I jeszcze dwie cienkie bluzy z jednego wykroju, do latania na co dzień
Uwielbiam te wilki
Ta jest podobno epicka
Na maszynie mam jeszcze psychodeliczne pandy- z tego będzie bluzka dla Kaliny. Szyją się także 3 dresy dla rocznego chrześniaka i co gorsze- zamówiłam piękne i drogie materiały na bluzkę i sukienką dla siebie- aż się boje, bo to wyższa szkoła jazdy.
M sugeruje bym emigrowała do Bangladeszu i tam robiła karierę szwaczki, to przynajmniej coś zarobię na tym szyciu