Hmmm nie wiem co odpisać, ale chyba to wynika z tego, że mój ogród jest prosty - ciągle te same gatunki tylko w różnych konfiguracjach, ale tak mi się podoba
Taka ilość przypadkowo, bo tyle potrzebowałam na rabaty, które miałam zaplanowane. Więc drugie dziecko nie może być gorsze, a mi w to graj - 14 drzew chętnie przyjmę
W zeszłym roku cięłam trawy nożycami akumulatorowymi Stihla. W tym roku spróbowałam ciąć takimi podobnymi do Twoich, tylko nie Felco (nawet nie wiem, jakiej marki są, bo na obudowie nic nie ma). I szczerze mówiąc, lepiej mi się cięło tymi ręcznymi (a zwłaszcza miskanty i rozplenice).
Oczywiście najlepsza opcja, czyli cięcie w dwie osoby nożycami spalinowymi (mają dłuższe ostrze niż te moje akumulatorowe) w tym roku nie wchodziło w grę (bo są dla mnie za ciężkie, a ex-em akurat nie miał czasu).