Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » To tu- to tam- łopatkę mam !

Pokaż wątki Pokaż posty

To tu- to tam- łopatkę mam !

Gruszka_na_w... 23:16, 21 lut 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 21973
darkowa napisał(a)
Haniu, również z zapartym tchem przeczytałam Twój dziennik.
Bardzo żałuję, że podczas naszej budowy
nie prowadziliśmy takowego.
W ogrodzie gonie cię , i nawet nie mam
w tym roku zadyszki.
I bardzo cenię , że piszesz o tym
co zrobiłaś, bo od razu przypominam sobie co jeszcze mam do zrobienia

pozdrawiam serdecznie

ps. zaglądam codziennie


Cieszę się, że znalazłam podczas budowy czas na pisanie tego dziennika. Pamięć ludzka bywa zawodna. Wydarzenia i związane z nimi emocje szybko się zacierają, a tak została nam wieczna pamiątka.
W tym sezonie aura sprzyja niespiesznym działaniom. Pogoda jest w kratkę.
Ściskam mocno!
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Magara 00:22, 22 lut 2024


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 6573
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Wycięłam gałązki wchodzące na ciąg komunikacyjny. Jesienią wycięłam najstarsze (najciemniej wybarwione) gałęzie z wnętrza krzewu.
Moje rugosy mają takie króciutkie, ale bardzo gęste i drobne kolce. Są bardzo nieprzyjemne w dotyku. Nie wyobrażam sobie ich zetknięcia z wrażliwą strukturą języka.


Aaa, to u nas chyba nie ma co wycinać
Ja też sobie nie wyobrażam pożerania gałązek rugosów przez jakiegokolwiek ssaka, ale kolega, który pracuje w zoo mówił kiedyś, że żyrafy uwielbiają kolczaste akacje, to podobno dla nich przysmak
Żyraf u nas nie widziałam ale nie wykluczam, że sarny mogą mieć podobne podniebienie
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Gruszka_na_w... 09:57, 22 lut 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 21973
Magara napisał(a)


Aaa, to u nas chyba nie ma co wycinać
Ja też sobie nie wyobrażam pożerania gałązek rugosów przez jakiegokolwiek ssaka, ale kolega, który pracuje w zoo mówił kiedyś, że żyrafy uwielbiają kolczaste akacje, to podobno dla nich przysmak
Żyraf u nas nie widziałam ale nie wykluczam, że sarny mogą mieć podobne podniebienie


O odporności języka żyraf na akacjowe kolce słyszałam. Jednakowoż języczek sarenki wydaję mi się bardziej subtelny w doznaniach.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
pestka56 10:26, 22 lut 2024


Dołączył: 17 sie 2016
Posty: 4460
Grochodrzew ma kolce ogromne, ale rzadko rozstawione. Poza tym liście nie przylegają do gałązek. Może sarny potrafią sobie poradzić
____________________
Kasia
Napia 22:12, 22 lut 2024


Dołączył: 19 mar 2014
Posty: 9065
To ja może dodam parę słów w temacie zadaszonego tarasu - mam takowy od strony zachodniej, właściwie południowo zachodniej. Taras liczy ok. 18 metrów, natomiast zadaszenie zachodzi jeszcze na ok. 1 metr; latem mamy na tarasie dodatkowy pokój, z którego bardzo lubimy korzystać, natomiast jesienią i zimą w pokoju jest w miarę jasno tylko dlatego, że mamy dodatkowe duże podwójne okno od strony południowej.

Pięknie masz już uporządkowany ogród U mnie trwa pora deszczowa i prace ogrodowe posuwają się w żółwim tempie
Pozdrawiam przedwiosennie
____________________
Agnieszka Ogród prawie romantyczny / Wizytówka-Ogród prawie romantyczny
Margo2 23:47, 22 lut 2024


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 758
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Wyskakuję, jeśli nie pada na godzinkę, półtorej w okolicach 15. Do południa trudniej mi znaleźć wolny czas. We wtorki chodzę na basen. Tam regeneruję mięśnie i stawy, aby były zdatne do prac ogrodowych.


No i o tym właśnie pisałam
Mimo, że człowiek spowalnia swoje ruchy to i tak jest więcej czasu na ogród.
Ja muszę wziąć urlop, żeby Cię dogonić w pracach
A wiosna u Ciebie galopuje.


Judith napisał(a)
My mieliśmy robić zadaszenie tarasu, ale zrezygnowaliśmy. Stwierdziliśmy, że latem na dworze można wytrzymać wyłącznie w głębokim cieniu, a takiego nie zapewni zadaszenie. A że u nas głębokiego cienia dostatek to taras służy tylko wiosną i jesienią - do wygrzewania kości .


Ja mam dach nad tarasem nie ze względu na słońce, ale na deszcz. Mimo, że jest ciemnawo w domu nie żałuję tej decyzji
____________________
Gosia Margo2 Ogródek Gosi
Magara 23:51, 22 lut 2024


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 6573
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


O odporności języka żyraf na akacjowe kolce słyszałam. Jednakowoż języczek sarenki wydaję mi się bardziej subtelny w doznaniach.


Haniu, z ręką na sercu przyznaję, że sarenek na gorącym uczynku nie złapałam i nie wykluczam, że w mojej okolicy błądzi jednak jakaś żyrafa

A z innej bajki: dotarły dziś do mnie wszystkie preparaty na mieszankę Bogdzi. Udało mi się kupić u jednego sprzedającego, chociaż było to spore wyzwanie. Allegro staje się coraz bardziej nieprzyjazne i wkurzające

Pytanie 1:
Podlać rodki i opryskać po liściach? Mam sztuk 2 - oba bidaki. Czy to, że u nas mokro i generalnie wciąż pada nie przeszkadza?

Pytanie 2:
Co jeszcze miksturą Bogdzi mogę potraktować? Że azalie, to wiem, ale czy borówki też???

Pytanie 3:
Tego chelatu żelaza jest litr. Rodki mam dwa, azalię jedną. Do czego jeszcze można go wykorzystać zanim straci ważność???
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Gruszka_na_w... 13:50, 23 lut 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 21973
Magara napisał(a)




Pytanie 1:
Podlać rodki i opryskać po liściach? Mam sztuk 2 - oba bidaki. Czy to, że u nas mokro i generalnie wciąż pada nie przeszkadza?

Pytanie 2:
Co jeszcze miksturą Bogdzi mogę potraktować? Że azalie, to wiem, ale czy borówki też???

Pytanie 3:
Tego chelatu żelaza jest litr. Rodki mam dwa, azalię jedną. Do czego jeszcze można go wykorzystać zanim straci ważność???


Jeśli rodki są zabiedzone, to najszybciej zadziała dożywianie dolistne. Możesz to zrobić opryskiwaczem albo konewką z sitkiem. Oprysk musi być obfity. Spróbuj się tak wstrzelić, aby po zabiegu minimum 4 godziny nie padało. Oprysk powtarzaj co 7 dni aż do czasu, kiedy zauważysz, że rodki odżyły. Gdyby nie udało się wstrzelić w bezdeszczową aurę, to zastosuj dokarmianie doglebowe. Konewka 10 l na jeden krzaczek. Częstotliwość podobna.
Miksturę Bogdzi stosuję wszystkim kwaśnolubom: kiścieniom, azaliom japońskim. Można podlać borówki, jagody kamczackie (ale już bez chelatu). U mnie gleba jest wybitnie zasadowa, obfite deszcze wypłukały składniki mineralne w głąb. Florovit dla kwaśnolubnych lub Pinvit mają właściwości zakwaszające.

Wbrew pozorom litr to nie tak dużo. Zwłaszcza jak pacjent jest w kiepskim stanie.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 13:54, 23 lut 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 21973
Margo2 napisał(a)


No i o tym właśnie pisałam
Mimo, że człowiek spowalnia swoje ruchy to i tak jest więcej czasu na ogród.
Ja muszę wziąć urlop, żeby Cię dogonić w pracach
A wiosna u Ciebie galopuje.




Ja mam dach nad tarasem nie ze względu na słońce, ale na deszcz. Mimo, że jest ciemnawo w domu nie żałuję tej decyzji


Galop wiosenny przyspiesza z dnia na dzień. Temperatury w dzień są w okolicach 10 stopni. Pierwszy raz, od kiedy mam ten ogród, czuję się spóźniona z pracami ogrodowymi. Nigdy nie cięłam krzewów, na których są już zawiązki liści.
Zadaszonego tarasu bardzo zazdroszczę. U mnie problemu zacienienia wnętrz by nie było.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 13:59, 23 lut 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 21973
Napia napisał(a)
To ja może dodam parę słów w temacie zadaszonego tarasu - mam takowy od strony zachodniej, właściwie południowo zachodniej. Taras liczy ok. 18 metrów, natomiast zadaszenie zachodzi jeszcze na ok. 1 metr; latem mamy na tarasie dodatkowy pokój, z którego bardzo lubimy korzystać, natomiast jesienią i zimą w pokoju jest w miarę jasno tylko dlatego, że mamy dodatkowe duże podwójne okno od strony południowej.

Pięknie masz już uporządkowany ogród U mnie trwa pora deszczowa i prace ogrodowe posuwają się w żółwim tempie
Pozdrawiam przedwiosennie


Pora deszczowa jest i u mnie. Trzeba cały czas obserwować niebo, bo deszcz nadchodzi znienacka. Pada codziennie.

Mój taras ma wystawę południowo-zachodnią. Czasem późnym popołudniem daje się we znaki schodzące ku zachodowi słońce. Daje po oczach.
W tym sezonie zainwestowałam w solidne markizy pionowe, które można przymocować do barierek tarasu po skosie. Może okażą się lepsze niż rolety z wikliny.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies