Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » To tu- to tam- łopatkę mam !

Pokaż wątki Pokaż posty

To tu- to tam- łopatkę mam !

Gruszka_na_w... 10:42, 07 maj 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22558
Magara napisał(a)




Ja to jednak mam złą organizację czasu pracy chyba

Haniu, ten maj może nie będzie u Ciebie taki zły? Zaraz znów się zrobi cieplej, przyjdą róże i inne różności


Ty masz lżejszą glebę. U mnie nie da się wbić w glebę żadnego drobnego narzędzia. Kancikowanie i wzruszanie ziemi oraz pielenie samoistnie zniknęły z listy prac.

Zaczęły kwitnąć późne rodki sztuk 3. Niewiele jak na maj, a pierwsze kwitnienie róż szału raczej nie wzbudzi.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
TAR 12:11, 07 maj 2024


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 8334
Magara napisał(a)




Ja to jednak mam złą organizację czasu pracy chyba

Haniu, ten maj może nie będzie u Ciebie taki zły? Zaraz znów się zrobi cieplej, przyjdą róże i inne różności


Nie masz złej, u nas wszystko jest pozniej, dopiero powoli zaczynaja rozchylac pąki azalie, rodki czy lilaki. My dopiero przed soba mamy to kwitnienie. U Hani polecialo szybciej przez te kwietniowe anomalie pogodowe. I wiesz co i tak mamy szybciej niz w zeszlym. Patrzylam na zdjecia bukow z ubieglego roku, listki zaczynaly otwierac 15 maja a w tym sezonie juz buki oliścione mam. Podobnie jest z ambrowcami. Czyli wegetacja wczesniejsza o 2 tygodnie, a u Hani o dobry miesiac.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
darkowa 23:24, 09 maj 2024

Dołączył: 22 maj 2014
Posty: 380
Witaj Haniu po długiej mojej nieobecności

Czytam co u ciebie w wolnej chwili
wpadam na chwilę ,bo zaraz znowu
wyjeżdżam.
Też mam okrutne straty pomrozowe, ale
czekam... odrodzą się (mam nadzieję)

serdecznie pozdrawiam
____________________
krystyna
Magara 23:39, 09 maj 2024


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 7261
Haniu, działasz ogrodowo czy jesteś już "wyjechana"???
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Alija 08:59, 10 maj 2024


Dołączył: 04 sty 2021
Posty: 9207
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Na liście prac ogrodowych jest zero pozycji. Wczoraj ścięłam kwiatostany bzu. Pozostaje mi tylko koszenie trawiastych ścieżek raz w tygodniu.





Haniu, "zazdraszczam", pozytywnie oczywiście, ja chyba jakaś niewyrobiona jestem, zawsze mam coś do zrobienia.
Nie wiem, czy to kwestia areału, organizacji pracy czy charakteru.
Pozdrawiam.
____________________
Podkarpacie AlicjaZacisze Alicji
Gosialuk 07:17, 11 maj 2024


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 5434
Na mojej glinie nawet nie próbuję pazurków, widły amerykańskie też są rzadko w użyciu. Jak wyschnie wierzchnia warstwa, to też koniec pielenia i przesadzania. Niestety w ostatnich latach mam wrażenie, że mało było pogody "umiarkowanej", zwłaszcza wiosną.
Już trzeba podlewać, a jeszcze miesiąc temu ciumkało, że hej.
Pozytywne myślenie jest o wiele przyjemniejsze dla ducha.
Ogród pięknie się prezentuje, warzywnik taki równiutki i te kółeczka wokół drzew owocowych - wzór do naśladowania.
____________________
Gosia Bylinowa łąka
Gruszka_na_w... 18:19, 11 maj 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22558
Magara napisał(a)
Haniu, działasz ogrodowo czy jesteś już "wyjechana"???


Wyjechana jestem. Lubię wracać tam, gdzie byłam, ale szukam tego, czego jeszcze nie widziałam.





Na pierwszy ogień poszedł cmentarz alianckich żołnierzy poległych w czasie desantu na wyspę.
Gaury wyglądały tam zjawiskowo, a murawa z mikrokoniczyny prezentowała się idealnie.









Pobyt jak zwykle; trochę plażowania, a trochę zwłóczenia się tu i tam. W tym roku w planach Elafonisi i Chora Sfakion.
Buziaki!

____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 18:22, 11 maj 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22558
Alija napisał(a)


Haniu, "zazdraszczam", pozytywnie oczywiście, ja chyba jakaś niewyrobiona jestem, zawsze mam coś do zrobienia.
Nie wiem, czy to kwestia areału, organizacji pracy czy charakteru.
Pozdrawiam.


Spieszyłam się nieco z pracami z powodu wyjazdu. Susza spowodowała skrócenie się listy prac. Mam nadzieję, że pomidory wybaczą mi to nieco przedwczesne wsadzenie do gruntu, a domowe sadzonki przeżyją pod sąsiedzką opieką.
Dostałam raport o niespodziewanym opadzie deszczu w moim ogrodzie, co bardzo mnie ucieszyło.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 18:26, 11 maj 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22558
darkowa napisał(a)
Witaj Haniu po długiej mojej nieobecności

Czytam co u ciebie w wolnej chwili
wpadam na chwilę ,bo zaraz znowu
wyjeżdżam.
Też mam okrutne straty pomrozowe, ale
czekam... odrodzą się (mam nadzieję)

serdecznie pozdrawiam


To, co zmarzło, niespiesznie zaczynało odbijać. Trzymam kciuki, żeby u Ciebie też tak było.
Mam nadzieję, że wyjazdy związane są z podróżami, a nie czymś niespodziewanym. Dzięki za pamięć! Ściskam mocno.

Ktoś sobie znalazł piękne miejsce do relaksu. Może uda się dojrzeć szczegóły.


____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 18:32, 11 maj 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22558
Gosialuk napisał(a)
Na mojej glinie nawet nie próbuję pazurków, widły amerykańskie też są rzadko w użyciu. Jak wyschnie wierzchnia warstwa, to też koniec pielenia i przesadzania. Niestety w ostatnich latach mam wrażenie, że mało było pogody "umiarkowanej", zwłaszcza wiosną.
Już trzeba podlewać, a jeszcze miesiąc temu ciumkało, że hej.
Pozytywne myślenie jest o wiele przyjemniejsze dla ducha.
Ogród pięknie się prezentuje, warzywnik taki równiutki i te kółeczka wokół drzew owocowych - wzór do naśladowania.


Widłami operuję głównie w warzywniku. Tam z uwagi na coroczne wzbogacanie kompostem i materią organiczną gleba ma nieco lżejszą strukturę. Na szczęście!
O umiarkowanej aurze też marzę, bo przy takiej pogodzie jaką mamy w tym sezonie, wypada zaczynać sezon bardzo wcześnie, żeby zdążyć przed skamienieniem gleby.
Kółeczka przy drzewkach owocowych ułatwiają koszenie. Odpada konieczność obcinania wąsów.
Ścieżki w warzywniku też są dostosowane do przejazdu kosiarką. Trawiaste powierzchnie szybciej się porządkuje. Wygodnicka jestem.

Szkoda, że u nas nie rosną takie pnącza.

____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies