzo mi się podoba Twój minimalizm. Komponowanie na zasadzie "rabaty szalone / rabaty wyciszone", tak jak u Miluni. Jak mawia Judith, taki minimalizm "wzbogacony"
Miskant Silberspinne lekko zajmie Ci 1,5 m średnicy. W jakiej odległości od tuj? One też będą rosły, weź pod uwagę wizualnie wydaje mi się, że wcale nie masz za dużo miejsca.
Dziewczyny, obsadzam rabatę z hortensjami Annabelle. Które, jak wiadomo, dają sobie czas na kwitnienie. Poszukuję czegoś z bylin na czerwiec-lipiec. Może macie jakieś sprawdzone na glinę i słońce popołudniowe? Widzą mi się tu do bieli ciemne fiolety i czernie, chłodne tonacje.
Mam już takie rośliny, patrząc od tyłu:
cisy hicksii
hortensje Annabelle x 5
miskant średni Yaka Dance x 3
molinia Edith Dudszus x 6
Ambrowiec gummball x 2
bodziszek Saint Ola x 12 - z prawej strony rabaty na obwódce, przed miskantem Gracillimus.
Teraz zastanawiam się, czy molinia w roli obwódki to dobry pomysł, czy dać ją dalej, a z brzegu coś niskiego kwitnącego? Może na część obwódki konwalnik Black Beard? A z bylin podoba mi się jarzmianka Venice, pysznogłówka Balmy Purple, orlik Barlow Black, czy to dobre wybory?
Cebulowe będę planować we wrześniu, po głębszym oddechu, ale czosnki będą oczywiście
Miskant Morning Light to żenada, dostałam propozycję zwrotu części pieniędzy, musiałam ją ponegocjować i ostatecznie zostawiłam, może kiedyś coś urośnie. Ale nigdy więcej w sieci i też nigdy więcej w sklepie trawy i byliny.
Drzew nie kupuję w necie, jak Ci pisałam. Zbyt duże ryzyko i nie polecam. Trzeba obejrzeć, czy zdrowe, jak rozgałęzione, czy proste, czy nie badyl.
Irenko działam pomału, a czasem chciałabym żeby to szybciej szło. Niestety pogoda nie zawsze sprzyja naszym planom ogrodowym.
Wydaje mi się, że każdy większy ogród wymaga dużo pracy. Ja na razie nie mam za dużo krzewów i drzew do przycinania, tylko ciągle przygotowuję glebę i sadzę byliny.
Pomoc doświadczonych ogrodniczek bezcenna, ale pewnie przy takim spotkaniu więcej byśmy gadały i dobrze.
Alicjo zawsze coś tam dłubię, ale po prostu to lubię.
A pigwowiec niestety nie wiem jak się nazywa, chciałam mamie ukorzenić i jeszcze się nie udało.
Elu już trochę tych bylinek mam, a i tak co roku coś przybywa. Mi nie zależy na rarytasach, tylko na prostych i wytrzymałych roślinach.
Ostrogowiec kwitnie dłużej jak mu się obrywa przekwitnięte kwiatostany. W tym miejscu co go mam, to rośnie bardzo ładnie i się sieje. Teraz siewki przesadziłam w inne miejsca i zobaczę.
Trudno moje "wyspy w łące nazwać rabatami, co najwyżej te bliżej domku są bardziej uładzone. A i to dopiero po tym rozkopaniu wszystkiego może w tym roku doprowadzę je do porządku.
Agatko zawsze jest co robić, ale przecież to lubimy.
U mnie wczoraj do południa dało się podziałać, potem padało do wieczora. Dziś też było zimno i nieprzyjemnie, bo wiało. Dopiero po południu wiatr ustał i słoneczko grzało. Jeszcze chwila i zakwitną orliki, kwiatostany wystrzeliły w górę mocno.
Aniu niestety nazwa przepadła, a ukorzenić też jakoś nie mogę. Teraz w końcu go trochę widać, bo wcześniej nie dość że miskant go zasłaniał, to jeszcze gałązki z kwiatami prawie po ziemi się płożyły.
Haniu twoja nowa działka bardzo mi się podoba. Moje klimaty. Bardzo jestem ciekawa jak ją będziesz zagospodarowywać. Fajnie, że masz tam różne rodzaje gleby, będzie większa różnorodność w nasadzeniach. Zaznaczyłam i będę odwiedzać.
U mnie taki styl naturalistyczny bardziej.
Mój mąż również najbardziej uwielbia iglaki (nawet się wczoraj o to pokłóciliśmy bo chciał kupić kolejnego świerka Conica), teraz doszła miłość do wszelakich drzew liściastych, głównie klonów, nie tylko palmowych. Byliny go nie interesują, traw nie lubi, jedynie miskant Memory.