Odpowiem zbiorowo
Dziękuję za wsparcie ❤️
To był cięzki czas dla nas, bo wszystko zdarzyło sie blisko Świąt, które zazwyczaj są przejawem radości.
Bałam się trochę ich jak mąż, jego siostra i moja bratowa to przezyją, ale udało się.
Oczywiście nie obyło się bez wzruszeń, wspomnień.
Nie było mnie tak długo na forum, że nie wiem, kiedy uda mi się nadrobić zaległości.
Teraz mam nadzieje, że będe już częściej
Tak, uwielbiam takie zimowe widoki.
Podobno od jutra też ma padać.
Gosieńko, zostawiam noworoczne życzenia zdrowia i sił. Dobrze, że udało się Wam pogodnie spędzić świąteczny czas. Buziaki.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz
Moniko, bardzo dziękuję ❤️
I ja również życzę w Nowym Roku
Soniu, dzięki, że zaglądasz i za życzenia ❤️
Tobie też życzę radości z ogrodowania
Haniu, już zaczęłam się niepokoić o Ciebie.
Dziękuję ze zajrzałaś i za życzenia ❤️
Tak, święta przebiegły w spokoju, nie licząc mojego zdrowia.
Ja Tobie życzę przede wszystkim zdrowia i sił do obradowania.
Wszystkim zaglądającym życzę w Nowym Roku dużo zdrowia, radości z życia i żeby świat nie zwariował.
Stary rok pożegnałam chora i nowy przywitałam z chorobą. Zatoki nadal nie odpuszczają. Korzystam więc z okazji i pracuję z domu, ale w środę muszę niestety już wracać do biura.
Koniec roku to jeden z najcięższych okresów w pracy.
U mnie wielkich śniezyc nie było. Jest jakieś 10 cm śniegu. W niektórych miejscach nie ma prawie śniegu,. szczególnie pod większymi krzewami.
Mam nadzieje, że rośliny przetrwają nadchodzący mróz.
Boję się trochę o mojego cersisa. Takie maleństwo i akurat jak go kupiłam przyszła taka mroźna zima. Troszeczkę go opatuliłam, ale może za mało?
Na koniec pokaże moje świąteczne rękodzieło, bo do tej pory nie miałam nawet ochoty
Gosiu, zdrówka życze. O cersisa sie nie martw jak opatulony. Moje golaski tyle co śniegu nasypalo ale nie na galeziach. Zapowiadaja zimno i sie zastanawiam czy moze tych 2 najmlodszych nie opatulic. Ale w sumie mi sie nie chce przeszukiwac domku w poszukiwaniu wlokniny.