Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Problemy z tujami

Dodany 09:18, 03 lis 2018
Witam, mam problem z moimi thujami odm. kórnik. Jeden szpaler posadzony jest od dwóch lat i kilka z nich prawie do początku choruje (sadzone były jeszcze zanim poczytałam na Ogrodowisku jak przygotować podłoże ). Pryskałam na wiosnę topsinem, obcinałam gałązki najbardziej brązowo-czerwone. Teraz zauważyłam znów to samo. Pryskać? Da się je uratować?
Kilka wygląda tak:

Reszta wygląda raczej dobrze
Dodany 09:25, 03 lis 2018
Drugi szpaler sadziłam w tym roku we wrześniu - tu już przekopałam wcześniej ziemię w obornikiem, korą i mączką bazaltową. Dużo podlewaliśmy po posadzeniu. Jednak zauważyłam ostatnio, że pojawiają się brązowiejące gałązki. Jak je ratować?
A może jestem przewrażliwiona? ;(
Gardenarium
0z5y0788  2

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 69501
Dodany 09:27, 03 lis 2018
Podstawą jest dobre podłoże, zyzne, przepuszczalne, zasobne w składniki pokarmowe. Brak szmaty pod korą, bo może się kiszą w zbyt wilgotnym podłożu?

Moim zdaniem rozkopać to po odsunięciu kory, pokazać co jest, podnieść ewentualnie gdy za głęboko, może mają za mokro, może coś tam gnije pod korą - podsypać kompostem zmieszanym z przekompostowaną korą. Może ktoś jeszcze doradzi, ale samo pryskanie i cudowanie że stanie się cud, nie pomoże. Zacznij od gleby i poprawy stosunków wodno- powietrznych w glebie.

Moim zdaniem ziemia jest za ciężka, mają za mokro. A może obornik był zbyt świeży?
Dodany 09:40, 03 lis 2018 , edytowany o 09:48, 03 lis 2018
Dziękuję Danusiu. Maty nie mam - czytałam jak ona szkodzi. Glebę mamy bardzo piaszczystą. Podlewamy wodą ze studni jak jest sucho. Odsunę korę o odkopię trochę żeby sprawdzić jak mają się korzenie. To w tych starszych.
Sadzone w tym roku miały zakopany obornik przywieziony wiosną z duuużej pryzmy - wydaje mi się że świeży nie był. Dodam jeszcze że one rosną prawie pod koronami dużych dębów i lip.
Dodany 14:42, 03 lis 2018 , edytowany o 14:57, 03 lis 2018
Odkopałam najgorszego "pacjenta" i korzonki rosną tak jakby z jednej tylko strony, a z drugiej zniknęły. Przekopałam wokół ale w ziemi nie ma żadnego "towarzystwa". Posadzę jeszcze raz w mieszance kompostu, kory i ziemi liścioqej z debu. Zobaczymy.
Gardenarium
0z5y0788  2

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 69501
Dodany 14:34, 04 lis 2018
Korzenie z dobrej strony są ok.
Wygląda na to, że z 10 cm zakopana szyjka korzeniowa, za głęboko były posadzone (ciemny ślad jest).
Dodany 15:46, 04 lis 2018
Za twoją radą Danusiu zaczęłam pokolei wykopywać i odkryłam dwa karygodne błędy przy sadzeniu (biję się w pierś): za głęboko posadzone i (o zgrozo!) nie rozerwana bryła korzeniowa. Teraz to naprawiam.
Gardenarium
0z5y0788  2

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 69501
Dodany 18:05, 04 lis 2018
No to w porę Dobrze, że działasz.
paradas
Bez nazwy

Dołączył: 03 paź 2018
Skąd: Śląsk
Posty: 75
Dodany 11:51, 09 lis 2018
Czy cięcie tuj w tym okresie może być dla nich śmiertelne?
Mój ojciec postanowił sobie zrobić porządki w ogrodzie pod moją nieobecność.
____________________
Damian Paradise czyli mój kawałek raju
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 13068
Dodany 13:14, 11 lis 2018
Nie, nie jest śmiertelne. Może tylko wiosną się okazać, że miejsca cięć podmarzły i trzeba będzie przeprowadzić wiosenne, korygujące cięcie.
Będzie dobrze

____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies