Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Choroby klonów, klon - Acer

Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 4141
Dodany 19:09, 02 maj 2018
Mixtoorka

Karolino nie masz za co przepraszać.
Spójrz na ciemne plamy /ostatnia fotka/ na pniach. Jeżeli ciąć to poniżej tych plam. Po odcięciu porównaj przekrój z tymi ze str 20 - 22. Tam jest pokazana werticilioza, fytoftoroza charakteryzuje się brązową obwódką tuż pod korą i to można zobaczyć odcinając tylko pasek kory do drewna. Zabezpieczać rany trzeba i dezynfekować narzędzia choćby jodyną. Doglebowo Previcur lub Aliette 6l/1m2 cieczy roboczej 3x co 10 -14 dni.


Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14460
Dodany 13:01, 03 maj 2018
Mixtoorka
Bezpieczny (bezkarny) termin cięcia klonów japońskich to luty/marzec. Niektórzy tną w sierpniu. W tych terminach nie ma ryzyka nowej infekcji. Na twoim miejscu bym klona obcięła nisko. Taka desperacka próba ratowania. Miałam podobny przypadek i udało się. Klon dość szybko odbuduje się.
Na przyszłość rób dokładny przegląd klonów w lutym. To dobry czas na reagowanie na wszelkie zmiany.
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
loretta

Dołączył: 01 cze 2015
Skąd: Szczecin
Posty: 83
Dodany 20:51, 13 maj 2018
Hej, czy może ktoś wie, co memu klonowi polnemu dolega? Liście wyszły migiem ale jak pożarte, niektóre zdrowe ale wiele jak pogryzionych. Szkodników nie zauważyłam prócz wszędobylskich mrówek. Przyznaję że w marcu klon był silnie cięty. Wiem, to nie pora...
Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 4141
Dodany 21:04, 13 maj 2018
Loretta

To szpeciele. Potrzebny oprysk ortusem, po 7 - 10 dniach envidorem następnie mospilanem. Sytuacja powtórzy się w drugiej połowie lipca lub na początku sierpnia, a to będzie wymagało kolejnych zabiegów.


Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
loretta

Dołączył: 01 cze 2015
Skąd: Szczecin
Posty: 83
Dodany 23:03, 13 maj 2018 , edytowany o 23:06, 13 maj 2018
Mazan napisał(a)
Loretta

To szpeciele. Potrzebny oprysk ortusem, po 7 - 10 dniach envidorem następnie mospilanem. Sytuacja powtórzy się w drugiej połowie lipca lub na początku sierpnia, a to będzie wymagało kolejnych zabiegów.


Pozdrawiam


No niech Cię wyściskam! A ja bym nic nie robiła bo robali nie widzę!! Ale żadnych pypci nie ma. PS to przez to cięcie może?

I pytanko techniczne: jak spryskać ok 5 metrowe drzewo? ledwo z drabiny cięłam piła na wysięgniku...
Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 4141
Dodany 08:55, 14 maj 2018
Loretta

Mogą mylić lekkie wybrzuszenia na liściach i prawdopodobnie masz rację z nic nierobieniem. Podobnie wygląda początkowa faza rozwoju czarnej plamistości liści klonu, której można tylko zapobiegać zgrabiając opadające liście. Przy takiej wysokości drzewa technicznie oprysk staje się niewykonalny - trzeba pogodzić się z utratą dekoracyjności.


Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
loretta

Dołączył: 01 cze 2015
Skąd: Szczecin
Posty: 83
Dodany 10:42, 14 maj 2018 , edytowany o 10:44, 14 maj 2018
Czarna plamistośc liści klonu? Ło matko, a takie zdrowe drzewko było Doczytałam, że można też podlać duże drzewo w obrębie korony bądź wstrzyknąć preparat po dokonaniu odwiertu. Czyli jak, drzewko kaput? Nie tylko dziwią mnie te "nadżerki" w liściach, liście są jakby lekko zwiędłe, obwisłe, mimo, że duże. I chyba to szpeci najbardziej. Część jest bez złych oznak.
Mixtoorka
Dsc09052

Dołączył: 21 kwi 2015
Skąd: Wałcz
Posty: 3771
Dodany 17:31, 15 maj 2018
Ścięłam klona.pół pędu prawego żyje, jak długo?

____________________
Karolina-Pan Maluśkiewicz
Mixtoorka
Dsc09052

Dołączył: 21 kwi 2015
Skąd: Wałcz
Posty: 3771
Dodany 18:21, 17 maj 2018
Każdego dnia większy. Połowicznie rośnie.

____________________
Karolina-Pan Maluśkiewicz
Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 4141
Dodany 21:23, 17 maj 2018
Mixtoorka

Muszę się przyznać do pomyłki - to jest werticiloza nie fytoftoroza. Nie była wyraźnie zaznaczona, ale rozwój grzyba teraz jest widoczny. Trudno oceniać ukrytą chorobę, ale jeśli odrośl żyje , nie więdnie, stosuj dalej zabiegi wyniszczające grzyba. Jest szansa, że się uda.


Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies