Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II

Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II

MagdaLenka 22:59, 25 lut 2026


Dołączył: 30 mar 2023
Posty: 2076
anpi napisał(a)
To ja się dołączę do tego " śmierdzącego" tematu... ale trocĥe jednak odmiennego ...mam taki dylemat...ponieważ u mnie dla odmiany sarny , a może i zające zostawiły sporo nawozu w postaci bobków, przeważnie na ścieżkach w warzywniaku. Oczywiście na śniegu, ale przecież ten juz w większości stopniał. I teraz zastanawiam się, czy te bobki dopóki są łatwiejsze do zebrania na jakąś łopatkę, to mogę wrzucić na kompost jako pożyteczny nawóz, czy rozrzucić bezpośrednio na trawiasto, kwiatowe rabaty, czy może za mocny i może coś " popalić", czy lepiej się pozbyć, wyrzucając np na część z ugorem?
Jak myślicie?


Aniu, te bobki to też wartościowy nawóz (jak od wszystkich roślinożerców). Nie powinien nic popalić, bo ni jest tak mocny, jak na przykład krowi obornik (na marginesie: sam krowi placek z łąki jest bezpieczniejszy, a ten z obory wymaga przekompostowania, bo jest razem z moczem, stąd więcej w nim amoniaku, który pali rośliny). Sarnie odchody można wrzucić i na kompost i na rabaty.
____________________
MagdaLenka Kraina spełnionych marzeń
MagdaLenka 23:02, 25 lut 2026


Dołączył: 30 mar 2023
Posty: 2076
LIDKA napisał(a)


Sąsiadka bezpośrednia dokarmia koty łajzy z całej wsi i 3 mają ścieżki do niej przez mój ogród.


Kocia kupa w ogrodzie to niezbyt przyjemna sprawa, ale skoro chodzą przez Twój ogród, to może chociaż polują na nornice... Byłoby to jakieś zadośćuczynienie.
____________________
MagdaLenka Kraina spełnionych marzeń
LIDKA 07:50, 26 lut 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 12588
MagdaLenka napisał(a)


Kocia kupa w ogrodzie to niezbyt przyjemna sprawa, ale skoro chodzą przez Twój ogród, to może chociaż polują na nornice... Byłoby to jakieś zadośćuczynienie.

Nie polują tylko chodzą na darmowe i łatwe żarcie. Na nornice muszę sama polować
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
mrokasia 09:45, 26 lut 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 20938
Ja jakoś tych kocich kup nie widzę mimo posiadania 2 kotów na stanie. Chyba załatwiają się poza posesją. Obce koty raczej nie przychodzą bo psy je skutecznie odstraszają.

Piękna dziś pogoda. Może uda mi się choć z godzinę wygospodarować i skoczyć do ogrodu . No i cały weekend przede mną .
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
TAR 09:57, 26 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 12958
No ja raz mialam nieprzyjemnosc zanurzyc reke w zawartosci jak kopalam pod roslinke, bo zakopane bylo. Oddalam wszystko co wczesniej zjadlam. Cos strasznego.
Nie cierpie tych wolnolażacych, gonie ile moge. Wczoraj znowu stan dzieciolow zmienil sie o -1 Tylko piora znalazlam. A rano widzialam jak z drzewa kot skoczyl, bo biale go pogoniły. Sasiadka znowu wyjechala, wywalila koty na dwor i nie zostawila zarcia. W koncu ja zglosze albo wylapie sierscie i wywioze do schroniska.

Kasku milej pracy. U mnie nadal zwały pod oknami za to na tej najnowszej rabatce jesiennej spod sniegu wyszły mini sosenki, tyle dobrego. Ale żurawie jeszcze nie przylecialy, wiec nie mam co sie nakrecac na prace w ogrodzie.
Moze za tydzien. No i moze juz ta choroba tez mi odpusci. Luby powiedzial, ze pomoze mi wycinac i zbierac urobek jak bedzie juz mozliwosc. To dam mu do ciecia trawy, byliny i hortki. Ja zrobie klony i roze. Spodobal mu sie moj sekatorek aku, nozyce do krzewow i traw tez akumulatorowe. Mniejsze obciazenie bedzie.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Judith 10:17, 26 lut 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13514
W kocich kupach najgorsze jest to, że są przysypywane przez koty ściółką. I natyka się na nie człowiek w sytuacjach takich jak u TARci. Ohyda!
U mnie niestety obecność psa w żaden sposób nie wpływa na obecność kotów. Wciąż przyłażą…
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
mrokasia 10:40, 26 lut 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 20938
Tarciu, u mnie zwał na rabacie z tyłu za domem nadal jest choć znacznie mniejszy. Wyłoniła się forteghila - w sumie nieźle wygląda choć jest kilka połamanych pędów. Dereń też się wyłania - główny pęd ułamany na wysokości ok. 20 cm nad ziemią ale uchowały się dwie małe gałązki boczne i może jeszcze jakaś przy samej ziemi. Bukszpany do wywalenia ale z tu raczej się cieszę, że mam powód .

Judith, u mnie psy spędzają dużo czasu w ogrodzie, wyjątkiem były te mroźne dni. No i są dwa co może przekładać się na ich skuteczność. A najlepsze jest to, że chyba gonią koty bo chcą się przywitać a nie zeżreć. Od małego są wychowywane z kotami, wiedzą też, że nie można ruszać dwóch kotów sąsiadów. Na szczęście obce koty tego nie wiedzą a te sąsiadowe też jakoś chyba naszym psom nie ufają .
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
ewsyg 10:50, 26 lut 2026


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 12625
mrokasia napisał(a)
Pierwsza praca ogrodowa za mną - sprzątanie po psach .


Mnie to dzisiaj czeka
____________________
Ewa Pachnący różami, malowany bylinami, Skąpana w słońcu****
TAR 11:12, 26 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 12958
O to super, moze z derenia wypusci, z glownego pnia tez moze jakies oczko zostalo. U mnie wal sniegowy nawet na centymetr nie jest mniejszy.
No coz, zostaje mi tylko czekac i miec nadzieje, ze choc jeden klonik Shirasavanum przezyl.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies