Dzisiaj kontynuowałam porządki, przede wszystkim wycinałam stipowisko na rabacie przy altance. Mus już był, bo krokusy wyłażą i nie byłoby ich widać. Nieco ekwilibrystyki było przy tym wycinaniu, ale żaden krokus nie ucierpiał

.
No i taka obserwacja: na zdjęciach z zeszłego roku mam kwitnące kępy krokusów 6 marca. Teraz w większości widać tylko kły, w kilku miejscach zawiązki listków.
Również 6 marca zielone liście na różach okrywowych oraz pąki kwiatowe, teraz brązowe liście z poprzedniego roku jeszcze nie opadły.
Ale za to na zdjęciach z końca marca mam trawy niewycięte, a teraz większość już tak

.