____________________
Ogród tworzący się: Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ
************ Pozdrawiam i zapraszam - Ewelina ************
***Booskop https://goo.gl/photos/jpY3wG37U7c9ALAf9 ***
*** De tuinen van Appeltern https://goo.gl/photos/WrF6PWtCn53Gzswp6 ***
*** *** formowanie cisów: https://photos.app.goo.gl/y72my2AfOaf4XKNq1 ****
***** Rotary Garden - Belgia - https://photos.app.goo.gl/iErs4Fi1dOEJ6Jls1 ****
Stary ogródek: Mały ogródek, za i przed zabudową szeregową - Nicol21
Haniu, podobno jeszcze tylko do połowy lutego, a może nawet nie, mają byc mrozy.
Potem już ma byc coraz lepiej.
I tego się trzymam bo mam już dosyć tej zimy. Zawsze lubiłam zimę, ale teraz dała mi tak w kość. W sumie nie ona sama, ale czekam już z niecierpliwością, żeby wygrzać się w słoneczku.
Jeszcze nigdy tak nie chorowałam.
Aniu, dziękuję za miłe słowa.
Mam pokazywac częściej? Mam wrażenie, że pokazuję zbyt dużo zdjęć
Ewa, niestety rok zaczął się nieciekawie. Jak w połowie grudnia zachorowałam, tak się ciągnie. Ale może już?
Alu, dziękuje bardzo.
Dużo zdrowia się bardzo przyda
Dorotko, u nas aż tak bardzo nie sypnęło, ale dobre i to przy tych mrozach. Całe szczeście zima idzie ku końcowi. W tym roku szczególnie bym chciała, żeby już przyszła wiosna
Nicol, dziękuję
Nie wiem jak nadrobię zaległości.
Choroba ponownie mnie zmogła. Tym razem grypa. Temperatura, dreszcze i inne objawy.
Dopiero co podniosłam się z łóżka.
Ciekawe, czy cały ten rok będzie taki trudny dla mnie?
Bardzo liczę na to, że prognozy zapowiadające szybką i ciepłą wiosnę się sprawdzą.
Gosiu zdrowka życze.
Tez mam tej zimy juz wyzej dziurek od nosa. A u nas w tym roku zima hula na sto fajerek. Duzo sniegu, duzo mrozu. Pomyslec, ze jeszcze 3 tygodnie tego to sie odechciewa. A na tej koncowce to ciagnie sie jak flaki z olejem.
Tak, najważniejsze jest zdrowie.
Staram się nie poddawać.
Ale ciągle coś mnie dopada.
No i teraz ja będę czekała na kolejne wyniki. Te które przyszły nie były zbyt dobre, więc kolejne badania przede mną.
Tarciu, jak siedziałam przez ten miesiąc w domu, to bardzo żałowałam, że nie ma już wiosny. Bo dla mnie najlepszą rekonwalescencja jest praca w ogrodzie.
No i to straszliwe zimno, które idzie. Brr.
Jeszcze -5 jestem w stanie zaakceptować, ale -15 już nie.
Całe szczęscie poniedziałek i wtorek pracuje w domu.
Basiu, mam nadzieję. Do covida nie chorowałam wcale. Od momentu kiedy zachorowałam pierwszy raz nie mogę się wygrzebać z chorób.
A jeszcze dochodzą inne.
Trzeba sie trzymać
Trzymaj się i kuruj, bo do wiosny już nie daleko. Luty zleci, to zresztą najkrótszy miesiąc w roku, a w marcu, to już wiosna chyba przyjdzie?
Ja na szczęście wynalazłam sobie zajęcie na zimowe miesiące. Jeszcze luty w tym celu wykorzystam. Mam nadzieję, że nie będzie nagłego ocieplenia i te ilości śniegu nie spłyną do rzek i potoków, tylko powolutku będą się rozpuszczać i wsiąkać w ziemię.
Pozdrowienia przesyłam.