U mnie faceci od wycinki przycięli też moje tuje , mam spokój na kolejny rok

Mogę Ci zrobić zdjęcie moich które podkrzesałam od dołu ale tylko od strony mojego ogrodu, od strony płotu zostawiłam gałęzie, dzięki temu mam cały czas zasłonę od drogi. Jednej wycięłam całą gałąź bo była kilku pniowa. Tej odsłoniłam pień, po kilku latach pień jest już mniej widoczny.
Nie dasz rady sama ciąć tych tui, jeśli je zostawisz i tak musisz wołać kogoś do pomocy, a jeśli wytniesz w całości to na płot możesz założyć jakąś matę. Też tak można

Najlepiej było ja sąsiad miał tam poustawiane drewno do kominka, szkoda że już tego nie robi, czyżby już nie palił w kominku?
Twój wątek cudownie się czytało, fajna jest taka obserwacja rozwoju, zmian w ogrodzie. Twój już w trzecim roku od założenia był pięknie rozrośnięty. Bardzo mi się podobały te żółte kwiaty, wysiane w masie, tworzyły piękną łączkę

Za lawendę dziękuję, zazdroszczę ci jej ale póki co nie mam dla niej miejsca, na murku przemarza, tam teraz kocimiętka się panoszy, jest odporna na mróz

U Ciebie ma wspaniałe warunki przy te ścieżce

Muszę być u Ciebie w pierwszej połowie czerwca, choćby żabami biło to przyjadę

U mnie też w tym czasie jest najpiękniej, więc zapraszam też do siebie, u mnie może być nawet wcześniej