Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Symetryczno-liryczny z widokiem na Ślężę

Zagajanka
Dsc00281a

Dołączył: 13 maj 2014
Skąd: okolice Wrocławia
Posty: 3405
Dodany 21:44, 03 cze 2019
Poppy napisał(a)


dopiero teraz nadrobilam cos wiecej poza pismem obrazkowym i doczytalam o rdzy. Faktycznie Ale u mnie tez. Edenka ma, wlacze od wiosny, ale co jakis czas obrywam kolejne liscie, a do tego inna grzybowa, ktora ma tez bialy eden I te dwie regularnie pryskam. Do tego czarna plamistosc sie szerzy jak cholera, popryskalam dzis niektore dodatkowe roze, obrywanie chorych lisci niewiele daje. Z tym, ze ja czesc roz mam w donicach, bo sasiad zaczal rozbudowe domu, mam znacznie wiecej cienia i musze szukac im nowych miejscowek. Ale to dopiero jesienia. Twoje w porownaniu z moimi pieknie bujne sa Doczytalam o rozach na zaplociu, dobrze ze przezyly takie barbarzynstwo, i mam nadzieje, ze sprawia Ci niespodzianke i zakwitna.

Frania (Janeczkowa roza brzmi ladniej) moze i wczesniej, ale nie wiem, od czego to zalezy, bo inne jeszcze mocno w powijakach.

Widzę, ze ty też walczysz z cieniem. Eeeh, najpierw sadzimy, a teraz trza przesadzać a nie ma już gdzie...

Patrzyłam na Franie - i u mnie ona już sie zbiera do kwitnienia. Kilka dni upałów i codziennie nowe róze się otwierają.

Natomiast zapłocie wygląda tragicznie - z 13 róż 3 uległy totalnej destrukcji (straciłam jedną Duchess de Montebello, Morning Blush i młodziutką Variegata di Bologna) 4 w ostatniej chwili odratowałam wsadzając do doniczek (ba, Tuscany i Leda nawet będą kwitnąć). 3 odbijają prawie od korzenia i mają w tej chwili z 15 cm, a jeszcze dwie które miały już kwiaty w zeszłym tygodniu zostaly ścięte podczas koszenia pobocza, nawet nie wiem przez kogo. Ale ten ktoś chyba ślepy był że tych krzaczków nie zauważył. Kwitnie tam teraz tylko Constance Spry...
Zagajanka
Dsc00281a

Dołączył: 13 maj 2014
Skąd: okolice Wrocławia
Posty: 3405
Dodany 21:48, 03 cze 2019
adkawi napisał(a)
Janko zdjecia przecudne ..A ten miedzian zapodam w przyszłym sezonie .Rozyczki ktore posadziłam na wiosnę maja nawet sporo pączkow.Dokupiłam dwa tygodnie temu roze merlin monroe ,heathcliff,The Ancient Mariner ,Charles De Gaulle i abraham derby .Ta ostatnia miałam ,ale mi wypadła po jednym sezonie nie wiedzieć czemu,a rosła bujnie i zdrowo.Postanowiłam jeszcze raz zaryzykować bo to cudna róża o pieknym zapachu.Tym razem wsadziłam ja do donicy.Stoi na tarasie.Szukam dla niej odpowiedniej miejscowki.Na jesien pojdzie do gruntu.
Janko całusy przesyłam dla Alinki :-*

Całuski przekazane.
Niech Ci nowe róże dobrze rosną.
Zagajanka
Dsc00281a

Dołączył: 13 maj 2014
Skąd: okolice Wrocławia
Posty: 3405
Dodany 21:57, 03 cze 2019
Mariposa napisał(a)
Przyszłam obejrzeć Twoje róże i czytam o chorobach. Moje maleństwa długo się trzymały, ale niestety też dopadła je czarna plamistość. na razie pojedyncze listki, obrywam. Masz jakieś sprawdzone środki? Najlepiej nie-chemiczne.

Oliwia prześliczna! Lubię takie subtelne kolorki!

Olivię też bardzo lubię Róża niezawodna, śliczna, zdrowa, pachnie, kwitnie obficie...

Na plamistość ja osobiście nic nie stosuję, obrywam liście, wybieram chore spod krzaczków. Jakoś godzę się z tym że ona po prostu jest.
Zagajanka
Dsc00281a

Dołączył: 13 maj 2014
Skąd: okolice Wrocławia
Posty: 3405
Dodany 21:58, 03 cze 2019
Balea napisał(a)
Jak zwykle przepieknie u ciebie.
Roze jedna ladniejsza od drogiej.

A jak tam z aspirin i artemis? Zaczynaja juz?

Ja posadzilam w kwietniu moje pierwsze roze w ogrodzie aspirin i jak narazie to jeszcze nic nie kwitnie :-/


Aspirin i Artemis to późne róże. Ładnie się zagęściły i urosły, ale jeszcze i u mnie nie kwitną.
Zagajanka
Dsc00281a

Dołączył: 13 maj 2014
Skąd: okolice Wrocławia
Posty: 3405
Dodany 22:31, 03 cze 2019
oliwka napisał(a)
Janko, ja też czekałm na twój pokaz róż niecierpliwie Ciągle brak czasu więc dopiero dziś przeglądnęłam zdjęcia. Olivia Rose Austin przepiękna !!!! Uwielbiam jej pokrój i kolor.

Bardzo podoba mi się rabata kolista i dróżka szałwiowa - przyjemnie zaprasza do oglądania ogrodu

Oliwko, cieszę się ze kolista Ci sie podoba, a przy sciezce akurat wylewa sie kocimiętka Purple Haze
Zagajanka
Dsc00281a

Dołączył: 13 maj 2014
Skąd: okolice Wrocławia
Posty: 3405
Dodany 22:37, 03 cze 2019
Veega napisał(a)
A powiedz mi Janeczko, jak je przycinasz ? Ja czy tnę mocno czy słabiej to i tak są liche mimo tego, że staram się o nie dbać

Pozdrawiam i życzę aby chol...ne choroby różane ustąpiły

Tnę wiosną różnie, w zależności jaka jest róża (floribunda, wielkokwiatowa czy parkowa/angielska na różnej wysokości) i w jakim wieku - młodsze mocniej, potem oszczędnie, starsze egzemplarze odmładzam wycinając niektóre pędy. Jednokrotnie kwitnące tniemy dopiero po kwitnieniu!
Zagajanka
Dsc00281a

Dołączył: 13 maj 2014
Skąd: okolice Wrocławia
Posty: 3405
Dodany 22:39, 03 cze 2019
jolanka napisał(a)
A u mnie rdza jest na powojnikach. Oby nie przeniosła się na róże
Janka, fajnie, ze coś znowu pokazujesz i piszesz. Zdjęcia ogrodu piękne.

Jolu, niby rdza róży to tylko róży dotyczy, ale kto to wie na 100%?

Coś tam staram się pokazać, bo lubię , chociaż czasu wolnego to nie za wiele niestety mam...
Zagajanka
Dsc00281a

Dołączył: 13 maj 2014
Skąd: okolice Wrocławia
Posty: 3405
Dodany 23:36, 03 cze 2019 , edytowany o 23:38, 03 cze 2019
Na dobranoc;

Piwonie i Tradescant




Bouquet Parfait



Charlotte

Veega

Dołączył: 17 sty 2019
Posty: 85
Dodany 00:11, 04 cze 2019
Zagajanka napisał(a)

Tnę wiosną różnie, w zależności jaka jest róża (floribunda, wielkokwiatowa czy parkowa/angielska na różnej wysokości) i w jakim wieku - młodsze mocniej, potem oszczędnie, starsze egzemplarze odmładzam wycinając niektóre pędy. Jednokrotnie kwitnące tniemy dopiero po kwitnieniu!



Powiedz mi jeszcze, proszę, czy tniesz róże latem jak przekwitną, po pierwszym tłoczeniu.
Poppy
Dsc 0247

Dołączył: 15 maj 2018
Posty: 1471
Dodany 11:44, 04 cze 2019
Zagajanka napisał(a)

Widzę, ze ty też walczysz z cieniem. Eeeh, najpierw sadzimy, a teraz trza przesadzać a nie ma już gdzie...

Patrzyłam na Franie - i u mnie ona już sie zbiera do kwitnienia. Kilka dni upałów i codziennie nowe róze się otwierają.

Natomiast zapłocie wygląda tragicznie - z 13 róż 3 uległy totalnej destrukcji (straciłam jedną Duchess de Montebello, Morning Blush i młodziutką Variegata di Bologna) 4 w ostatniej chwili odratowałam wsadzając do doniczek (ba, Tuscany i Leda nawet będą kwitnąć). 3 odbijają prawie od korzenia i mają w tej chwili z 15 cm, a jeszcze dwie które miały już kwiaty w zeszłym tygodniu zostaly ścięte podczas koszenia pobocza, nawet nie wiem przez kogo. Ale ten ktoś chyba ślepy był że tych krzaczków nie zauważył. Kwitnie tam teraz tylko Constance Spry...


Ten moj cien to niezawiniony przez rosliny, tylko cien od budynku, juz mnie Asia/Makadamia nastraszyla, ze w takim to nic nie rosnie
U nas na szczescie tylko 2 dni upalow, to dobrze, bo jest za sucho.

Jak czytam o Twoim zaplociu to mi az mi tchu zabraklo na takie barbarzynstwo. No ale jak ludzie nie maja wspolczucia dla zwierzakow, to dla roslin jeszcze mniej
Trzymam kciuki za roze, niech wracaja do formy!
____________________
Poppy, czyli oswajanie “I am not lost, for I know where I am. But however, where I am may be lost.” Winnie the Pooh
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies