Jak dobrze, że to piszesz.
Dzisiaj zastanawiałam się jak go okryć.
Czyli zostawiam patyczek. Chyba, że coś mi odbije, albo przyjdą totalne mrozy.
Ewa, one z czasem się tak wyciągają. Kończą kwitnienie leżąc. Chyba to dla nich straszny wysiłek
Te zwykłe też mam. Lubię je o tej porze roku
Mirko, oczka są z kasty. Chciałam na szybko zrobić proste oczko. Od kiedy je mam, myślę ciągle gdzie by tu kolejne wsadzić.
Nie sadzę roślin w oczku. Mam tylko rośliny pływające. Osokę, szałwie, rzęsę. Kiedyś miałam też pistie, ale od jakiegoś czasu są zabronione.
Przyszła jesień, powinnam zacząć szykowac się do zimowego snu, a ja zaczynam myśleć nad przeróbkami rabat. Plan na wiosnę bogaty.
Może jak nie będzie jutro padać przesadzę róże, które rosną w cieniu i strasznie się męczą.
Znowu będzie przerabiana rabata pod czereśnią. Kiedyś to była słoneczna rabata i cały czas są tam pozostałości.
Czas to zmienić.
W końcu się pogodziłam z tym faktem. Czas na całkowitą rabatę cienistą. Teraz będę obmyślać plan. Bo jak zwykle najgorzej jest dosadzić rośliny.
Judaszowca okrywalam tylko raz, pierwszej zimy. Kilka lat temu w listopadzie byly jakies nienaturalnie wysokie mrozy. W grudniu i styczniu snieg i tez zimno. Pilnowalam prognozy i na mrozy jednak okrylam.
Rok temu nie okrylam Golden Falls i niestety oberwal przymrozkiem, musialam duzo wyciac. Reszta judaszkow dala rade
Gosiu, co u ciebie daje radę pod czereśnią? Czy są jakieś rośliny które planujesz zostawić?
Zawsze z zaciekawieniem patrzę na twoje mini oczka, wyglądają super. Aż sama bym chciała takie mini szuwary mieć . Domyślam się że roślin nie chowasz na zimę w jakimś cieplejszym pomieszczeniu?
Tarciu, no i namieszałaś
Zobaczę. Jesli będzie ekstremalnie to okryję.
Mimo wszystko szkoda by mi było go stracić.
Jolu, pod czereśnią daje radę wszystko.
Problem w tym, że to kiedyś była rabata słoneczna, bo czereśnia była mała, sosny niewielkie. Rosło tam sporo róż.
Niestety zaczęły, męczyć się, zanikać.
Zostały 2. Na dokładkę cioągle mi cos tam nie pasowało.
Czas pogodzić się z faktem, że słońca to tam już raczej nie bedzie. Mimo, że sporo wycięłam krzaków w zeszłym roku.
Czas pociągnąć ciąg dalszy rabaty z przy oczkach. Czyli posadzę paprocie, hosty, epimedia, hakonki.
Rośliny w oczku zimują. Jedyny problem jaki stwarza oczko, to wiosenne sprzątanie. Wyciągam sitkiem z dna osady, które nagromadziły się przez sezon.
Poza tym woda jest przezroczysta.
Jeśli oczko jest w cieniu, nie zarasta glonami.
Jeśli w słońcu, trzeba coś zadziałać.