Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka

Pokaż wątki Pokaż posty

Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka

Judith 18:01, 23 maj 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10706
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Pilnuj czerwcowo-lipcowego nawożenia siarczanem potasu. Pąków będzie więcej. Pąki niekoniecznie zasychają z powodu braku wody. U mnie czasem zasychają z powodu wczesnowiosennych przymrozków. Gdyby miały za sucho, to zrzucałyby liście.

Hmm, kiedyś pisałam o tym i diagnoza była taka, że za sucho… W tym roku przymrozków nie było przy zawiązywaniu pąków kwiatowych, a część się zasuszyła… Nawóz dostały… Nie mam do nich szczęścia .

Z tym nawożeniem czerwcowym mam problem. A właściwie mam problem z pamiętaniem o nim, podobnie jest z rodkami .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 18:02, 23 maj 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10706
Iwonka napisał(a)


Judith wybrałam sobie Twoje perełeczki
To chyba faktycznie Pink Pouffe, słodziak który mnie gdzieś przepadł.

Iwonka, miło Cię widzieć .
A dlaczego u Ciebie przepadł? Zarosły go inne rośliny czy wziął i umarł?
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 18:04, 23 maj 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10706
ajka napisał(a)
Piękne kadry zbliżeniowe. Może jakieś szersze kadry teraz?
Też muszę u siebie pofocić, bo po tych przymrozkach byłam taka zła, że takich zdjęć w ogóle nie robiłam.

Jeśli to karczownik to współczuję, obrzydlistwo. Kup ten środek co dziewczyny radzą.


Pocykałam dzisiaj .
Z gadziną próbuję walczyć. Na razie w każdym że sryliona korytarzy nasypałam nieco trutki. Od 2 dni nie ma nowych korytarzy… Obserwacja w toku .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 18:08, 23 maj 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10706
Magara napisał(a)


Karczownika to możesz sobie obejrzeć u Ani na Żuławach - jej Mamba łapie (mam nadzieję, że nie pomyliłam ani kota ani wątku ).

Problem masz wielki
Kreci problem jest w miarę opisany, z karczownikiem gorzej. Kiedyś sama podejrzewałam, że u mnie żyje, neta przeszukałam, ale porady były w stylu "złap, nasyp mu soli na ogon i zmów dwie zdrowaśki". Chyba ostatecznie w moim przypadku problem jakoś się rozwiązał, chociaż nie pamiętam jak
Forumową wyszukiwarkę odpaliłaś? Może tam ktoś? coś?

Magarko, gada nie widziałam, zatem wszystko jedno jak wygląda . Próbowałam znaleźć różnice w śladach, jakie zostawia nornica i karczownik, ale jednoznacznych wskazówek brak. Z tymi zdrowaśkami to masz rację, sporo rad, ale niekoniecznie skutecznych. Bo nawet trutkę trzeba wysypać w miejscu, które odwiedzi gadzina. A jak za każdym razem przychodzi inną drogą…?
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 18:08, 23 maj 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10706
Basieksp napisał(a)


Zrób sobie gnojówkę z liści z czarnego bzu i taką śmierdzącą wleje mu do dziury. U nas to działa, ale głównie na kreta, może na inne szkodniki też zadziała.

Tylko gdzie ta dziura, oto jest pytanie
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 18:11, 23 maj 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10706
sylwia_slomczewska napisał(a)
Korytarze karczownika łatwo rozpoznać bo są zaokrąglone od góry i wypłaszczone dołem nie okrągłe, do tego powinien być gdzieś otwór którym wchodzi lub wychodzi z pod ziemi na powierzchnię. A najpewniejsze jest gdy wyciągasz z ziemi rośliny bez korzeni w tym krzewy i drzewka. Po objedzeniu przez karczownika każda roślina z dnia na dzień jest omdlała cała tak liście na drzewku smętnie wiszą jak i byliny leżą. Miałam dwukrotnie i dwukrotnie ukatrupiłam trutką dedykowaną dla karczowników. Kupiłam w sklepie rolnym. Nie pamiętam nazwy, ani firmy, w wątku na pewno pokazywałam, ale to ze trzy lata temu najmniej było. Jego korytarze mają większą średnicę niż te nornic, bo i on sam o wiele większy od nich jest.

No właśnie wolałabym nie czekać na etap, w którym jednoznacznie będzie można stwierdzić, że karczownik był .
Kształt tunelu… Sprawdzę czy uda mi się to ustalić.
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 18:16, 23 maj 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10706
Dzisiaj - pierwszy raz od marca - popadało. Nie jakoś przesadnie porządnie (pod thujami wciąż sucho), ale jednak był to opad, który można nazwać deszczem, a nie pokropieniem, które zostawia tylko kropki na betonie .
Z tej radości biegałam po ogrodzie i cykałam kompulsywnie


____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 18:18, 23 maj 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10706

____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Makao 18:18, 23 maj 2024


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 4887
Ja też robiłam zdjęcia w deszczu
____________________
Ania - Zapraszam do wątku Anna i Ogród - moja droga do ideału + będzie się tworzyć Wizytówka - Anna i Ogród
Judith 18:19, 23 maj 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10706

____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies