Hortensje krzewiaste. Troszkę mają tam za sucho. Będę ściółkować trawą, a miodunki gdzieś przesadzę.
Powojnik Błękitny Anioł zapewnia kwiaty jak róża kończy kwitnienie.
I to tyle na razie.
W sobotę byłam na pół dnia zebrałam czarną porzeczkę i agrest i deszcz mnie przegonił. W domu zrobiłam soczek. Teraz czekam na kolejny weekend.
Koniec
Ooo, i to zdjęcie chyba pokazuje jeden z sekretów wspaniałego wyglądu Twojego ogrodu - dużo, duuużo sztuk jednego gatunku Kurczę, teoretycznie wiem że to daje najlepszy efekt, ale potem będąc w szkółce jakoś mi szkoda pół bagażnika jedną rośliną zająć, i znowu kupuję po kilka zaledwie sztuk
Ula nic nie szkodzi. Trochę nadrabiam zaległości. Dziś leniwa sobota u mamy.
Dziękuję Czekam niecierpliwie, aż mi ta kratka zarośnie clematisami, a one jak na złość coś słabo w tamtym miejscu rosną. Muszę chyba gnojówką podlać. A jak twoja łączka, bo jeszcze nie dotarłam do twojego wątku?
Naturalizuje się. Najgorzej, że jak mała to zostawiam, bo jeszcze mam miejsca, gdzie chcę podosadzać. A potem nie ma czasu na to przesadzanie. Potem to chyba przyjdzie mi kosić, jak będzie włazić na ścieżkę.
Ewa to jest efekt podziału własnych roślinek. Też mi zawsze szkoda kasy na hurtowe ilości roślin w szkółce. Na efekty niestety trzeba wtedy trochę dłużej czekać. Teraz to nawet robi się tych roślin za dużo, a szkoda wyrzucać. Jak chcesz, to ci mogę coś wysłać we wrześniu jak temperatury będą niższe.
Możesz napisać cos więcej o tych sznurkach? Zaciekawiło mnie to bo też mam takie pokładające się powojniki i nie umiem sprawić żeby trzymały się pionu.
Brałam taki kawałek zwykłego sznurka o długości powyżej 1 metra. Składałam na pół, żeby sobie wyznaczyć środek i od tego miejsca złożenia po obwodzie rośliny robiłam taką przeplatankę. Między sznurek garstkę łodyg, potem skrzyżować sznurek i następną garstkę łodyg. Nie za ciasno, żeby roślina nie była taka ściśnięta i nie za luźno. Potem łączyłam z tym początkiem. Jak objechałam dookoła i miałam jeszcze wolne kawałki sznurka to przez środek rośliny, przez te niezwiązane łodygi, przeprowadzałam sznurek na drugą stronę, do tego sznurka na obwodzie, ale od wewnętrznej strony, Czasem nawet i parę razy tak na przestrzał się udawało. Mam nadzieję, że jasno wytłumaczyłam. W razie W pytaj.