Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka

Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka

mrokasia 18:16, 18 lut 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21096
U mnie podobnie. Dodatkowo, na polnych drogach gdzie chodzimy na spacery jest tak nierówno plus teraz ślisko, że łatwo kostkę skręcić. Dziś po prostu szłam polem a nie ścieżką.
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
Judith 18:36, 18 lut 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13646
mrokasia napisał(a)
U mnie podobnie. Dodatkowo, na polnych drogach gdzie chodzimy na spacery jest tak nierówno plus teraz ślisko, że łatwo kostkę skręcić. Dziś po prostu szłam polem a nie ścieżką.

Tak - wszędzie tam, gdzie ktokolwiek chodził przed odwilżą, nawet na wąskich ścieżkach przez las. Kolejne do kolekcji zjawisko zimowe, którego wcześniej nie doświadczyłam .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
sylwia_slomc... 15:54, 19 lut 2026


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89036
Judith napisał(a)
Nie wiem jak tam u Was, u mnie jednak strach wyjść z domu. Lekka odwilż sprzed kilku dni nadtopiła wierzchnią warstwę śniegu, po czym mrozy wróciły i zrobiło się lodowisko na mojej gruntowej drodze. Teraz napadało na to ok. 10 cm sypkiego śniegu maskując lodową pułapkę. Trzeba być maksymalnie skupionym w drodze z domu do cywilizacji czyli głównej drogi. Wczoraj tak machnęłam ręka łapiąc równowagę, że niemal bark sobie zwichnęłam .

Ja raz przy takiej pogodzie jak mi nogi podcięło potłukłam łokieć upadając na nadgarstek, tak przeniosło uderzenie, myślałam, ze złamałam taki był ból. Bardzo trzeba uważać.
____________________
Ranczo Szmaragdowa Dolina II *** Ranczo Szmaragdowa Dolina *** Wizytówka
TAR 21:36, 19 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13207
Judith napisał(a)

To perukowiec. Przepięknie się przebarwia z bordowego we wszystkie odcienie rudości. Symbol jesieni.
Moje odczucia względem zimy - jak napisałam Magarce . Gdyby teraz nagle wszystko miało stopnieć i miało zrobić się ciepło, byłabym zaskoczona i to bynajmniej nie pozytywnie . Bo w mojej głowie wciąż środek zimy .


A to wiesz, niech u Ciebie zostanie ale u mnie niech sie topi i to jak najpredzej. Juz psychicznie nie wyrabiam. W tej chwili delikatnie mowiac to juz koszmar. Tyle, ze my mamy zime co roku a latem nadmiar opadow wiec rozumiesz, nie po drodze mi z zima i sniegiem

Perukowiec sliczny.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Magara 23:32, 19 lut 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10023
Judith napisał(a)
Nie wiem jak tam u Was, u mnie jednak strach wyjść z domu. Lekka odwilż sprzed kilku dni nadtopiła wierzchnią warstwę śniegu, po czym mrozy wróciły i zrobiło się lodowisko na mojej gruntowej drodze. Teraz napadało na to ok. 10 cm sypkiego śniegu maskując lodową pułapkę. Trzeba być maksymalnie skupionym w drodze z domu do cywilizacji czyli głównej drogi. Wczoraj tak machnęłam ręka łapiąc równowagę, że niemal bark sobie zwichnęłam .


U nas taka sytuacja trwa już od dobrych kilku tygodni
Mnie osobiście zaczyna brakować powietrza. Wychodzę z kawą na taras, ale to mało. Spacery są wykluczone, bo nie stać nas na złamania nóg czy rąk, a taka sytuacja jak teraz u Ciebie trwa i trwa. Dojście do karmników - to wyzwanie, bo pod śniegiem gruba warstwa lodu.
Wyjazd do miasta - hardcore. Najpierw się trzeba przebić drogą, która jest jednotorowa i zlodowaciała - jak tor bobslejowy Jak już się uda wbić w ten tor to trzeba zaklinać rzeczywistość żeby z naprzeciwka nikt nie nadjechał
W moim mieście powiatowym - odśnieżone NIC. Lód wszędzie. Dojście od samochodu (po "cudzie" zaparkowania) i złapanie wózka - to jak Broad Peak

Zgadzam się z TAR. U nas zima co roku jest, jest śnieg, jest biało i czysto. Ale ten rok to lekkie przegięcie
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Judith 14:54, 20 lut 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13646
sylwia_slomczewska napisał(a)

Ja raz przy takiej pogodzie jak mi nogi podcięło potłukłam łokieć upadając na nadgarstek, tak przeniosło uderzenie, myślałam, ze złamałam taki był ból. Bardzo trzeba uważać.

Ło matko, to szczęście, że nic nie złamałaś! Ja mam jakąś schizę, że się połamię, a już najbardziej, że uszkodzę kręgosłup .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 14:55, 20 lut 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13646
TAR napisał(a)


A to wiesz, niech u Ciebie zostanie ale u mnie niech sie topi i to jak najpredzej. Juz psychicznie nie wyrabiam. W tej chwili delikatnie mowiac to juz koszmar. Tyle, ze my mamy zime co roku a latem nadmiar opadow wiec rozumiesz, nie po drodze mi z zima i sniegiem

Perukowiec sliczny.

To prawda, u nas zimy nie było od kilkunastu lat. A ja od zawsze tak kocham śnieg! .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 15:00, 20 lut 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13646
Magara napisał(a)


U nas taka sytuacja trwa już od dobrych kilku tygodni
Mnie osobiście zaczyna brakować powietrza. Wychodzę z kawą na taras, ale to mało. Spacery są wykluczone, bo nie stać nas na złamania nóg czy rąk, a taka sytuacja jak teraz u Ciebie trwa i trwa. Dojście do karmników - to wyzwanie, bo pod śniegiem gruba warstwa lodu.
Wyjazd do miasta - hardcore. Najpierw się trzeba przebić drogą, która jest jednotorowa i zlodowaciała - jak tor bobslejowy Jak już się uda wbić w ten tor to trzeba zaklinać rzeczywistość żeby z naprzeciwka nikt nie nadjechał
W moim mieście powiatowym - odśnieżone NIC. Lód wszędzie. Dojście od samochodu (po "cudzie" zaparkowania) i złapanie wózka - to jak Broad Peak

Zgadzam się z TAR. U nas zima co roku jest, jest śnieg, jest biało i czysto. Ale ten rok to lekkie przegięcie

Takiej zimy nawet nie umiem sobie wyobrazić! (pomijając oczywiście sytuacje górskie)
A tunele na kaszubskich drogach faktycznie widziałam w telewizorni - droga a po bokach śnieżne mury na wysokość ponad metra. Potraktowałam to jak alternatywną rzeczywistość, a to proza życia .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
TAR 16:06, 20 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13207
Ta proza niestety trwa od Sylwestra, snieg mi zohydział. Co dziwne nigdy tak nie mam do zielonosci i kolorów wiosny i lata. Dla mnie mogłoby byc caly rok na przemian wiosna i lato.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Gosialuk 17:55, 20 lut 2026


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 6516
To chyba nie tylko dla ciebie, taka opcja byłaby fajna. Choć patrząc po ilości opadów wiosną i latem, to jednak dobrze, że ten śnieg jest. Z lodem to już inna inszość. Dziś miałam przyjemność jechać taką oblodzoną drogą przez las. Cieszyłam się, że to tylko parę kilometrów.

____________________
Gosia Bylinowa łąka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies