Ginger, tego się właśnie obawiałam więc to była pierwsza czynność do zrobienia.
Marcin, nie no, szacuneczek
Gosia , od razu człowiekowi lepiej
Judith, takiego stanu rzeczy jak teraz to nie miałam nigdy. Armagedon normalnie
Lidka, my wychodzimy z psami 3 razy dziennie, w tym raz na długo. Ale i tak psy czasem coś zrobią w ogrodzie. Teraz, tak jak mówi Judith, to efekt ponad 2 miesięcy bez możliwości systematycznego sprzątania.
Miałam na początku chęć nauczenia psów załatwiania się tylko poza posesją. Ale doszłam do wniosku, że różnie się może w życiu podziać i wolę by psy nie miały oporów by załatwić się w ogrodzie gdy nie będziemy mogli z nimi wyjść.