Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Ogród nad Rozlewiskiem

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogród nad Rozlewiskiem

Gosiniak 13:27, 07 paź 2015
Gosia avatar

Dołączył: 06 gru 2012
Posty: 4885
Tess napisał(a)




O to zestawienie strasznie mi się podoba
____________________
Gosia - igiełkowy ogródeczek - wizytówka
Matka 20:20, 22 paź 2015
Obraz 452

Dołączył: 14 lis 2010
Posty: 7595
cudne.faktycznie cudne
____________________
U Matki
lojalna_ 20:26, 22 paź 2015
Dsc 0163

Dołączył: 29 lip 2014
Posty: 19078
Nad kazdym zdjęciem ślęczę i sie zachwycam z brzozami cudny zagajnik a te małe "kosmosy" niebieskie piekne

Kiedy cos zasadzisz przed Serbami to zapewne zrobisz im swoj klimat

____________________
Jola Lawendowy zawrót głowy
Bogdzia 19:31, 22 mar 2016
4i

Dołączył: 16 paź 2011
Posty: 58526
Nadrobiłam zaległosci , przegorzan śliczny a co się stało z bockami?Polecialy??
____________________
Rododondrenowy ogród II. Rododendronowy ogród. Wizytówka-rododendronowy ogród
gruba_dynia 14:00, 15 cze 2016
Dsc 9784a

Dołączył: 01 paź 2012
Posty: 493
Ooo ale przegorzan urokliwy! Może w swojej kulkowej rabacie go wplotę? Coś szczególnego trzeba wiedzieć na jego temat? Wysiałaś go z nasion?
____________________
grubej_dyni zmagania z naturą
Tess 15:41, 15 cze 2016
Ksiezyc miotla czarownica

Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 11933
Oj, zaniedbałam ten wątek okrutnie.

Bardzo dziękuję wszystkim Miłym Gościom za odwiedziny.

Nie bardzo miałam co fotografować, stąd zdjęć brak.
Mało kwiatów kwitło, a ziela tyle było, że się do zdjęciowania nie nadawały.

Teraz wybieram się nad Rozlewisko w najbliższy weekend, może coś się dobrego zadziało. Choć piwonie pewnie już przekwitły (poprzednio były w pąkach). Może liliowce już kwitną?

Przegorzan jest rewelacyjny, zawsze chciałam go mieć. Wysiałam z nasion.
Ale jest "samosiejny" straszliwie, siewki mam wszędzie. Niedługo rabata bylinowa zamieni się w przegorzanową.
To bardzo niewymagająca roślina.

Boćki są, jak co roku. Pewnie teraz są już maluchy.
W budce na sośnie mam też rodzinę sikor bogatek.

Na świerku kłujaku miał też gniazdko mały biały ptaszek, ale strętny kot dobrał się do młodych piskląt Strasznie to było smutne

Zresztą im więcej obserwuję naturę, dostrzegam, jak bardzo jest okrutna. Oczywiście wiem, że tak to po prostu jest, ale pomimo moich przezytych lat jakoś trudno to akceptuję. Mocno przezywam.

Wiosną w moim miejskim ogródku szpaki zasiedliły budkę. Już miały nawet złożone jaja, kiedy coś je po prostu z budki wygoniło i wyrzuciło jaja.

W budce na penduli całkiem niedawno sikory modre chciały gniazdować.
Póżno jakoś, bo w innej budce (tej na kracie, po której pnie się bluszcz) pierwszy lęg - na szczęście udany - już wyleciał w świat.
I przegoniły je stamtąd sikory bogatki! Widziałam to na własne oczy. Czytałam wprawdzie, że bogatki przeganiają sikory modre, ale myślałam, że tak dzieje się wówczas, gdy same chciały zająć tę budkę.
A tu nie - bogatki (nie wiem, czy te same, nie oznakowąłam ich) gniazdują w innej budce.
I widziałam, jak kot sąsiadki porwał młodą pleszkę, która dopiero co po raz pierwszy opuściła gniazdo...


I sójkę-bandytkę, co porwała młodą sikorkę i zjadła ją na oczach moich i dziecka sąsiadki
Okrutna ta natura

____________________
Pozdrawiam:) Teresa W Gąszczu u Tess oraz Ogród nad Rozlewiskiem Chętnie dzielę się roślinami z każdym, kto po nie przyjedzie, albo odbierze w jakimś umówionym miejscu. Ale nie wysyłam roślin.
Toszka 15:57, 15 cze 2016
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Posty: 14436
Okrutna natura... w kwietniu i maju u teścia w gołębniku zaroiło się od jajek i młodych. I pewnego dnia, późnym popołudniem znaleźliśmy wyciągnięte z półek młode z dziurami zamiast serc i jaja poniszczone. Dwa tygodnie to trwało dopóki nie zlokalizowaliśmy intruza. A początkowo już na serio zaczęliśmy podejrzewać naszą rudą i jej instynkt myśliwski.
Sprawcą okazała się wrona siwa. Przypomniałam sobie z naszego elementarza taki cytat "wrona siwa to największy szkodnik naszych pól i lasów".
Dodam tylko, że z nieukrywanym, tak po prawdzie, podziwem obserwowaliśmy jakim sprytem i inteligencją wykazywała się wrona-morderczyni.

Dla wyjaśnienia dodam, że w przeciwieństwie do kilkunastu młodziutkich gołębi wrona miała darowane życie po tym jak teść ją wreszcie zdybał w wolierze i miotłą przetrzepał pióra. Od tego czasu wrona była ze dwa razy ale na widok miotły oddaliła się bezpowrotnie.
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
Pszczelarnia 16:09, 15 cze 2016
Logo 06

Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 28925
Natura jest bezwzględna i instynktowna. A wron bardzo, bardzo nie lubię.
____________________
Ewa Pszczelarnia. Wizytówka
anka_ 17:04, 15 cze 2016
Bez tytu u 1

Dołączył: 24 sty 2012
Posty: 5340
U mnie grasują sroki. Płakać mi się chciało jak wybrały młode z rudzikowego gniazda, a rodzic szalał i próbował przeganiać.

Przegorzany cudowne.
____________________
Anka Kiedyś będzie tu ogród "Będziesz mieć w życiu ciężkie chwile, ale to one własnie zawsze są tym, co pozwala otworzyć oczy na znaczące rzeczy w twym życiu, których wcześniej nie mogłeś dostrzec" Robin Williams
Szarobialy 21:45, 21 wrz 2016
20220626 150134

Dołączył: 19 wrz 2016
Posty: 471
Witam.
Naoglądałam się Twoich przepięknych zdjęć. Niebieskie jeżowate kulki zachwycają. Bug i jego okolice to miód na moje serce. Zawsze chciałam zamieszkać w Drohiczynie.
Pozdrawiam
____________________
Jola Szarobiałego ogrodowe początki.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies