Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Mój azyl na wichrowym wzgórzu

m_gocha
1b

Dołączył: 13 maj 2014
Skąd: Małopolska
Posty: 2770
Dodany 23:18, 22 lis 2019
Anitko! Twoje relacje z ogrodów obejrzałam - uczta dla oczu i duszy

Wyjazdu do Szkocji zazdroszczę (tak pozytywnie oczywiście) to takie moje ciche, niespełnione marzenie. Przyznam, że zdarza mi się oglądać program "Ucieczka na wieś" głównie ze względu na niepowtarzany klimat tamtejszych posiadłości, domów i krajobrazów. Choć niekoniecznie w moim guście są prezentowane wnętrza i ich wystrój

Glediczją i mi zasiałaś niepokój w sercu Będę myśleć...
Doszłam do wniosku że potrzebuję małego drzewa raczej o naturalnym pokroju.

Wzdycham do brzóz nieustannie... Ale to nie takie małe drzewa no i ten płytki system korzeniowy i ich wysysanie wody wokół siebie W małym ogrodzie taki jak mój to spory problem

m_gocha
1b

Dołączył: 13 maj 2014
Skąd: Małopolska
Posty: 2770
Dodany 23:26, 22 lis 2019
Powiedz mi jak obchodzisz się z pestkami dyni aby mogły byś wykorzystane do siewu? Wystarczy po wyjęciu wypłukać i wysuszyć? Czy można po czymś poznać które nasionka zakiełkują a które są "puste"?
Gdyby Ci zostało jeszcze jakieś nasionko z tej białej dyńki to chętnie bym przygarnęła
basia3012
042

Dołączył: 25 gru 2017
Skąd: Warmia
Posty: 2895
Dodany 00:36, 24 lis 2019
Zaglądam Anitko w nadziei na zdjęcia a tu nic. Mam nadzieje, że z uchem dobrze się skończy lub skończyło już. Zdrowia życzę.
Z glediczjami wyjaśniło się. Po obejrzeniu zdjęć Pani sprzedająca stwierdziła, że faktycznie nastąpiła pomyłka i dośle mi Sunbursty. Te pomyłkowe glediczje spakuję i odeślę.
____________________
BasiaOgród Basi
Anitka
Avataerk

Dołączył: 02 cze 2013
Skąd: okolice Krakowa
Posty: 5911
Dodany 09:01, 08 gru 2019
Anda napisał(a)


O boszsz, to jeszcze gorzej niż u nas...


Nie lubię tego widoku
Anitka
Avataerk

Dołączył: 02 cze 2013
Skąd: okolice Krakowa
Posty: 5911
Dodany 09:02, 08 gru 2019 , edytowany o 09:02, 08 gru 2019
sylwia_slomczewska napisał(a)
I wszystkie owady, które w tym sianku chciały zimować przestały istnieć


To się dzieje w czerwcu, gdy łąka tętni życiem
Anitka
Avataerk

Dołączył: 02 cze 2013
Skąd: okolice Krakowa
Posty: 5911
Dodany 09:06, 08 gru 2019
Pszczelarnia napisał(a)


Anito, ale jakby ustawił kopki z sianem, to by je zabrał i też nie ma tego bio-okrycia. Jednak ten skoszony mulcz się rozsypuje, rozwiewa (pozostaje w miejscu skoszenia w innej postaci) i owady sobie poradzą, one nie zimują na wierzchołkach traw.

Wydaje mi się. Przecież gorzej byłoby, gdyby skosił i grabił "do gołego", chcąc pozyskać jak najwięcej siana.


Pszczółko, ale to robią w czerwcu. Kwitnące rośliny nawet jeszcze nie zdążają zawiązać nasion. Coraz mniej w niej bioróżnorodności. I wiele żyjątek podczas tego mulczowania ginie. A gdy siano leży i schnie to część ma czas uciec.
Anitka
Avataerk

Dołączył: 02 cze 2013
Skąd: okolice Krakowa
Posty: 5911
Dodany 09:07, 08 gru 2019
basia3012 napisał(a)


Dzięki Anitko za informacje. Tamten klon palmowy to już przeszłość.
Anitko zajrzyj do mnie, bardzo Cię proszę bo kupiłam glediczje i coś mi nie pasuje. One mają kolce mimo, że są małe. Kupowałam Sunburst a chyba przysłano mi inna odmianę.


Byłam wcześniej i napisałam. Czytałam, że uznali reklamacje.
Anitka
Avataerk

Dołączył: 02 cze 2013
Skąd: okolice Krakowa
Posty: 5911
Dodany 09:11, 08 gru 2019
Urszulla napisał(a)


Anitko, na pewno niejedno wymyślisz bo widziałam miejsce z warzywnikiem i ostatnie z wycinką żeby luz zrobić na nowości. Poza tym zawsze można upchać wszystko, byłaś u Gosi i Krzysia


Byłam u niejednego mistrza upychania, ale ja tak nie potrafię. Już przekonałam się nieraz, że potem to upychanie spędza mi sen z powiek i nie wiem co robić z tym ściskiem. I eM też czuwa nad upychaniem To mój drugi głos "rozsądku".
Anitka
Avataerk

Dołączył: 02 cze 2013
Skąd: okolice Krakowa
Posty: 5911
Dodany 09:22, 08 gru 2019
m_gocha napisał(a)
Anitko! Twoje relacje z ogrodów obejrzałam - uczta dla oczu i duszy

Wyjazdu do Szkocji zazdroszczę (tak pozytywnie oczywiście) to takie moje ciche, niespełnione marzenie. Przyznam, że zdarza mi się oglądać program "Ucieczka na wieś" głównie ze względu na niepowtarzany klimat tamtejszych posiadłości, domów i krajobrazów. Choć niekoniecznie w moim guście są prezentowane wnętrza i ich wystrój

Glediczją i mi zasiałaś niepokój w sercu Będę myśleć...
Doszłam do wniosku że potrzebuję małego drzewa raczej o naturalnym pokroju.

Wzdycham do brzóz nieustannie... Ale to nie takie małe drzewa no i ten płytki system korzeniowy i ich wysysanie wody wokół siebie W małym ogrodzie taki jak mój to spory problem



Też często ten program oglądam i wzdycham Choć pogoda w Szkocji mnie odstrasza.

Glediczje jak większość roślin ma swoje plusy i minusy.

Gdy sadziłam pierwsze rośliny trafiliśmy na rok bardzo mokry i deszczowy. Miałam problem z zalewanie. Postanowiłam, że posadzę w najniższym miejscu działki brzozy, by wypijały nadmiar wody. A po kilku latach nie maja co wypijać. Bardzo szybko tracą liście pod koniec lata, ale na szczęście nie mam problemu z innymi roślinami, które posadziłam obok nich równocześnie je sadząc.
Anitka
Avataerk

Dołączył: 02 cze 2013
Skąd: okolice Krakowa
Posty: 5911
Dodany 09:27, 08 gru 2019
m_gocha napisał(a)
Powiedz mi jak obchodzisz się z pestkami dyni aby mogły byś wykorzystane do siewu? Wystarczy po wyjęciu wypłukać i wysuszyć? Czy można po czymś poznać które nasionka zakiełkują a które są "puste"?
Gdyby Ci zostało jeszcze jakieś nasionko z tej białej dyńki to chętnie bym przygarnęła


Ja wyciągam, nawet nie pukam. Rozkładam do suszenia. Wybieram te najbardziej wypukłe i z dyni, które rosną jak najdłużej pozostawiona na nasionka.

Nasionka mam jeszcze. Podaj mi adres na pw to wyślę pocztą.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies