Gdzie jesteś » Forum » Ochrona przed chorobami i szkodnikami » Opuchlaki

Pokaż wątki Pokaż posty

Opuchlaki

Anndzia 19:24, 14 wrz 2021

Dołączył: 14 wrz 2021
Posty: 2
Witajcie
Zaczynam przygodę z ogrodem i przede mną walka z opuchlakiem Przyniosłam go z nowo zakupionym tydzień temu rododendronem, który jeszcze stoi w donicy. Spryskałam go na drugi dzień po zakupie mospilanem, podlałam pędrakolem, tak jak poradzono w ogrodniczym. Zebrałam wrotycz, nastawię gnojówkę. Zastanawiam się tylko czy przesadzić go do gruntu z tą ziemią w donicy czy przegrzebać tę ziemię, choć jajeczka pewnie będzie trudno znaleźć. Nie wiem jak to ugryźć dalej.
Dwa dni po zakupie, czyli już po oprysku i podlaniu znalazłam opuchlaka na ścianie altanki. Poradzicie jak sobie z tym poradzić?
pozdrawiam
Adela 09:14, 15 wrz 2021


Dołączył: 13 sie 2013
Posty: 2767
Witaj!
Opuchlak to bardzo trudny przeciwnik. Walka z nim nie jest łatwa. Może trwać kilka lat i nigdy nie można mieć pewności, że do końca skuteczna.
Skoro dotyczy, póki co, jednego rododendrona, to musisz zrobić wszystko, żeby nie rozprzestrzenił się po całym ogrodzie. Bo opuchlak lubi wiele roślin. U mnie pożerał też azalie, irgi, hortensje, żurawki, larwy siedziały pod kępami rozchodnika, lubi cisy.
Nowo zakupioną roślinę nie wystarczy spryskać mospilanem. Przed posadzeniem zanurz całą bryłę korzeniową na kilka godzin w roztworze mospilanu o takim stężeniu, jak do oprysku, aby zniszczyć larwy. Tyle możesz zrobić w tym roku.
Pozdrawiam
____________________
Ela - Moja ostoja
anitan 09:42, 15 wrz 2021


Dołączył: 14 wrz 2014
Posty: 861
dołączę jeszcze jedno, walka we własnym ogrodzie to jedno ale opuchlaki się panoszą wszędzie, nie jest istotny dla nich teren ogrodzony płotem. Niestety spotykam je tez poza posesją, na polu, więc w moim przypadku nie mam szans na wygraną. ALe co roku stosuję larvanem i jakby ich trochę mniej.
____________________
Anita zaczynam-od-zera-zobaczymy-gdzie-skoncze
Adela 11:10, 15 wrz 2021


Dołączył: 13 sie 2013
Posty: 2767
W ubiegłym roku we wrześniu zastosowałam larvanem. Zapewniano mnie, że jeden raz wystarczy. Nie wierzyłam i postanowiłam powtórzyć aplikację wiosną. Niestety, nie było warunków. Wiosna była zimna, a warunkiem aplikacji nicieni jest temperatura gleby ok. 15 st. Tyle, to nawet w powietrzu nie było! Widziałam, że w ziemi larw było sporo. Zatem wiosną musiałam postawić na chemię. Muszę powiedzieć, że straty w ogrodzie są teraz niewielkie, ale walka z nimi nie jest zakończona.

Ps. Rzeczywiście są wszędzie. U moich sąsiadów też, ale nic z nimi nie robią. Nasz kolega z forum zbiera dorosłe okazy w tujach, gdzie siedzą, aby nocą wyjść na żer.
____________________
Ela - Moja ostoja
bettka 08:51, 04 mar 2022

Dołączył: 15 kwi 2020
Posty: 70
Drodzy, mam podejrzenia co do opuchlaka na laurowiśni, zrobiłam kilka zdjęć.
Laurowiśnie kupiłam jesienią w szkółce jako już duże egzemplarze. Jak zweryfikować czy to opuchlaki i jak je zwalczać? Dziury są powygryzane z boku, ale są też pośrodku liści.

Adela 15:59, 05 mar 2022


Dołączył: 13 sie 2013
Posty: 2767
Bettko, wżery na brzegach blaszek liściowych mogą wskazywać na opuchlaka, nie zauważyłam natomiast, żeby robił je w ich centralnej części. Moźe opuchlak miał towarzystwo?
W tej chwili opuchlak w stanie larwalnym z pewnością znajduje się w ziemi i podgryza korzenie.
Ponieważ opuchlak niszczy też rododendrony, dużo na ten temat znajdziesz w wątku
https://www.ogrodowisko.pl/watek/868-rozaneczniki-choroby-i-szkodniki?page=220
I w wątku bieżącym.
Pozdrawiam
____________________
Ela - Moja ostoja
bettka 12:48, 10 mar 2022

Dołączył: 15 kwi 2020
Posty: 70
Dziękuję za pomocny wątek - jeszcze nie wszystko przeczytałam

Teraz mi się przypomniało, że jesienią na moją rabatę z laurowiśnią wszedł kret. Wcześniej krety trzymały się z daleka od mojego terenu - 1) mam siatkę, 2) mam też psa i kota. Teraz myślę, że coś musiało kreta bardzo skusić w korzeniach tej laurowiśni...

Poradźcie proszę, jakim preparatem mogę podlać laurowiśnie (bez pewności, czy żerują opuchlaki czy inne chrząszcze) i czy ma sens teraz czy czekać aż zima całkiem odpuści?
Adela 10:59, 11 mar 2022


Dołączył: 13 sie 2013
Posty: 2767
Polecam jeszcze jeden artykuł na ten temat w Ogrodowisku https://www.ogrodowisko.pl/artykuly/423-zwalczanie-opuchlakow-w-ogrodzie
Żeby skutecznie walczyć z opuchlakiem, warto poznać jego cykl rozwojowy. Znajdziesz go w internecie. Po przeanalizowaniu sama dojdziesz do wniosku, kiedy i jak rozpocząć z nimi walkę. Teraz jeszcze za wcześnie.
Albo podejmiesz walkę eko preparatem o nazwie Larvanem, albo chemicznie przy użyciu preparatami owadobójczymi zamiennie : Mospilan, Karate poprzez podlewanie krzewów i oprysk. Stężenie do podlewania i oprysku takie samo.
Dodatkowe informacje na priv.
Pozdrawiam
____________________
Ela - Moja ostoja
Adela 20:49, 18 mar 2022


Dołączył: 13 sie 2013
Posty: 2767
Pod rozchodnikiem trafiłam na bardzo żywotne larwy opuchlaków. Warto zacząć z nimi walkę

____________________
Ela - Moja ostoja
Wiolka5_7 21:32, 18 mar 2022


Dołączył: 05 lut 2013
Posty: 20919
Paskudy jedne,wrr.Dlatego nie mam rozchodników .
____________________
Wiola Malymi krokami - Ogrod Wioli *Wizytówka*
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies