Aguś dantastycznie twój taras teraz wygląda. Wszystkie elementy kute wspaniale do siebie pasują. Donice wyglądają przepięknie. Mogę zostawić tylko ochy i achy.
Obiecałam sobie, że jak skończę sadzić rozsady w skrzyniach warzywnych (po uprzednim wypieleniu tam wszystkiego co przyszło z kompostem), to ruszę na chwasty na rabatach ozdobnych Nie planowałam co prawda aż 4 godzin dziennie, ale i tak się zastanawiam czy to ma sens Rośliny pożądane rozrastają się w tak niesamowitym tempie, że i u mnie powoli nie ma jak nogi postawić, a baletnica ze mnie żadna Może poczekam, aż chwastów nie będzie widać?
Aniu i Aniu, dziękuję również za miłe słowa
Ja też tak mam, ze zanim skończę, to już chwasty widać tam, gdzie zaczynałam
Magarku, u mnie może w przyszłym roku się tak rozrośnie, że nie będzie widać chwastów . U mnie dochodzi jeszcze usuwanie ich z kostki. Ostatnio znalazłam werbenę na schodach przed domem
Aniu, ja „zamówiłam” u mojej mamy sadzonki fiołków, białych i fioletowych (bardzo rozsiały się te, które dostałam w zeszłym roku), będę z nich robić zadarnianie .