Współczuję.
I bardzo dobrze Cię rozumiem. Miałam podobną sytuację z teściami. U nas całe szczęście nie zachorowali jednocześnie. Faktycznie ogród bardzo pomaga.
Życzę dużo zdrowia, cierpliwości i spełnienia marzeń w Nowym Roku
Uwielbiam takie zimowe widoki, ale nie u siebie w ogrodzie Mam stracha, że wszystko połamie i nie będzie czego ratować, a u nas w najbliższych dniach też zapowiadają duże opady.
Daria,
dużo zdrowia, sił, cierpliwości w sprawach rodzinnych życzę!
Ogród zimowy przepiękny- biały puch bardzo cieszy i zachwyca, choć czasem i trochę popsioczymy
Pozdrawiam!!!
Oby się wszystko jakoś sensownie ułożyło. Ściskam ciepło.
____________________
Ogród tworzący się: Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ
************ Pozdrawiam i zapraszam - Ewelina ************
***Booskop https://goo.gl/photos/jpY3wG37U7c9ALAf9 ***
*** De tuinen van Appeltern https://goo.gl/photos/WrF6PWtCn53Gzswp6 ***
*** *** formowanie cisów: https://photos.app.goo.gl/y72my2AfOaf4XKNq1 ****
***** Rotary Garden - Belgia - https://photos.app.goo.gl/iErs4Fi1dOEJ6Jls1 ****
Stary ogródek: Mały ogródek, za i przed zabudową szeregową - Nicol21
Hej Lidka od tych zdjęć minęło trochę czasu i już tak pięknie nie jest ale zimę mieliśmy konkretną w tym roku, śniegu była masa, mrozy mniejsze niż na północy ale też były.
Haha cieszy mnie Twoja radość, ja śnieg też lubię ale odgarnianie go było mega robotą bo był strasznie ciężki, kolejny opad już nie był taki mokry i nawet się fajnie odśnieżało. Mimo wszystko liczę, że idzie już ku wiośnie
Gosia przepraszam, że dopiero teraz odpisuję. Bardzo dziękuję za życzenia! Tobie również życzę wszystkiego najlepszego i zdrowia przede wszystkim. Ściskam!
Aniu Twój strach nie był bezpodstawny. Wszystko jest połamane i wygląda tragicznie Masy śniegu które spadły z dachu rozłamały rododendrona, laurowiśnia nadal pod masą śniegu, kulki danicowe straciły swój kształt, no ciężka to zima dla ogrodu była.
Marta dziękuję bardzo! Na szczęście sytuacja się ustabilizowała, ale listopad, grudzień to były ciągłe kursy do szpitali w Krakowie i do Skawiny, ale chyba idzie już ku dobremu. Na dodatek grudzień i styczeń mnie przeorał zawodowo, dopiero teraz, prawie w połowie lutego dostrzegam światełko w tunelu. Może i lepiej, że to się wszystko w zimie działo, zleciała w oka mgnieniu.
Tobie również życzę dużo zdrowia, zapału do prac ogrodowych i satysfakcji z efektów
Nicol dziękuję sytuacja się klaruje i chyba będzie spokój, przynajmniej na jakiś czas, mam taką ciszą nadzieję. A zima niech już sobie idzie precz
W końcu czuję, że odzyskuję swoje życie. Byłam ostatnie miesiące w trybie zadaniowym, napędzana adrenaliną ale ileż można? Co prawda nie dopadł mnie całkowity zimowy sen, bo odkryłam nową pasję i jest nią fotografowanie ptaków. Dostałam od taty jego stary aparat, zdjęcia są takie sobie, ale z komórki nie lepsze, a ile frajdy i radości miałam w tych ciężkich miesiącach to moje. Może to głupie ale obserwowanie ptaków bardzo mi pomogło, mam wrażenie, że działało terapeutycznie, prawie tak jak ogrodnictwo. Mam nadzieję, że się nie pogniewacie jak Wam zaprezentuję trochę tych szalonych modeli
Sikora bogatka i Zięba
Sikorka modraszka, Mazurek
Bażant Sroka
Gołąb Sierpówka, one zawsze przylatują w parze.