Nareszcie pogoda, która nie zabija. Ruszyłam ciąć

. Mogłoby jeszcze popadać…
Przycięłam też tawuły na frontowej. I mam taką obserwację - muszę jechać na zakupy. Za łyso jest na tej rabacie. Muszę dokupić szałwii i białych jeżówek. Dosadzę też szałwii okręgowej, która mi się pięknie wysiała na rabacie pod kuchennym oknem. Nie zniosę psychicznie tej pustki a rozrost tujek danica i cherlawych fothergili trochę jednak potrwa.