No popatrz, kto by pomyslal. Ty dodawalas mu osobno do jedzenia? My przeszlismy na karme hipoallergenic i sie poprawilo u Karalucha. Mlody je ciagle saszety dla szczeniat. Ale troche sie poprawil z 1,3 kg wazy na oko 1.5 moze ciut wiecej. Dzis do weta, bedzie wazony, sprawdzony, manicure robiony
Tak dostawał olej rybi Brit osobno. Podobno zdrowy i na ładną sierść,
Karmę też zmieniliśmy , obie też hipoalergiczne, ale już mieszamy obie i jest ok. To na pewno od tego oleju,a ja kasę na psią okulistke wydałam i nie dowiedziałam się nic czego nie wiedziałam.
Franio też jeszcze na karmię szczenięcej. Już widzę że kiedy chce to je, waży ok 8 kg. Kolejna porcja to już kupimy dorosłą.
Za jakiś czas go wysterylizujemy, nie robiłabym tego ale jak Kromka. Przyjeżdża to z Frania samiec wychodzi już mocno widocznie.
Ania zdrowia pomyślności i codziennych radości Ci życzę z okazji Nowego Roku.
P.s. pierwszy raz od 5 lat nie zamówiłam nic zimą do ogrodu. a cebulki leżą nadal.
Kochani, zyczę Wam najlepszego w Nowym Roku, by byl lepszy i spokojniejszy jak obecny. No i bawcie sie grzecznie w Sylwestra A ja zostawiam troche zimy, fajniutko nas zasypało
Tempa dodatnia ale dopadalo znowu kilka cm. Ciesze sie, ze mam wszystko posadzone. Nawet cebulki.
Moge poplanowac sobie wiosenne prace. Najtrudniejsze i najmniej przyjemne wiosenne porzadki. Potem juz z gorki
Wczesniejsze mrozy troche pokiereszowaly roslinki. Mam nadzieje ze odbija wiosna.
Teraz mam radoche w domu z psiakow a w ogrodzie z ptakow. Zostawilam 2 karmniki i jest w nich sporo roznych ptakow. Od kilku dni sa kwiczoly i kosy. Jablka schodza w oczach.
Jest sporo dzieciolow, kowalikow, bardzo duzo zięb, mniej sikor niz zawsze ale sa. Widzialam tez pelzacza, grubcia i gile. No i wszedobylskie sojki.