Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Znowu na wsi

Pokaż wątki Pokaż posty

Znowu na wsi

Joku 20:51, 07 paź 2023


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 12412
Haniu, dzisiaj były jedynie spacery z psem ale krótkie bo psina leniwa. Jeszcze był taniec z odkurzaczem. Może jutro jakiś spacer uskutecznię bo przestało wiać i pogoda się poprawiła.

Wilca wysiałam wiosną do doniczek w domu, on ciepłolubny. Wysadzałam do ziemi na zewnątrz po 15 maja. Jego pędy owijają się wokół podpory ( u mnie dość cienka metalowa kratka). Nie wiem, nie pamiętam z czego masz barierki na twoim tarasie, jeżeli grube to może być problem ale możesz mu pomóc kierując odpowiednio pędy i ewentualnie je podwiązując. Większym problemem prawdopodobnie będzie wiatr ( jeżeli planujesz na tym górnym tarasie). Mieszkałam kiedyś na 3. piętrze, miałam fajny balkon ale narażony był na silne wiatry. Niestety, po każdej wichurze miałam straty w nasadzeniach bo miękkie pędy się łamały i urywały.
Bodziszka żałobnego mam, robi u mnie za zapchajdziurę. Jest ekspansywny w takim sensie że łatwo się rozsiewa. Siewki łatwo się wyrywają, wiec nie jest to zbytni problem. W kępie rośnie bodziszek wspaniały i bodziszek Renarda. Ten drugi jest niższy, ma ładne pokarbowane liście. Oba kwitną krótko, po kwitnieniu zazwyczaj je przycinam, pojawiają się wtedy ładne młode listki.
Gdybyś chciała to mogę się bodziszkami podzielić bo mam ich sporo.
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
Wafel 21:11, 07 paź 2023


Dołączył: 25 cze 2023
Posty: 1372
Wspaniałego też mam, ale faktycznie krótko kwitnie. Liście później średnio ozdobne. Szukam jeszcze długo kwitnących tak jak Rozanne i Havana Blues, nie wiem czy są jeszcze jakieś odmiany tak samo żywotne. Dziękuję za propozycję podzielenia się, poczytam jeszcze o tych bodziszkach, może będę robiła jakieś zmiany wiosną to się upomnę
____________________
Asia-Wafel Moje małe, zielone miejsce na ziemi
Joku 21:16, 07 paź 2023


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 12412
Niektóre z bodziszków powtarzają kwitnienie (np. krwisty) ale one tworzą spore kępy. Z tych które znam najdłużej kwitnie Rozanne. Ale on potrafi się rozrastać, jednak dobrze znosi cięcie.
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
Gruszka_na_w... 21:40, 10 paź 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22581
Bardzo miły w oglądzie jest zakątek z paprociami. Serce kradnie widok tego powojnika. Śliczny jest. Sporo kwiecia jeszcze u Ciebie.

Rozanne przycinałam w sezonie ze 3 razy. Ostatni raz w sierpniu, bo zagłuszył hortensje. Tak szybko się zregenerował, że znowu kwitnie.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Joku 23:22, 10 paź 2023


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 12412
Zakątek dziękuję, ja też go lubię. Rooguchi to najdłużej kwitnący u mnie powojnik, do tego bardzo żywotny. Bodziszek zresztą też.
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
Magara 23:30, 10 paź 2023


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 7324
Jola, Hania, jak fajnie, że napisałyście o cięciu Rozanne Ja nad swoimi nie zapanowałam w tym sezonie, oplotły wszystko jak pajęczyna Obym w przyszłym sezonie pamiętała o cięciu
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Joku 21:09, 11 paź 2023


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 12412
U mnie z kolei robiły za pnące czekając w doniczkach na miejsce na rabacie. Tnij, nie bój się. Tak jak pisze Hania.
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
Gruszka_na_w... 21:52, 11 paź 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22581
Marta pokazywała zdjęcie z angielskiego ogrodu, w którym ten bodziszek robił za spore pnącze. Twierdziła nawet, że chyba do takiej roli go przewidziano.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Magara 23:51, 11 paź 2023


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 7324
Nie mam pojęcia do jakiej roli Rozanne jest z założenia przewidziany, ale to potwór jest
Nie potrafię zrozumieć jak udało mi się nie wyłapać jego żarłoczności w tym sezonie
Podjęłam dziś próbę uwalniania części roślin Trochę o tej porze roku bez sensu większego, ale zawsze coś zrobione
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Joku 21:01, 12 paź 2023


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 12412
Magara, on zanika na zimę. Szkoda twojego wysiłku. Dla mnie jego największym minusem jest późny start wiosną. Miejsce długo świeci gołą ziemią. Posadziłam mu do towarzystwa krokusy, planuję jeszcze małe irysy.

Pierwszy raz zobaczyłam tego bodziszka przy jakimś centrum ogrodniczym. Tworzył najniższe piętro w olbrzymiej donicy średnicy metr albo więcej i takiej wysokości której głównym elementem był jakiś soliter - małe drzewko lub krzew, nie pamiętam dokładnie. Przepięknie spływał na boki donicy. Zakochałam się w nim od razu . Przy czym sadzonka dostępna w sklepie prezentowała się byle jak, jakiś roztrzepaniec z wiotkimi łodygami i pojedynczymi kwiatami.
A w jednym z ogrodów pokazowych zobaczyłam takie kompozycje. Miał sporo miejsca, nie miał konkurencji w postaci innych bylin. Mógł błyszczeć . U mnie nie ma na to szans.









____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies