Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Znowu na wsi

Znowu na wsi

ajka 21:29, 28 mar 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 5914
Ja też dzisiaj popracowałam, ale że było dość zimno i wietrznie, już czuję, że boli mnie gardło. Ja nawozy sypnę dopiero jak już wszędzie będę miała porządek na rabatach. Jeszcze mam sporo liści do wyzbierania. No i taras ... wygląda jak koszmarek.
____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
Joku 21:39, 28 mar 2026


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 13854
Mirka, też to przemijanie odczuwam, zwłaszcza przekwitanie przebiśniegów, pierwszych wiosennych kwiatów. Zawsze mi wtedy robi się smutno.
Najpierw wysypałam nawóz bo chciałam wzruszyć nieco ziemię na rabatach. Obornik i kompost w następnej kolejności, punktowo pod poszczególne róże. Tak mi wyszło w tym roku .
Obiecywałam zdjęcia ale dzisiaj nie było warunków do robienia zdjęć - sąsiedztwo wyległo tłumnie na zewnątrz, szczelniejszej przesłony czyli liści na krzakach jeszcze brak. A ja się krępuję latać z aparatem po ogrodzie jak ludzie patrzą .

Vita, wcale się nie dziwię że rzadko nawozisz. Twoja gleba w ogrodzie po prostu tego nie wymaga. Wszystko rośnie "samo z siebie" . Ciągle w pamięci mam te upiornie ciężkie donice które nam z takim poświęceniem przytargałaś.

Ewa, no rozsypałam. Taki harmonogram sobie wymyśliłam . Część już przemieszałam haczką, reszta leży na wierzchu. Jutro może dokończę resztę.

Haniu, też mnie cieszy że laryngolog się do niczego nie przyczepił. Najpierw zadbaj o zdrowie, rośliny nieco poczekają. Zdążysz. Noce jeszcze ciągle z przymrozkami, przynajmniej u mnie.
Za życzenia dziękuję, nawzajem.
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
Joku 21:50, 28 mar 2026


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 13854
Ania, ja już pracuję we własnym rytmie oszczędzając kręgosłup i kolana. Więc robię jak mi pasuje .
Mój taras ogarnęłam z grubsza w pierwszej kolejności, pozostały szczegóły. Ale na razie zimnawo więc z tarasu i tak się nie korzysta więc nie ma ciśnienia .
Czytałam u Gosi o nagromadzonych przez ciebie resztkach i braku worków. Gdybyś była bliżej bym tobie podrzuciła bo u mnie panowie worków nie żałują . Mam już spory zapas. Żadne perswazje na nich nie działają .
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies