Cieszę się, że i Wam się podoba, chociaż zdjęcia totalnie tej rabaty nie oddają.
W realu wygląda tysiąc razy lepiej
Zuza,
Ania - dobrze gadacie
Patrycja - ta moja "jubileuszowa" jest w sumie niewielka. Poza różami posadziłam tam sporo roślin, które już miałam - więc duże sadzonki były z założenia. To co dokupiłam - to ze sprawdzonych źródeł. Kupuję sporo od jednej babeczki na allegro - sadzonki są mikrusami, P9, ale po wsadzeniu do gruntu momentalnie grubieje w oczach. Rabatę wypełniłam też jednorocznymi. I nie ukrywam, że sadziłam wszystko na gęsto, tak mam, będę się martwic za rok
No i kompost. Wydaje mi się, że to jest największy, najlepszy i najzdrowszy dopalacz

Widzę to na rabatach, które od kilku lat sciółkuje kompostem. Niby nic, niby ten kompost znika pod ziemią, niby łyso jest wiosna, a potem mija kilka dni i nie da się stopy postawić żeby sięgnąć po chwasta
Do tego woda. Nie ma się co oszukiwać. Gadanie, że rośliny muszą sobie poradzić jest wyrokiem dla sadzonek, szczególnie tych młodych albo przesadzanych.
Do tego wszystkiego trzeba dodać jeszcze jeden składnik - CIERPLIWOŚĆ
Gosia - fajnie, że dotarłaś i do mnie
O czymś takim jak osoka pływająca nie miałam pojęcia, do teraz
Oczka nie mam, raptem niewielka misę

Ten efekt lustra strasznie mi się podoba