Gdzie jesteś » Forum » Projektowanie ogrodów » Ogrodowe marzenie Mrokasi

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogrodowe marzenie Mrokasi

Makusia 12:07, 05 lip 2017


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
mrokasia napisał(a)
I takie tam






Koto na tym zdjęciu wygląda jak odlew z brązu
Look

koto 1
koto 2
____________________
Marta Krok po kroku w tym natłoku
mrokasia 16:33, 05 lip 2017


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 18626
Ha, ha, ha, koto jak najbardziej prawdziwy . Zawsze pomaga mi w ogrodzie (szczególnie uwielbia plewienie) i oczywiście wpycha się w każdy kadr . Model.
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi okolice Warszawy
zoja 16:56, 05 lip 2017


Dołączył: 31 sty 2016
Posty: 12471
mrokasia napisał(a)
Ha, ha, ha, koto jak najbardziej prawdziwy . Zawsze pomaga mi w ogrodzie (szczególnie uwielbia plewienie) i oczywiście wpycha się w każdy kadr . Model.


W pierwszej chwili chcialam pytac skad masz taka rzexbe ogrodowa, ale dopatrzylam sie, ze to zywy...
Szkoda chetnie postawilabym taka ozdobe
____________________
zoja Ukojenie, wizytówka
mrokasia 21:52, 05 lip 2017


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 18626
zoja napisał(a)


W pierwszej chwili chcialam pytac skad masz taka rzexbe ogrodowa, ale dopatrzylam sie, ze to zywy...
Szkoda chetnie postawilabym taka ozdobe


Rzeczywiście, taka ozdoba mogłaby być fajna
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi okolice Warszawy
mrokasia 22:00, 05 lip 2017


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 18626
Dziś zmagałam się z materią nieożywioną w ogrodzie, wrrr!!!
Zabrałam się za sadzenie ostatnich dwóch tawułek pomiędzy dereniami. No i prawie poległam. Okazało się, że biegnie tam rura od szamba a tuż obok znajduje się jakiś ogromny kawał betonu - pozostałość po budowie, nie wiem czego - domu, ogrodzenia, kojców psich lub podjazdu. Niestety, nie do wykopania .
Tawułki posadziłam nieco bliżej, mam nadzieję, że nie będzie im tam za słonecznie. Urobiłam się jak głupia kopiąc doły a potem je zasypując...
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi okolice Warszawy
Zana 22:03, 05 lip 2017


Dołączył: 26 mar 2016
Posty: 12232
Ja na szczęście takich niespodzianek nie mam, ale wykopuję różne podziadkowe "skarby", jak np. puste butelki, słoiki itp. Dziadek miał swoistą metodę utylizacji odpadów.
____________________
Anula, Ogród z rzeźbą
mrokasia 22:09, 05 lip 2017


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 18626
Zana napisał(a)
Ja na szczęście takich niespodzianek nie mam, ale wykopuję różne podziadkowe "skarby", jak np. puste butelki, słoiki itp. Dziadek miał swoistą metodę utylizacji odpadów.


Chętnie się zamienię .
Kopiąc na tej rabacie znalazłam też kilka metalowych części niewiadomego pochodzenia i przeznaczenia...
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi okolice Warszawy
Zana 22:16, 05 lip 2017


Dołączył: 26 mar 2016
Posty: 12232
Ja jak tak ryję, to czasami mi przychodzi do głowy, że w końcu na jakąś bombę trafię.
____________________
Anula, Ogród z rzeźbą
mrokasia 22:21, 05 lip 2017


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 18626
A wiesz, że to nie jest wcale takie niemożliwe? Uważaj !
Jak natrafiłam dziś na ten beton to dziabałam szpadlem coraz dalej tak po 10 cm i w pewnym momencie pomyślałam, ze trafiłam chyba na jakąś płytę nagrobną... bo niemożliwe, żeby to był kamień czy cegła długości ponad metr...

____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi okolice Warszawy
kaz742011 22:25, 05 lip 2017


Dołączył: 01 sty 2016
Posty: 4248
mrokasia napisał(a)


Chętnie się zamienię .
Kopiąc na tej rabacie znalazłam też kilka metalowych części niewiadomego pochodzenia i przeznaczenia...


Mam tak samo. Znajdowałam już calutkie pustaki, cegłówki, płyty chodnikowe, gwoździe, jakieś szmaty, sznurki, folie i butelki.
____________________
Kasia - Miejski ogród w wersji mini
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies