U mnie śniegu nieco więcej ale pod gęstymi iglakami jedynie ślad. Koty się cieszą bo mają choć kawałek znajomego krajobrazu. Twój kot wychodzi teraz na dwór czy siedzi w przytulnym ciepełku?
Jolu, oglądałam co się tam u Was wyrabiało.
Ja ciesze się z takiej ilości śniegu, chociaż przy tych mrozach im więcej tym lepiej.
Kot zdecydowanie nie lubi śniegu.
Raz wymknął mi się pomiędzy nogami na taras, wpadł w śnieg i biegiem wrócił do domu.
Chociaż jest z tego powodu bardzo nieszczęśliwy.
Zostało mu obserwowanie ptaków przylatujących do karmnika.
A u mnie po śniegu nie zostało ani śladu. Z niejakim zdziwieniem patrzyłam na zielony trawnik i słuchałam wesołego świergotu ptaków. Światło było takie jak to czasem bywa na przedwiośniu. Powiało nadzieją.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz