Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Choroby i szkodniki żywotników - tuja - Thuja

Natalia21

Dołączył: 18 kwi 2017
Posty: 29
Dodany 09:59, 21 sty 2020
Witam. Moje tuje Danica w środku właśnie źle wyglądają. Atakuje je misecznik , wiosną było zaledwie kilka sztuk teraz całe są oblepione tym szkodnikiem. Pryskałam Mospilan na początku lipca i będę powtarzać co dwa tygodnie tylko czy to wystarczy? Może ktoś miał podobny problem? Obawiam się, że takiej ilości nie pokonam opryskiem a tuje marnieją ( ok. 30 szt). Może ktoś zna skuteczniejszą metodę?
Kubiaker

Dołączył: 17 wrz 2017
Posty: 3
Dodany 19:35, 11 kwi 2020
Witam serdecznie. Pisze tutaj z prozba o pomoc bo jestem zalamany. Mam 100 tui aureoapicata. Maja u mnie 3 lata. Sa dosc małe. Na poczatku wiosny podsypalem je bardzo mała ilością hydrocomplexu jak co roku jednak w tym roku zastosowalem rowniez substral magiczna sila. Wedlug instrukcji i dawki na opakowaniu. Dzis widze ze polowa z tui( te ktore sa ciagle na sloncu) ma bardzo mocno popękaną kore z gory na dół. Tak mocno ze mozna ją odrywac rękami. Na szybko poszczepiapem te pęknięcia opaskami zaciskowymi. Od czego to ? Od tego ze bylo 20stopni w dzien i minus 3 w nocy? Czy od tego nawozu? Co teraz robic? Czytalem zeby posmarowac mascią tą kore. Rylko tyle ? Uratuje je ? Czy uschną. Bardzo mi ich szkoda. Prosze o pomoc. Zdjec nie mam bo nie umiem tu wstawic. Pozdrawiam
Kubiaker

Dołączył: 17 wrz 2017
Posty: 3
Dodany 20:00, 11 kwi 2020
Gardenarium
Img 1374 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73903
Dodany 20:30, 11 kwi 2020
Zbyt wcześnie nawoziłeś, tak nie można.

Tuje dostały dawkę nawozu, to pobudziło je do wzrostu, zaczęły krążyć soki komórkowe, w nocy na minusie i niestety, soki zamarzły a tym samy powiększyły swoją objętość i kora pękła.

Teraz zacisnąłeś opaski - kolejny ogromny błąd, bo zaraz zatrzymasz krążenie soków i za dwa- trzy lata, tuje całkowicie uschną bo opaski tak się zacisną, że uniemożliwią krążenie .

Usuń te opaski, posmaruj rany funabenem (może ktoś co innego doradzi) i owiń delikatnie czymś gumowym na rok. Albo bez owijania
Kubiaker

Dołączył: 17 wrz 2017
Posty: 3
Dodany 21:05, 11 kwi 2020
Dzieki za odpowiedz. Nawiozlem na przełomie marca i kwietnia. Tak jak wyczytalem tu na forum. Opaski zacisnalem tylko tymczasowo. Oczywiscie ze je usune. Myslalem ze kora sie zabliźni, przestanie tak odstawac i wtedy zdejme. Ale sie nie znam. Nic im nie bedzie ? Grzyb sie nie wda? Nie uschną? Narazie rozumiem juz magicznej sily nie uzywac..
amarylis

Dołączył: 13 kwi 2020
Posty: 3
Dodany 21:16, 13 kwi 2020 , edytowany o 21:23, 13 kwi 2020
Cześć, proszę o poradę co za choroba zaatakowała moje tuje Aurea Nana. Nie zaobserwowałam szkodników, igły o zmienionym kolorze są suche. Tuje mają ok. 10 lat, nieprzesadzane. Objawy zaobserwowałam na 2 z 3 szt.
____________________
Kasia
Karol99
09af97e2 a934 4074 b7b6 9afaebb3a2f8

Dołączył: 01 mar 2014
Skąd: kujawsko-pomorskie
Posty: 11822
Dodany 21:55, 13 kwi 2020
Raczej to wina zimnych, wysuszających wiatrów zimą. To zywotnik wschodni, który jest na to wrażliwy. Wszystkie gałązki, które maja kolor brązowy lub zaczynaja blednąć będą do usunięcia.
____________________
Karol- Ogród tworzony z pasją *** Wizytówka
marcinp

Dołączył: 22 kwi 2020
Posty: 3
Dodany 19:55, 22 kwi 2020
Witam!
Chciałbym spytać czy ktoś jest w stanie rozpoznać co to za larwa na zdjęciu. Mam dużo małych kulek pod tujami które wyglądają jak nawóz i strzelają jak się je rozgniecie. W zeszłym roku nawoziłem nawozem długo działającym, dlatego jest to pierwsze co nasuwa się na myśl. Problem w tym że kulek jest bardzo dużo, a po usunięciu kory ukazały się białe larwy jak na zdjęciu. Niektóre kulki są puste z małym otworem. Wygląda więc ze są to jaja z których są te białe larwy.
marcinp

Dołączył: 22 kwi 2020
Posty: 3
Dodany 19:57, 22 kwi 2020
Zdjęcia do postu powyżej
tomi_ok

Dołączył: 24 kwi 2020
Posty: 3
Dodany 13:28, 24 kwi 2020
Witam się jako nowy członek tej, jakże pomocnej Społeczności.
Żeby nie tracić Państwa czasu i zbytnio się nie rozwodzić, zadam pytanie prosto z mostu.
Czy to co widać na zdjęciach, a więc czernienie gałązek, co skutkuje późniejszym usychaniem, jest spowodowane moczem zwierząt? Czy szukać przyczyny gdzie indziej?
Ja sam nie mam zwierząt, ale czasem przybłąka się jakiś kot, może to jego sprawka.
Dodam, że te gałązki występują na kilkunastu szmaragdach, raczej do połowy wysokości, i raczej od strony ogródka, nie ogrodzenia. Ta czerń jest bardzo głęboka, aż smolista i połyskująca.
Co z tym począć? Jak dalej będę je wycinał, to pół krzaczka nie będzie.
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam.


Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies