Też trochę sprzątałam i na biedronki natrafiłam. Trochę im liści zostawiałam, ale większość zbierałam, bo podobnie mam z celulowymi. Miejscami ziemia jeszcze zmarznięta a cebulowe na wierzchu.
Ruszyłaś z kopyta!
Ilość igieł - i że tyle z jednego drzewa? Na pewno dojrzałe drzewo, ale ilość ogromna.
____________________
Ogród tworzący się: Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ
************ Pozdrawiam i zapraszam - Ewelina ************
***Booskop https://goo.gl/photos/jpY3wG37U7c9ALAf9 ***
*** De tuinen van Appeltern https://goo.gl/photos/WrF6PWtCn53Gzswp6 ***
*** *** formowanie cisów: https://photos.app.goo.gl/y72my2AfOaf4XKNq1 ****
***** Rotary Garden - Belgia - https://photos.app.goo.gl/iErs4Fi1dOEJ6Jls1 ****
Stary ogródek: Mały ogródek, za i przed zabudową szeregową - Nicol21
Gosia, z tymi igłami to masz full roboty! Bo reszta to tak jak u mnie! ( od groma i ciut, ciut!)
Już się narobiłam, a efektów wizualnych nie ma!
Pewnie damy radę jak zwykle! Ale faktycznie myślałam, że zanim cebulowe wyjdą, to w tym sezonie spokojnie posprzątam rabaty, bo zanim ziemia rozmarznie i ruszą...! A je chyba mróz szybciej do wierzchu wysadził i zaraz odrazu wszystko zakwitnie!
Musiałam szarpnąć.
Na 2 tygodnie będe wyłączona z robót ogrodowych.
Zabrakło mi 1 dnia, żeby zrobić wstępnie cały ogród.
Została prawie cała tylna rabata. No trudno. Będe deptać po tulipanach.
No właśnie. Jestem w szoku, że po takiej zimie cebule wyłażą.
U mnie już kwitną ranniki.
Drzewo ma około 23 lat. Jest olbrzymie. Jak ja się ciesze, że sprzątnęłam jesienią to co pospadało.
No i rośliny pod taką warstwą pewnie by się udusiły.
Ja w sumie efekt widze. Jest bardzo duża różnica przed i po, ale wiadomo, wszędzie walają się źdźbła traw, liście, i różne takie. Ale za jakiś czas dziwnym trafem to zniknie samo.
Możliwe, że ptaki zabierają na gniazda.
Dzisiaj dokończyłam cały przód, ścieżkę, rabatę pod orzechem i zaczęłam tylną.
Zabrakło mi jednego dnia.
Teraz musi poczekać aż będe mogła znowu pracować.
Co do przyjazdu, to bardzo bym chciała, ale nie wiem, czy się uda, bo jadę na zlot i mam całe dnie zaplanowane od rana do wieczora, ale planuję wypad razem z koleżanką w lipcu.
Może wtedy?
Gosia, przybijam piątkę z igłami sosnowymi Mam kilka dorodnych, starych sosen, wiem ile to roboty.
Kiedyś wydawało mi się, że to super drzewa.
Teraz mam nieco inne zdanie. Bo pod naszymi kaszubskimi śniegami łamią się jak zapałki. Nigdy nie wiadomo, która gałąź zimę przetrzyma. A jak góra oberwie - no to umarł w butach