Też jestem psiarą 80 kg to już robi wrażenie A molosy tak jakoś szczególnie zwracają moją uwagę Do tego nowofundlandy, z natury łagodne są, takie wielkie misie do przytulania
Jola, dokładnie tak. Niestety zwierzęta nam nie powiedzą, czy coś ich boli. Dopiero ich zmiana zachowania daje nam do myślenia, że coś może być nie tak.
Dzięki Ula . Dobry pomysł z tym zaprzęganiem . Musiałabym po prostu iść przed nim z jakąś kiełbasą .
Kupy sprzątam tylko z widocznych miejsc , reszta się rozkłada. Na szczęście wybierają odleglejsze miejsca niż przy domu
Basiu, też uwielbiam duże psy, co zresztą doskonale widać
No właśnie mój piesek o mądrości wielu ras, zawsze załatwia się gdzieś z boku, pod płotem sąsiadów. Nigdy nie "na wierzchu", co bardzo mi się podoba taka wyższa psia kultura
Ale żeby mieć takie wielkie psy to trzeba mieć rozległy ogród
Tylko dlatego zdecydowałam się na takie rasy. Mają chyba największy wybieg w powiecie .
Na nowym też będzie podobny obszar niczym nie ograniczony
I już wiem, że Hadesik to prawdziwy ogrodnik. Wczoraj zauważyłam jakąś kępkę trawy, co mi wyglądała na świeżo wykopaną. Dziś w końcu ustaliłam skąd . Z ogrodzonej rabatki przed domem. Jak dziś zauważyłam Hadesa w środku, to zastanawiałam się jak tam wlazł. Ale go przyłapałam na wychodzeniu później (a raczej na przeciskaniu się pomiędzy kutymi „pędami”). Jeszcze ze 2-3 kg i już się nie będzie mieścił .
Mój pies nigdy nic mi w ogrodzie nie wykopał ani nie zniszczył, miał instynkt pilnowaczania. Jak zostawiłam kosiarkę w czasie koszenia to jej pilnował, roślinki też i mnie też
U mnie Aza, jak była szczeniakiem, miała swoje ulubione rośliny do wykopywania. Trawę ostnice mam dopiero od niedawna, rośnie nie tyka jej już. Guzikowiec po wielu " wykopkach ", też od niedawna ma spokój i czarny bez, też teraz odpoczywa Jedynie, zielone trawy zjada jak taka krowa, czasami pomaga jej w tym Filemon I od czasu do czasu zakopuję po niej dziury, zawsze pod jakimś dużym iglakiem, dla mnie często trudno dostępne miejsca, na czworakach z łopatką, na dużą dziurę
Moje małe białe interesuje w ogrodach - poza czujnym towarzyszeniem w trakcie prac - tylko jedna rzecz - poziomki. I te sadzone i dzikie - wszystkie znajdzie, nie gardzi tez kwiatami poziomek. Dobrze, że szybko się najada to i my coś tam skubniemy wykopków nie robi. No ale to inny kaliber psa, mniejszy od kota, więc może i gdzieś broi, ale nie zdołaliśmy zauważyć