Haniu, spieszyć się niekoniecznie muszę ale trochę ruchu na świeżym powietrzu wyraźnie poprawia nastrój

.
Wycięłam wiaderko suchelców, usunęłam to co najbardziej drażniło wzrok.
Sporo śniegu zniknęło, najwięcej leży na trawniku i w cieniu. Z nieprzyjemnych znalezisk odnotowuję jeden kopiec kreta i chyba plamy pleśni pośniegowej na trawniku. Muszę poczytać co z tym zrobić.
Asiu, wody u mnie nie widzę ale ziemia nadal zmarznięta. Haczką można jedynie po wierzchu poskrobać. Przy takich temperaturach śnieg powinien szybko stopnieć. Paczki ciemierników tez widzę.
Na termometrze w słonecznym miejscu widziałam 20 st.

.
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta -
Ogród z przeszłością (+)
Wizytówka (+)
Znowu na wsi - aktualny