Margarete i Leonarda sobie wpisze do ewentualnego zakupu, bardzo ładne. U mnie totalny balagan w rozach. Chyba pomylilam sadzonki i 10 szt. musze dopasowac jak zaczna kwitnac. Ech. Moja balaganiarska natura sie odezwala przy sadzeniu
Leonardo ta różowa jest w rzeczywistości trochę bardziej stonowana, mniej jaskrawa, zresztą Margareta też, szczególnie w gorące dni są jaśniejsze,
Margareta to róża Austina, ona chyba jest już niedostępna? ma pokrój szeroki, trochę bałaganiarski, nie każdemu to pasuje
dziękuję Basiu O dziwo ich kolory i kwiaty nie męczą mnie, mogę się na nie gapić godzinami, w przeciwieństwie do rodków
Tak, ostróżka, zimuje, tylko musisz ją ściąć nisko, przy ziemi przed zimą, bo jak się naleje do jej łodygi woda i potem zamarznie, to przemarza. Gdzieś tak wyczytałam, bo u mnie też wcześniej czasami przemarzały.
I druga rada, to wczesną wiosną wysyp dookoła niej granulki na ślimaki, bo bardzo ją lubią, i potrafią zjeść do zera, też tak miałam
Z chęcią sobie obejrzałam różany spektakl u Ciebie. Krzaki całe w kwiatach!
Bardzo mi się też ten pełny mak spodobał. Jeżeli jest jednoroczny, to bardzo proszę o zebranie nasion