***
Tawuły zawsze udane. Teraz w pąkach wisteria, powinna zachwycić...
Tymczasem pierwsza azalia wygląda tak, lada chwila w rozkwicie.
Bzy przykuwają zapachem.
Zanim zabielą się konwalie, kwitną fiołki olbrzymy.
Dziękuję Iwonko Masz rację. Ogród rósł razem z moimi pomysłami i możliwościami. Często przychodziły wątpliwości czy dobry styl i kierunek wybrałam do stworzenia ogrodu.....Uwielbiam kwiaty, dużo kolorowych kwiatów... i one wpłynęły na ostateczny (?)...., na obecny kształt ogrodu.
Prace syna z metalu na pewno dodają uroku
Pozdrawiam
Tawuły i migdałki idealnie wyeksponowane. Genialnie i pięknie.
A ogród przez te 12 i więcej lat dojrzał wraz z ogrodniczką i jej potrzebami, wiedzą, możliwościami. Już w pierwszych nasadzeniach widać kształty, które lubisz. Tu nie ma się z czego śmiać ) tylko chwalić za wytrwałość w dążeniu do celu i zazdrościć zdolnego syna ))
Czasami tak jest
Jejku, ryłam i zmieniałam, znowu ryłam, dalej ryję i zmieniam, ale może kiedyś koniec?
Ja już wiem, które rodki bym nie kupiła
U nas dziś tylko 16 na plusie, wiatr lekki, nie za ciepło, ale do pracy akurat, jakos opornie mi szło
2 dni temu cięłam tawuły, a one znowu urosły
a gdzie do końca inne
moja zmora się zaczęła, nasiona tych ogromnych poniemieckich drzew, mam wszędzie, syf totalny
zamiatania, odkurzania, a jak to zacznie się wysiewać, sryliony siewek
zostawiliśmy poduchy na 30 minut, stale chowamy i...Leoś poszarpał wszystkie, kupiłam już nie wiem który raz, nawet z folii na razie nie wyciągam
a wcześniej przez 2 lata Misia niszczyła
chyba i tu jakąś zaporę zrobię
bo w sumie nie chce mi się za każdym siadaniem chować
Gosia, z drzewa jestem suuuper zadowolona . Pójdę sobie przy okazji obejrzeć jak Tobie rośnie.
A tawuły to tak same z siebie... ja je tylko tnę choć w tym roku zdążyłam przyciąć tylko wsadzone w zeszłym roku małe princeski na frontowej. I powiem Ci, że po cięciu po prostu rosną w oczach!!! To rośliny wprost wymarzone dla mnie .
Nie wiem czy to dobrze widać... ale może coś takiego?? Zamiast tawuły jednej mógłby być czosnek karatawski...
Chciałabym uniknąć kupowania roślin a takie mam do przesadzenia... co myślicie??
U Bożenki czytałam o przymrozku, ale i u mnie zimno jak diabli. A niby słonko świeci. Dziś nad ranem ustawiłam ogrzewanie u dzieciaków - dobrze że mam ogrzewanie nie centralne Zośka pojechała na wycieczkę w kurtce i czapce..
W ogrodzie wszystko razem kwitnie - tulipany, bzy, szafirki i tawuły, niedługo kaliny... jabłonki, wiśnie... trochę za szybkie tempo
Fajnie że zajrzałaś
Chyba zrobię tam właśnie grupę roślin, poprzesadzam co mam w nadmiarze a dokupię tylko trawki dla rozjaśnienia.
Tawuły mam więc też tam się znajdą
Basiu, wpadłam do Ciebie na chwilkę ale widzę, że tu więcej czasu trzeba spędzić . Byłam już kiedyś w odwiedzinach i zapamiętałam te tuje teścia z pierwszych postów. Pewnie dlatego, że sama powolutku zmieniam ogród, w którym są rośliny (głównie iglaki) posadzone lata temu, bez żadnej myśli przewodniej.
Zaznaczam, by od teraz być bardziej na bieżąco .
Co do tej rabaty z olbrzymem nutkajskim i studnią to poszerzyłabym ją na tyle by właśnie obsadzić w obwódce czymś bardziej konkretnym niż bluszczem. Skoro tam patelnia to może tawuły (wcześnie startują i znoszą cięcie nawet kilka razy w sezonie) i rozplenice?
Dzięki za pochwały .
Mirko fajnie że rutewka już ruszyła, u mnie jeszcze nie wszystkie widać.
Co do magnolii to mam dwie i obydwie kształtowałam - po kwitnieniu u kobus goliłam całą łodygę u Iolanthe tylko delikatnie, nie odbijają od dołu.
Ja też się nie palę do przesadzania cebulek ale chyba w tym roku już trzeba będzie.
Daj znać jak Twój dereń ale on jeszcze młody to ma prawo jeszcze nie zakwitnąć.
Witaj, dzięki za pochwały, tawuły to wspaniałe rośliny - niekłopotliwe
sasanki
floksy i żagwiny jeszcze nie pokazały pełnego kwitnienia
magnolie przekwitają, tawuły kwitną a...wisteria w pąkach
ptaki śpiewają od wczesnego ranka, więc czas na spanko
Romciu hortensja cuuudowna. Ile lat już u ciebie rośnie? Bardzo bym chciała, żeby moim się spodobało i tak pięknie rosły.
Tawuły bardzo lubię za te wiosenne kolorki, choć już kwitnienie mnie denerwuje. Ale wtedy ciacham.
Tak, to jest zdecydowanie czas tawuły Szkoda, ze tak krótko kwitnie, ale potem ma też wielką zaletę - przez cały sezon nie rzuca się po kwitnieniu w oczy, chociaż rośnie na samym brzegu rabaty
Gabiiiiii, pokazałabyś też kawałeczek swojego ogrodu - przecież tęsknimy za Twoją "bombonierką z pralinkami"...
Wspomniałam o pnących bo u rodziców 2 krzaki mają z 15lat jeśli nie więcej i udaje nam się je utrzymać w ryzach, parę razy miały większe cięcie i to zupełnie nie w sezonie cięć róż bo jak akurat byłam w PL [ok, nie w trakcie kwitnienia] i wg mnie są do opanowania. Gałązki oraz kwitnienie skupia się w górnej części i tak do metra to są dosłownie 3-4 dość grube pnie i tyle - stąd propozycja że coś na dole musi być i że mogą wyrosnąć na taką wysokość żeby zagospodarować górną część ogrodzenia.
Ale nie wmawiam, jak kto lubi i woli
w swoim małym ogródku mam 2 eden rose oraz jubilee celebration i to chyba 4 rok i będzie i jakoś aż tak duże nie są.