Hej, czy możecie opowiedzieć więcej o Waszych doświadczeniach z wiśniami tybetańskimi? Jak kwitną? Jak się przebarwiają jesienią? Byłam wczoraj w szkółce i widziałam piękne wielopienne okazy no i przepadłam. Chociaż chciałabym wiedzieć jakie są z nią doświadczenia.
Cześć Marta
Moja wiśnia rośnie u mnie jakieś dwa lata, przytargałam ją na przyczepce z Krakowa bo u mnie się jej nigdzie nie dało kupić. Chciałam wielopniową ale nie było więc zadowoliłam się tym co było. Ogólnie drzewo jest piękne, jak możesz to kupuj. Cudnie wygląda cały rok, wiosną kwitnie drobnymi białymi kwiatuszkami, liście jesienią się raczej nie przebarwiają. U mnie dość szybko opadły w tym roku. Mnie się wydaje, że moja wiśnia trochę choruje. Po pierwszej wiośnie przycinałam jej czubek bo się nie obudził, w przyszłym roku znowu muszę kawałek ściąć. Ma dość długie korzenie u mnie niezbyt głęboko pod ziemią, ale to może powód suszy. Gdybym miała kupić drugi raz to bym zdecydowanie kupiła, więc polecam
Asiu to jest niesamowite jak bardzo szybko czas leci i jak niewiele rośliny potrzebują czasu aby zawładnąć przestrzenią. Przesadzanki to chyba niezbędna czynność wśród ogrodników
Jesień w tym roku w moim ogrodzie mnie urzekła, wydawałoby się, że po szybkim starcie sezonu, po bardzo upalnym lecie, w sierpniu i wrześniu wręcz suszy nic dobrego nas nie czeka, a jednak! To był istny spektakl
Głównymi gwiazdami były Kanzany, czarowały ferią barw przez bardzo długi czas, kroku dzielnie dotrzymywał im ambrowiec.
Na frontowej rabacie zaszły zmiany. Wysunęłam do przodu cisy i między nie wsadziłam seslerię. Posadziłam dwie róże Lemon Rokoko, wsadziłam cebule kamasji i czosnków. Dosadziłam piwonię. Na wiosnę wsadzę jeszcze naparstnice. Przy samym trawniku powtykałam jeszcze kukliki i cebule narcyzów. Zobaczymy wiosną czy będzie mi się podobało. Opalikowałam wszystkie drzewa, tak wiem, rychło w czas