Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Nasz przydomowy ogródek

zbigniew_gazda
Img 0354

Dołączył: 02 paź 2010
Skąd: Podkarpacie
Posty: 10596
Dodany 18:45, 06 lis 2020
Haniu - ryby są lepsze od pierogów i zdrowsze. I tego się trzymajmy. Bądźmy dobrej myśli i patrzmy z nadzieją w przyszłość.

Basiu dziękuję. Jest równo aby lepiej było liczyć he he he.
____________________
Zbyszek - *** Nasz przydomowy ogródek *** Wizytówka ***
Pszczelarnia
Logo 06

Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 28141
Dodany 20:09, 06 lis 2020
Zbyszku, dobrze Cię widzieć i wiedzieć, żeś rześki jak poranki w mojej okolicy. Zawsze tak omączasz pierogi? Po co?

Muszę i ja je zrobić, bo uwielbiam.



____________________
Ewa Pszczelarnia. Wizytówka
zbigniew_gazda
Img 0354

Dołączył: 02 paź 2010
Skąd: Podkarpacie
Posty: 10596
Dodany 20:53, 06 lis 2020 , edytowany o 21:01, 06 lis 2020
Ewo wracam do formy i 5 km spaceru dziennie to już nie problem. W sierpniu i do połowy września nie było tak różowo. Chodzimy z pieskiem po bezdrożach i bezludziach.
Pierogi muszą mieć "podkład" z mąki bo inaczej się przykleją do stolnicy i trudno by ich było oderwać do gotowania bez rozerwania.
Wspominamy nasze spotkanie u Alinki. Pozdrawiamy.

A i jeszcze jedno - mąkę ze stolnicy po zabraniu pierogów przesiewam i wraca z powrotem tam gdzie była.
____________________
Zbyszek - *** Nasz przydomowy ogródek *** Wizytówka ***
Joku
Dsc02767

Dołączył: 09 paź 2010
Skąd: niedaleko morza, okolice Trójmiasta
Posty: 8402
Dodany 21:44, 06 lis 2020
Z nóg zwaliła mnie ta ilość pierogów . Ile czasu to wam zajęło?
____________________
Jola - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
zbigniew_gazda
Img 0354

Dołączył: 02 paź 2010
Skąd: Podkarpacie
Posty: 10596
Dodany 07:34, 07 lis 2020
Jolu nie tak dużo. Maszyna robi ciasto w 3 minuty. Farsz z gotowaniem ziemniaków 0,5 godziny, lepienie pierogów - 2 godziny.
____________________
Zbyszek - *** Nasz przydomowy ogródek *** Wizytówka ***
hankaandrus_44
Img 0297  2

Dołączył: 10 lut 2017
Skąd: Koszalin
Posty: 3725
Dodany 09:31, 07 lis 2020
Miałam duża rodzinę, lubiącą pierogi- wiem ile czasu potrzeba, żeby zaspokoić do sytości. Moje nie mogły tak spokojnie leżeć i czekać. Natychmiast znikały. ze stołu. Dwoje lepiło. Jeden był zawiadowcą przy ogniu, a reszta stała w kolejce z talerzami. Ale wesoło było.Teraz też ją mam/ rodzinę/ tylko czasu mam więcej, to moge rozłożyć wykonanie specyfiku w czasie. Ale i tak, okrzyk radości, gdy misa na stół wjeżdża, zawsze kucharkę dopinguje.

Smacznego.
zbigniew_gazda
Img 0354

Dołączył: 02 paź 2010
Skąd: Podkarpacie
Posty: 10596
Dodany 09:32, 07 lis 2020
Mam syropek i ja.

____________________
Zbyszek - *** Nasz przydomowy ogródek *** Wizytówka ***
zbigniew_gazda
Img 0354

Dołączył: 02 paź 2010
Skąd: Podkarpacie
Posty: 10596
Dodany 09:39, 07 lis 2020
hankaandrus_44 napisał(a)
Miałam duża rodzinę, lubiącą pierogi- wiem ile czasu potrzeba, żeby zaspokoić do sytości. Moje nie mogły tak spokojnie leżeć i czekać. Natychmiast znikały. ze stołu. Dwoje lepiło. Jeden był zawiadowcą przy ogniu, a reszta stała w kolejce z talerzami. Ale wesoło było.Teraz też ją mam/ rodzinę/ tylko czasu mam więcej, to moge rozłożyć wykonanie specyfiku w czasie. Ale i tak, okrzyk radości, gdy misa na stół wjeżdża, zawsze kucharkę dopinguje.

Smacznego.


Nas nie ma tak dużo, to wystarcza na 2 dni. Też są pochłaniane z zadowoleniem a opinia że nigdzie się nie spotkali z takim smacznym i doprawionym farszem dopinguje wykonawcę do działania.
____________________
Zbyszek - *** Nasz przydomowy ogródek *** Wizytówka ***
hankaandrus_44
Img 0297  2

Dołączył: 10 lut 2017
Skąd: Koszalin
Posty: 3725
Dodany 11:17, 07 lis 2020
No każdy ma swój sposób na doprawianie "farszczu"- nazwa dzieciom odpowiadała lepiej z dodatkiem jescze cz na końcu, rymowało się z barszczem! i tak zostało w rodzinie.

A do syropu brakuje mi cytryn, muszę jutro zamówić dostawę. 3Maj się!
Pszczelarnia
Logo 06

Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 28141
Dodany 21:03, 07 lis 2020
zbigniew_gazda napisał(a)
Ewo wracam do formy i 5 km spaceru dziennie to już nie problem. W sierpniu i do połowy września nie było tak różowo. Chodzimy z pieskiem po bezdrożach i bezludziach.
Pierogi muszą mieć "podkład" z mąki bo inaczej się przykleją do stolnicy i trudno by ich było oderwać do gotowania bez rozerwania.
Wspominamy nasze spotkanie u Alinki. Pozdrawiamy.

A i jeszcze jedno - mąkę ze stolnicy po zabraniu pierogów przesiewam i wraca z powrotem tam gdzie była.


O tak, odpowiedziałeś zgodnie z intencją pytania - co potem z mąką ze stolnicy?

I ja wspominam te dawne czasy szalonych zjazdów ogrodowych, nocy przegadanych o roślinach i tłumnych spotkań. Oj... .
____________________
Ewa Pszczelarnia. Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies