Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka

Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka

Judith 18:42, 21 lut 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13510
U mnie w jadłodajni głównie sikorki, kosy i sójki. Gile okazjonalnie .
Ja do ogrodu też raczej nie wychodzę, ale to z powodu zwałów śniegu i lodowych nierówności - można się uszkodzić.
Ale regularnie chadzam na spacery z piesem - ośnieżony las jest wspaniały! No i na bieżni pomykam - do tego brakuje mi ekranu z widokiem leśnej drogi . Albo choćby rzucenia nań „Chirurgów”, bo nie ma nic nudniejszego od chodzenia na bieżni . Ratują mnie audiobooki .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
GingerO 19:09, 21 lut 2026

Dołączył: 10 lut 2023
Posty: 388
Aż muszę napisać, u nas też sikorki (mnóstwo skórek), kosy, sojki i sroki. W listopadzie mąż zrobił zdjęcia mysikrolika
I też mam podobnie, że lubię śnieg bardzo, bardzo
____________________
Ola
ajka 20:39, 21 lut 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 5784
Kosów u nas dużo wiosną i latem. Zimą nie widzę ich w ogóle.
____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
TAR 23:00, 21 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 12951
Zimowega ptactwa mam sporo i roznych gatunkow. Gile w tym roku byly 2 razy. Ale za to kosow nigdy tyle nie bylo. Zwabilam je na jablka. Poczynaja sobie bardzo swobodnie. Najfajniejsze widoki jak kreca sie przy oknie tarasowym, glownie samiczki i zagladaja do domu. Z racji choroby zaczynam drugi tydzien lezenia. A z lozka mam widok na karmnik. Nie mam sily na zdjecia za to widoki przednie.

Po ogrodzie chodzic sie nie da poza wytyczonymi w sniegu sciezkami. Zasypalo nas totalnie. A jak to zacznie sie topic to poplyniemy. Jedynie czesc sucha pod sosnami i brzozami bedzie zadowolona.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Gruszka_na_w... 16:05, 22 lut 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24423
Judith napisał(a)
Udało mi się dzisiaj uchwycić (niestety kiepskim telefonowym aparatem i to z daleka) gile stołujące się w karmniku


Trafił Ci się wielce egzotyczny ogrodowy gość. Gile w swoim ogrodzie ostatni raz widziałam z 10 lat temu. W tym samym czasie spotykałam je w sporych gromadach na przydrożnych drzewach. Wyglądały jak jabłuszka. Teraz zupełnie ich w swoich rejonach nie spotykam. One, o ile pamiętam, przylatują z północy do Polski tylko jeśli zima jest bardzo mroźna. W ostatnich latach zimy na północy też chyba były łagodniejsze i nie czuły potrzeby odlatywania bardziej na południe.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Magara 23:06, 22 lut 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 9961
Judith napisał(a)
No i na bieżni pomykam - do tego brakuje mi ekranu z widokiem leśnej drogi . Albo choćby rzucenia nań „Chirurgów”, bo nie ma nic nudniejszego od chodzenia na bieżni . Ratują mnie audiobooki .

My też na bieżni codziennie pomykamy - cud nad cuda to jest, bo nie skończyła jako wieszak na ciuchy (a tak wszyscy wyrokowali)
Ja się zadowalam na bieżni telefonem i you tubem z przygotowaną uprzednio play listą - mieszanka z kanałów ogrodowych, kotowych, wnętrzarskich i kulinarnych Korzystam z telefonu, bo na bieżni zmieniam tempo więc muszę mieć podgląd na ekran bieżni.
Małżonek ma tempo stałe, korzysta z tableta i ogląda filmy. Mówi, że im głupszy - tym czas szybciej leci. Chyba obecnie ma na tapecie Rambo
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Judith 12:44, 23 lut 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13510
Ginger, Ajka, TARcia, Hania, gile zjawiają się u mnie dość często, choć główni goście to zawsze sikorki .

Magara, ja w czasie swoich treningów bardzo dbam o postawę ciała, zatem pochylenie głowy nad telefonem nie wchodzi w grę. Stąd myśli o ekranie na wprost twarzy . Rozwiązaniem byłaby bieżnia w salonie, gdzie jest duży telewizor, ale przerabiałam to i jednak nie chcę tam bieżni . Audiobooki są bardzo ok (uwielbiam Filipa Kosiora jako lektora!) przy czym nie każdą książkę mam w tej wersji, wówczas zaciskam zęby i odliczam minuty do końca trasy .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
DariaB 12:57, 23 lut 2026


Dołączył: 31 gru 2021
Posty: 3894
Przybijam piątkę! Ja pół zimy spędzam na bieżni, drugie pół z hantlami w rękach na spacery szans było niewiele bo raz, że zima była śnieżna mocno, to zanim w weekend się ogarnęłam to już ciemno było. Ja się niestety gapię w telefon jak chodzę po bieżni, urabiam męża na tv w sportowym pokoju ale bez rezultatów póki co
U mnie w tym roku była cała ptasia ekipa, tylu gatunków to chyba jeszcze nigdy nie zaobserwowała, to była czysta radość
____________________
Daria Wielkie marzenie w małej przestrzeni
Eupraksja 14:39, 23 lut 2026

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 299
Judith napisał(a)

No właśnie - ta ilość wody po tegorocznej zimie może poprawić sytuację hydrologiczną w Polsce.


Tylko to łagodzi nieco pragnienie, żeby zim nie było w ogóle No i jeszcze nadzieja, że wymarzną kleszcze
____________________
Ewa W zgodzie z lasem na obrzeżach Kampinosu
TAR 14:45, 23 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 12951
Niestety sa badania potwierdzajace, ze kleszcze nie wymarzaja od niskich temperatur
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies