Irish green w donicy - szybko przyrasta, stoi na zachodnim tarasie, zielona , zimą wygląda dobrze
Vanilla ice -mam z niej obwódke, szybko przybierają kępki ładną objętosc, liść dość szeroki zielony z kremowymi paskami, dość jasna i ładnie się od kory odcina. nie rozlazi się. Zimą całkiem ładna. Tnę tylko końcówki wiosną.
Everillo- limonkowa , rośnie jako kontrast do rododendronów w cieniu ma rabacie na pólnocnej stronie domu. Ma bardzo ładne kępy, liście długie. Tnę wiosną około połowy na takie jeżyki.
Montana - cieniutkie listki, kwitnie takimi gwiazdkami. Dzielenie co drugi rok bo się w środku gniazda robią. Podsycha na zimę.
Raureif - małe kępy, ogarniają się dopiero bo sadzone w zeszłym roku. Jak to ja ,z jednej darowanej kępy zrobiłam siedem.
Zimą robią się suche. Rośnie na otwartym polu.
Mam jeszcze dwie . Jak znajdę nazwy to podam.
Miałam tez frosted curls - jest jasna , cieniutkie włoskowe liście. Zimą ładna. W odbiorze jasna w kolor biel. Wykończylam ja przesadzaniem pewnego lata.
Obfoce te moje turzyce w jakiś poranek i pokaże u mnie.
Gosia mam jeszcze feather falls i Everest.
Mam je od zeszłego roku.
Ta feather falls rośnie w donicy. Jest jasna w paski, kępka ładnie przybrała. Ma długie liście które zwisają i się układają w luźny loczek. Po zimie obcięłam tylko trochę koncówki które przyschly. Stoi od wschodu i pod okapem. Nie podlewałam.
Everest mam na rabacie. Jedną doniczkę podzieliłam na 6 chyba i się zbiera. Widać ją po zimie jest zdrowa ale niezbyt duża.
Też mam kilka turzyc.
Ale średnio je lubię (te zimozielone), nie mam konkretnego powodu . Są, bo są. Tak jak juki.
Z nie-zimozielonych miałam frosted curls, nie pamiętam, co się z nią stało, chyba nie podobały się Venus i je wykopała .
Ale jest jedna, którą uwielbiam, to Raureif. U mnie szybko przyrasta. Ładnie wygląda w sezonie, nie jest zimozielona, ale bardzo wcześnie rusza wiosną.
Tak, wczoraj zaczęłyśmy lokalny sabacik wrocławski, bo była też Ania z wrzosowiska .
Wspólnie pokiwałyśmy głowami nad moimi “dziurami” w rabatach i dzięki temu mój judaszowiec Avondale ma wyznaczoną miejscówkę . Foty będą, jak zamieszka na miejscu.
Była też tradycyjna wymiana dóbr, moja nowa lawenda jest ogromna !!!, pewnie dlatego że rosła przy plaży, również jeszcze nie posadzona, więc foty też będą później.
No i nasionka pomidorków z wrzosowiska - moja kolekcja nasion rośnie , teraz “tylko” dobry płon trzeba wyprodukować
Bardzo dziękuję za informacje o turzycach ♥️. Zapisałam sobie Frosted curls, Raureif, Everillo i Vanilla ice - to na początek
Muszę podsadzić czymś magnolie, raczej będę chciała tam coś zimozielonego, więc chyba pod jedną frosted, pod drugą vanilla.
Będę informować, jak już posadzę