Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » To tu- to tam- łopatkę mam !

Pokaż wątki Pokaż posty

To tu- to tam- łopatkę mam !

Gruszka_na_w... 20:25, 20 lut 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 21844
Patrycja_KG_Lu napisał(a)
Czytam, że wzruszasz gliniaste podłoże na rabatach. Zaczęłam się zastanawiać jak sobie radzisz ze ściółką. Potem zerkam na zdjęcia, a jej nie zauważyłam. Nie masz rabat wysypanych korą? Sprawdza Ci się takie rozwiązanie?


Korę sypałam tylko w momencie zakładania rabat. Glina ją wchłonęła w ciągu kilku miesięcy. Uznałam dosypywanie kory za zbędny wydatek. Musiałabym co sezon wydawać kilkaset złotych. Rośliny podrosły i w sezonie gleby i tak nie widać. W niektórych miejscach ogrodu wysypuję zrębki, które mam z pocięcia w zrębarce ogrodowych gałęzi. W zakamarkach rabat, gdzieś pod płotem, zdarzało mi się wykorzystywać skoszoną trawę. Ostatnie pielenie rabat robię w maju. Chwastów jest niewiele. Brak kory ułatwia dokarmianie roślin, bez problemu w miarę potrzeb mogę rozkładać na rabatach kompost, przesadzać, dzielić lub dosadzać rośliny, robić kanciki.

Ta rabata pod oknem w sezonie wygląda tak



Na innych też nie widać gołej ziemi.



U mnie są specyficzne nasadzenia. Z każdej dziury w ziemi cos tam wyłazi.



____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
MagdaLenka 22:01, 20 lut 2024


Dołączył: 30 mar 2023
Posty: 731
Haniu, przeczytałam jednym tchem Wasz dziennik budowy. Rewelacyjna lektura, napisana z niezwykłym wdziękiem. Podziwiam z jakim dystansem opisałaś perypetie budowlane (w tym urzędnicze), które na pewno były ogromnie stresujące. Wyczytałam, że w tym roku będziecie obchodzić 10 rocznicę przeprowadzki do domu. Pewnie będzie to moment skłaniający do refleksji i podsumowań.
Mam dom bardzo podobny do Waszego, układ pomieszczeń niemalże identyczny, tylko odrobinę większy (110mkw).
Zazdroszczę dojrzałego ogrodu. My rozpoczęliśmy prace ogrodowe dopiero po zamieszkaniu, więc poczekamy dłużej na efekty.
____________________
MagdaLenka Kraina spełnionych marzeń
Magara 00:14, 21 lut 2024


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 6505
Haniu, co to znaczy "przyciąć lekko rosę rugosę"???
Mam trzy za płotem (nie moje, Małżonka) i widzę, że też coś im się zieleni.
Coś im zrobić?
P.S. Nota bene - one już zostały chyba trochę jesienią "skrócone" przez sarny
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Gruszka_na_w... 10:37, 21 lut 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 21844
MagdaLenka napisał(a)
Haniu, przeczytałam jednym tchem Wasz dziennik budowy. Rewelacyjna lektura, napisana z niezwykłym wdziękiem. Podziwiam z jakim dystansem opisałaś perypetie budowlane (w tym urzędnicze), które na pewno były ogromnie stresujące. Wyczytałam, że w tym roku będziecie obchodzić 10 rocznicę przeprowadzki do domu. Pewnie będzie to moment skłaniający do refleksji i podsumowań.
Mam dom bardzo podobny do Waszego, układ pomieszczeń niemalże identyczny, tylko odrobinę większy (110mkw).
Zazdroszczę dojrzałego ogrodu. My rozpoczęliśmy prace ogrodowe dopiero po zamieszkaniu, więc poczekamy dłużej na efekty.


Kiedy się zakłada ogród w okolicach 50 wiosny życia, to trzeba trochę przyspieszyć, aby był jeszcze czas na cieszenie się efektami pracy.
Pobudowlane refleksje oczywiście są. Szczęśliwa jestem, że w garażu jest pomieszczenie gospodarcze na ogrodnicze narzędzia i przydasie oraz na przechowywanie przetworów i plonów. W pomieszczeniach typowo domowych wielkim odkryciem jest dla mnie posiadanie spiżarni. Po raz pierwszy w życiu nie muszę stawać na krzesełkach i drabinkach, aby wyciągnąć coś z górnych szafek. Wszystko jest pod ręką. Nie ma problemu z ukryciem deski do prasowania, suszarki czy stolnicy. Wszelkie roboty, blendery, wyciskarki są pod ręką do szybkiego użycia.
Jedynym "dyskomfortem", jeśli można to określić tym mianem, jest brak zadaszenia nad całym tarasem. Taras ma wystawę południową i brak zacienienia stanowi przeszkodę w jego całodziennym użytkowaniu. Trzeba się posiłkować montażem rolet lub markiz, a one z kolei w czasie deszczu lub wiatru wymagają zwijania. Kiedyś mi się wydawało, że takie zadaszenie zabierze sporo światła we wnętrzach. Byłam w błędzie.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 10:40, 21 lut 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 21844
Magara napisał(a)
Haniu, co to znaczy "przyciąć lekko rosę rugosę"???
Mam trzy za płotem (nie moje, Małżonka) i widzę, że też coś im się zieleni.
Coś im zrobić?
P.S. Nota bene - one już zostały chyba trochę jesienią "skrócone" przez sarny


Wycięłam gałązki wchodzące na ciąg komunikacyjny. Jesienią wycięłam najstarsze (najciemniej wybarwione) gałęzie z wnętrza krzewu.
Moje rugosy mają takie króciutkie, ale bardzo gęste i drobne kolce. Są bardzo nieprzyjemne w dotyku. Nie wyobrażam sobie ich zetknięcia z wrażliwą strukturą języka.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
MagdaLenka 11:03, 21 lut 2024


Dołączył: 30 mar 2023
Posty: 731
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Kiedy się zakłada ogród w okolicach 50 wiosny życia, to trzeba trochę przyspieszyć, aby był jeszcze czas na cieszenie się efektami pracy.
Pobudowlane refleksje oczywiście są. Szczęśliwa jestem, że w garażu jest pomieszczenie gospodarcze na ogrodnicze narzędzia i przydasie oraz na przechowywanie przetworów i plonów. W pomieszczeniach typowo domowych wielkim odkryciem jest dla mnie posiadanie spiżarni. Po raz pierwszy w życiu nie muszę stawać na krzesełkach i drabinkach, aby wyciągnąć coś z górnych szafek. Wszystko jest pod ręką. Nie ma problemu z ukryciem deski do prasowania, suszarki czy stolnicy. Wszelkie roboty, blendery, wyciskarki są pod ręką do szybkiego użycia.
Jedynym "dyskomfortem", jeśli można to określić tym mianem, jest brak zadaszenia nad całym tarasem. Taras ma wystawę południową i brak zacienienia stanowi przeszkodę w jego całodziennym użytkowaniu. Trzeba się posiłkować montażem rolet lub markiz, a one z kolei w czasie deszczu lub wiatru wymagają zwijania. Kiedyś mi się wydawało, że takie zadaszenie zabierze sporo światła we wnętrzach. Byłam w błędzie.


My właśnie w tym roku będziemy robić zadaszenie tarasu (20 mkw) i też kombinuję jak zrobić, żeby nie zaciemnić salonu. Najlepiej byłoby zamówić nowoczesną metalową pergolę z otwieranymi żaluzjami, ale to koszt 4 razy wyższy niż zadaszenie drewniane. Chyba wybierzemy drewniany stelaż i jakieś zdejmowane zadaszenie materiałowe na wymiar.
____________________
MagdaLenka Kraina spełnionych marzeń
bialydomek 11:06, 21 lut 2024


Dołączył: 16 sie 2017
Posty: 187
Gruszka

""Mamy wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła i dwie czerpnie powietrza. Latem i zimą czerpiemy powietrze z gruntowego żwirowego wymiennika ciepła (ono przez cały rok ma 8 stopni), a wiosną i jesienią przełączamy na czerpnię umieszczoną na ścianie budynku""

i to wiele wyjaśnia, ta wentylacja i czerpnie, do tego dochodzi dużo cieplejszy rejon polski,
(ja 100km za WAWA na wschód)

bardzo bardzo, Ci dziękuje za odpowiedz,
oraz linka,
budując się, też // również// byłam na F,
a po budowie nastąpił etap "O"
i już tak zostało....

bialydomek 11:10, 21 lut 2024


Dołączył: 16 sie 2017
Posty: 187
Magdalenka

"
My właśnie w tym roku będziemy robić zadaszenie tarasu (20 mkw) i też kombinuję jak zrobić, żeby nie zaciemnić salonu. Najlepiej byłoby zamówić nowoczesną metalową pergolę z otwieranymi żaluzjami, ale to koszt 4 razy wyższy niż zadaszenie drewniane. Chyba wybierzemy drewniany stelaż i jakieś zdejmowane zadaszenie materiałowe na wymiar.""

a może taki materiał jak szklarnie mają,
albo jakiegoś rodzaju bezbarwne" pleksi" takie grubsze, ok 1,5cm widzialam w Casto, a napewno są i inne w specjalistycznych,

albo całkiem prosto: dach blaszany jak na domu, a wstawić, najtańsze, w miarę duże 2-3 okna dachowe? wtedy będziesz mieć jasno i sztywno- pewnie!

Judith 11:22, 21 lut 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 9863
My mieliśmy robić zadaszenie tarasu, ale zrezygnowaliśmy. Stwierdziliśmy, że latem na dworze można wytrzymać wyłącznie w głębokim cieniu, a takiego nie zapewni zadaszenie. A że u nas głębokiego cienia dostatek to taras służy tylko wiosną i jesienią - do wygrzewania kości .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Rojodziejowa 11:59, 21 lut 2024


Dołączył: 28 sie 2015
Posty: 8263
MagdaLenka napisał(a)


My właśnie w tym roku będziemy robić zadaszenie tarasu (20 mkw) i też kombinuję jak zrobić, żeby nie zaciemnić salonu. Najlepiej byłoby zamówić nowoczesną metalową pergolę z otwieranymi żaluzjami, ale to koszt 4 razy wyższy niż zadaszenie drewniane. Chyba wybierzemy drewniany stelaż i jakieś zdejmowane zadaszenie materiałowe na wymiar.


Ja urabiam męża na zadaszenie z LM. Mają dobre opinie i właśnie dach z rolet aluminiowych. Cena kilkukrotnie niższa niż na zamówienie
____________________
Asia Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną (małopolskie, okolice Brzeska)
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies