Też czytałam takie opinie i dlatego jeszcze nie kupiłam. Ale tak naprawdę to wiele roślin miała rosnąć ekstra i nie daje rady. A takie co miały wegetować to szaleją. Nie ma reguły.
A korzenie mi nie przeszkadzają. Tam jest zaplecze ogrodowe, nic nie będę tam innego sadzić poza osłoną.
Przyjedziesz to pomyślimy jeszcze nad tym miejscem
Otóż to, czytając ostatnie wpisy u Ciebie myślałam z tyłu głowy o tym, jak jest u nas. Mamy dom za płotem stosunkowo blisko. W sumie to jest mocno widoczny, a jeśli nie jest, to z powodu betonowego brzydkiego ogrodzenia Ale... ponieważ jest tam "od zawsze", to jakoś wybiórcza ślepota sprawia, że niby go widzę, ale nie widzę. Chociaż gdyby powstawał dopiero teraz, waliłby po oczach.
Za to działka z drugiej strony niedawno została sprzedana, nie wiemy czy się ktoś zamierza budować, ale teraz myślę, że może warto skorzystać z Twoich doświadczeń i strategiczny odcinek zacząć zasłaniać. Na razie tam same sosny
Cześć dziewczyny. Wiosna przyszła, pora wystawić nos z domu.
Dzięki za odwiedziny, powolutku spróbuję nadrobić zaległości w waszych wątkach.
Budowa w zeszłym roku utknęła na pokazywanym wcześniej etapie. Teraz wylali tylko strop nad pierwszym piętrem. Pewnie po miesiącu ruszą dalej w górę.
Póki co zakwitły zeszłoroczne zakupy cebulowe. Nie mają lekko, muszą się przebijać przez grubą warstwę igieł.
Porządki u mnie w fazie wstępnej.