Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Projektowanie ogrodów » W zgodzie z lasem

W zgodzie z lasem

Eupraksja 12:08, 03 wrz 2026

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 445
Poza tym - okancikowałam po raz pierwszy rabatę dzięki Waszej wiedzy i wskazówkom Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu, nawet w wariancie gdzie rabata jest wyżej niż teren do chodzenia

W głębi widoczne dwa lilaki Miss Kim, o których już pisałam kiedyś i które mnie wkurzają - prawie nie kwitną, a nawet jeśli, to nie podoba mi się ich zapach, zupełnie nie "bzowy" :/ Chciałabym je jesienią przesadzić, ale mam stracha, bo już spore krzakuny porosły i byłoby szkoda, gdyby padły po tej operacji. Iza, podpowiesz coś? Wiem że Ty się takich nie boisz
____________________
Ewa W zgodzie z lasem na obrzeżach Kampinosu
TAR 13:42, 03 wrz 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 14118
Tego winobluszczu sasiedzkiego to mocno pilnuj by sie u ciebie nie zakorzenil, bo pozre wszystko co masz tam posadzone i jeszcze zniszczy kostke. To bardzo inwazyjna i szybkorosnaca roslina, powinno byc zabronione sadzenie tego przy czyims plocie/granicy.

Lilaki na pewno maja spore korzenie ale jak wykopiesz z odpowiednia bryla korzeniowa to na pewno sie przyjma. Ja kolezance w lipcu wykopywalam, podeschly mu liscie ale potem ruszyl. Przesadzalam tez prawie 4 metrowego wiaza i klona Flamingo 3 lata siedzacego w ziemi i oba drzewka zyja, choc kopane byly przed najwiekszymi upalami. Podlewane mocno, w dolku kilka wiader wody by grunt obok namokl i daja rade.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Judith 14:05, 03 wrz 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14543
Eupraksja napisał(a)
Spóźniona odpowiedź w kwestii kopania - po tym, jak kilka razy karczowałam wycięte mniejsze i większe pieńki, przekonałam się, że korzeni te drzewa mają takie multum i tak rozprowadzone w różne strony, że nie boję się nadmiernego osłabienia tym, że jeden bym przecięła.
Ale mimo to jeśli trafiam przy kopaniu na coś grubego, to przesuwam się z kopanym dołkiem. Nawet wychodzi to na plus, bo daje bardziej nieregularnie rozrzucone rośliny, co moim zdaniem wygląda bardziej naturalnie. Ale nadal w każdym, absolutnie każdym miejscu ziemia jest poprzecinana mnóstwem małych i średnich korzeni, więc przy kopaniu koniecznym akcesorium jest sekator, żeby je wszystkie wycinać. No i łopatka zahacza nieustannie o nie, dlatego po przejściu wierzchniej warstwy pogłębiam zwykle doły... gołymi rękami Ręka jednak zmyślniej sobie między korzeniami radzi. Tylko w efekcie mam wiecznie czarne paznokcie, nie do domycia

Ewa, w temacie paznokci: ja stosuję dwie pary rękawic - gumowe cienkie i na to robocze. W przypadku potrzeby czucia (pielenie drobnicy) - tylko cienkie gumowe.
Mam zabezpieczenie przed bakteriami (tężec itepe) oraz przed czarnymi paznokciami. Wiem oczywiście, że są osoby, które lubią dotyk ziemi, ja do nich nie należę i dla mnie "gumiaki" na rękach są codziennością ogrodową . Kupuję paczkę 100 sztuk w drogerii i niestraszne mi częste dziurawienie .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 14:08, 03 wrz 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14543
Wspaniały jest Twój las .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies