Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Choroby i szkodniki żywotników - tuja - Thuja

Karol99
09af97e2 a934 4074 b7b6 9afaebb3a2f8

Dołączył: 01 mar 2014
Skąd: kujawsko-pomorskie
Posty: 11834
Dodany 22:25, 15 maj 2015
Mam u siebie identyczną sytuację. Mam wrażenie, że to powoli zielenieje, ale niech ktoś doświadczony się wypowie.
____________________
Karol- Ogród tworzony z pasją *** Wizytówka
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14460
Dodany 03:19, 16 maj 2015
Gosia_M napisał(a)
Witam, to jest mój pierwszy post na forum, więc witam wszystkich serdecznie.

Mam problem z thujami na pniu (szt. 2). Zasadziłam je rok temu jednak nie w tym samym czasie i miejscu. Pierwsze drzewko pod koniec maja a drugie miesiąc później. Niestety widać, że z tym pierwszym drzewkiem jest coś nie tak, jest ciemniejsze, nie ma zielonych przyrostów i szyszek. Przeczytałam wątek, wygląda na to, że chyba za głęboko zasadziłam drzewko i brakuje mu wody. Nie znam się jednak dobrze na ogrodnictwie więc proszę o opinię czy dobrze rozumuję.

Poniżej zdjęcia drzewek. Z lewej to chorujące, po prawej zdrowe.







Będę wdzięczna za pomoc, pozdrawiam


Pierwsze to wydaje się być cyprysik Lowsona... niebieski kolor na to wskazuje. Drugie szyszkuje, a to oznaka, ze tuja miała sucho. Jeśli to zakup supermarketowy to należy się spodziewać uciachanych korzeni, wepchniętych w małą doniczkę i przesuszenie bryły korzeniowej Tyle można wywnioskować ze zdjęć.
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14460
Dodany 03:20, 16 maj 2015
Kasiu, wygląda to na połamane gałązki podczas transportu lub chwytania.
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
KasiaBawaria
Img 5537

Dołączył: 19 mar 2012
Skąd: Bawaria
Posty: 5341
Dodany 08:08, 16 maj 2015
Toszka tak myslisz?Byly takie zieloniutkie podczas zakupu. Korzenie tez mialy zdrowe, bardzo zwracam na to uwage i nie kupuje np kopanych. Moze uda mi sie zrobic dzis lepsze zdjecie. A takie uschniete czubki po zimie? Juz wrzucalam na innym watku ale nie bylo odpowiedzi.

Czasem sa to tylko czubki tu na fotce troszke dluzsza galazka.Tez po zimie?
____________________
Zapraszam na kawe
KasiaBawaria
Img 5537

Dołączył: 19 mar 2012
Skąd: Bawaria
Posty: 5341
Dodany 08:10, 16 maj 2015
Gosia_M napisał(a)
Witam, to jest mój pierwszy post na forum, więc witam wszystkich serdecznie.

Mam problem z thujami na pniu (szt. 2). Zasadziłam je rok temu jednak nie w tym samym czasie i miejscu. Pierwsze drzewko pod koniec maja a drugie miesiąc później. Niestety widać, że z tym pierwszym drzewkiem jest coś nie tak, jest ciemniejsze, nie ma zielonych przyrostów i szyszek. Przeczytałam wątek, wygląda na to, że chyba za głęboko zasadziłam drzewko i brakuje mu wody. Nie znam się jednak dobrze na ogrodnictwie więc proszę o opinię czy dobrze rozumuję.

Poniżej zdjęcia drzewek. Z lewej to chorujące, po prawej zdrowe.




Z pierwszego raczej nic nie bedzie. Jak juz Tosia pisze wyglada na uszkodzenie korzeni i problemy w przewodnictwie wody. On uschnal.Tylko dopiero teraz jak sie cieplo zrobilo, to to widac. Moim zdaniem nic z niech nie bedzie. Tylko te wierzcholki takie matowe czy reszta tez? Bo jak wierzcholki to po sniegu a jak reszta tez taja, to jak wyzej.
____________________
Zapraszam na kawe
Mewa73

Dołączył: 08 lip 2014
Posty: 5
Dodany 09:05, 20 maj 2015
Dzień dobry, bardzo proszę o pomoc!

Mam w ogrodzie tuje brabant, jedne rosną 7 lat (z supermarketu), a jedne zasadzono 2 lata temu (ze szkółki). Wszystko było ok, aż do tej wiosny. Już po tej zimie - w marcu te młodsze tuje wyglądały źle. Były jakby zmatowiałe i zaczęły schnąć. Myślałam, że to wina suchej zimy i wiosny, sama ich w tym okresie nie podlewałam. Zaczęłam zatem intensywni podlewać, użyłam nawozu osmocate do iglaków. Teraz jeszcze podlałam roztworem substral proplant (na fytoftorozę).

Niestety - schnięcie postępuje, a rośliny wyglądają coraz gorzej. Myślałam, że to wina roślin - bo schną wszystkie te kupione w szkółce. Niestety, pierwsze objawy zaczęłam obserwować również na tujach 7-latkach (widać to na ostatnim zdjęciu).
Czy jest jakaś szansa na uratowanie roślin, czy lepiej od razu je wyrwać? Co zrobić, żeby uratować chociaż te starsze? Co jest przyczyną?

Zaobserwowałam też, że umierają tylko drzewa rosnące wzdłuż płotu/drogi, rośliny rosnące w głębi ogrodu są zdrowe. Zaczynam się zastanawiać, czy przypadkiem jakiś "uprzejmy" sąsiad nie zniszczył mi celowo drzewek? Może czymś je podlał? rośliny oglądał ogrodnik, ale nie znalazł przyczyny. Próbował wyjąć jedną roślinę z ziemi, ale nie udało się, więc są mocno ukorzenione. Co robić???
KasiaBawaria
Img 5537

Dołączył: 19 mar 2012
Skąd: Bawaria
Posty: 5341
Dodany 09:17, 20 maj 2015
A fotki masz? Czy to droga zima sypana sola?
____________________
Zapraszam na kawe
Mewa73

Dołączył: 08 lip 2014
Posty: 5
Dodany 09:35, 20 maj 2015 , edytowany o 08:25, 21 maj 2015
Droga jest drogą wewnątrzosiedlową -prywatną. Jest posypywana w zimie czasem solą. ale tak jest od kilku lat, a problem się pojawił teraz. Ponadto między tujami rosną różaneczniki, winobluszcz i inne rośliny. na nich nie widać oznak choroby.





Oto zdjęcia:
Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 4141
Dodany 17:13, 21 maj 2015
Mewa73

Zdrowe rośliny mają widocznie przewiew, a silniejszy ruch powietrza nie pozwala osiadać zarodnikom grzybów patogennych. Przy płocie i między budynkami nie tylko brak jest ruchu powietrza lecz równocześnie wzrasta nadmiernie jego wilgotność, co skutkuje infekcjami. Miniona zima, a raczej jej brak spowodowała wczesny i nadmierny rozwój patogenów, dzięki czemu mamy do czynienia z szarą pleśnią, rdzami, a nawet antraknozą.
W tym przypadku podejrzewam szarą pleśń, ale musisz upewnić się, że podstawa pnia jest czysta. Pytasz czy jest możliwość ratunku. Ogrodnik podejrzewając fytoftorozę lub szkodniki glebowe sprawdził, więc ta ewentualność odpada.
Jeśli chcesz ratować to opryskuj je Bioseptem, Teldorem i Rovralem Flo.


Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
Mewa73

Dołączył: 08 lip 2014
Posty: 5
Dodany 10:32, 25 maj 2015
Dziękuję za odpowiedzi. W międzyczasie opryskałam jeszcze rośliny Topsinem, a w planach mam jeszcze oprysk Asahi SL. Ale chyba tylko po to, żeby mieć czyste sumienie, że spróbowałam wszystkiego, bo na cud chyba nie ma co liczyć.

Wracam też do sugestii Kasi - i aktualnie sól wydaje mi się być jednak najbardziej prawdopodobnym sprawcą spustoszenia. Mniejsze tuje rosną 2 lata, poprzednia zima była bezśnieżna, a ostatnia wręcz przeciwnie. Sąsiedzi sypali więc swoje podjazdy solą.... Sąsiad poniżej też ma widoczne zmiany na tujach, jednak nie tak drastyczne, ja u mnie (ale u niego rośliny są 7-letnie, więc może odporniejsze.

Pytanie: jeśli to wina soli, to co? Antidotum nie ma - jak rozumiem?
Czyli w tym miejscu w ogóle mogę zapomnieć o kolejnych tujach???
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies