Asiu, u mnie dziki mieszkają za płotem.
Mam tam dwie niezabudowane działki, jedna z nich jest zarośnięta…
Dwa lata temu kiedy byłam w Irlandii, do Polski zjechała moja córka i pracowała z domu.
Siedziała w salonie, za plecami miała okno tarasowe.
Miała wideokonferencję a kiedy ktoś z nich ma bajzel w domu i nie chce go pokazywać to sobie włącza jakieś fajne tło.
Siedzi więc to moje dziecko, pracuje i w końcu ktoś zadaje jej pytanie.
„Marta, masz włączone tło?”
Dziecko mówi, ze nie. Jest w Polsce i pracuje z domu.
Z drugiej strony zapadła cisza i w końcu ktoś powiedział:” Eee, bo wiesz, masz za plecami jakieś zwierzę. Łazi i jest duże…”
Odwróciła się i zobaczyła ryj i male, wpatrzone w nią oczka…
Tuż przed oknem stało wielkie, wypasione dziczysko.
Okazało się, ze furtka i brama zamknięta ale dzik przelazł pod siatką od sąsiadów.
Mieli imprezę i zostawili otwartą bramę.
Zadzwoniłam do nich i sąsiad wkroczył do akcji żeby wykurzyć dzika.
Cyrk był bo…rzucał w niego śnieżkami. Sąsiad w dzika, nie na odwrót