Cebula to roślina dwuletnia. W pierwszym roku z nasiona robi cebulę (czyli to, co jemy), a dopiero w drugim roku po przejściu okresu chłodu (tzw. jarowizacji) wybija w pęd kwiatostanowy i kwitnie. Jeśli wysiałaś wiosną Globo i Augustę i zebrałaś ładne cebule, to one po prostu zrobiły to, co miały zrobić w pierwszym sezonie. Żeby zakwitły, trzeba wybrać zdrowe, dorodne cebule, przechować je przez zimę i posadzić ponownie w kolejnym roku. Dopiero wtedy pojawią się kwiatostany i nasiona.
A co do kiełkowania masz rację, nasiona cebuli szybko tracą zdolność kiełkowania, dlatego świeże są zdecydowanie najlepsze. Takie nasionko pomidora to i 8-10 lat ma zdolność kiełkowania (dobrze przechowywane). A z cebulą podobno słabo jest.
Różnica wynika głównie z budowy i fizjologii nasion. Nasiona cebuli mają cienką łupinę, zawierają stosunkowo dużo olejów, są bardziej wrażliwe na utlenianie i wilgoć, szybciej zachodzą w nich procesy starzenia komórkowego. Te oleje z czasem się utleniają, błony komórkowe tracą integralność i zarodek po prostu przestaje być żywotny. Nawet przy dobrym przechowywaniu kiełkowalność po 2–3 latach potrafi mocno spaść.
Dlatego przy cebuli mówi się wprost:
najlepsze są nasiona z ostatniego sezonu.
A pomidor? Nasiona pomidora mają twardszą, grubszą okrywę, są mniej tłuste, lepiej znoszą przesuszenie. W suchych, chłodnych warunkach potrafią zachować zdolność kiełkowania 8–10 lat, a czasem nawet dłużej. Dlatego przy cebuli świeżość to podstawa, a przy pomidorach możemy sobie pozwolić na „archeologię szuflady” sprzed kilku lat.
P.S.: Dzięki za propozycję nasionkową. Na ten sezon już nie będę dosiewać papryczek. Jak się zobaczymy na żywo czy u Danusi czy na innym zjeździe to się wymienimy nasionkami na kolejny sezon
____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty
Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam
Pomidorowy Zawrót Głowy. Skrócona historia ogrodu i każdej z rabat w formie zdjęciowej w
wizytówce.