W szkółce widzialam szpaler z tuj, pecjalnie zapytalam co ile byly sadzone, co metr, a peknie sie zeszły przycinane od gory ladnie się zagęszczają.
Jak sie wcale nie zejda, to plakac nie bede.
Cleo – jeżeli chcesz, żeby szmaragdy szybciej urosły i bardziej zagęszczały się to kupując wybieraj takie egzemplarze, które moją po 2-3 przewodniki, czyli mówiąc prościej podwójne lub potrójne sadzonki (łatwo to sprawdzić wkładając ręce w środek roślinki próbując ją lekko rozchylić…jeśli sadzonka podzieli się na dwie części to znaczy, że podwójna).
I jeszcze jedna rada…pamiętaj o podlewaniu. Ja swoje szmaragdy potraktowałam jak rośliny z gatunku „wsadź i zapomnij”, posadziłam i podlewałam tylko w przypadku gdy ziemia i temperatura przypominała klimat pustynny. Przez dwa lata szmaragdy były wprawdzie ładne i zielone, ale „stały” w miejscu.
Kolejnej wiosny okazało się, że prace budowlane na sąsiedniej działce spowodowały, że mam w piwnicy pół metra wody i cały czas przybywa. Trzeba było coś w tą wodą zrobić…pompa…wąż ogrodowy…i pod szmaragdy. Tuje oszalały…rosły w oczach…i na wysokość i na szerokość. Teraz są gęste, mają stożkowy pokrój (nigdy ich nie cięłam) i nie groźny im nawet mój wielki futrzak.
Ale się rozgadałam…już ci nie „truję”.
Pozdrawiam życząc pięknych szmaragdów.
Nie trujesz przecież.
Wszelkie dobre rady mile widziane
Szmaragdy dzisiaj już przyjechały. W szkólce byliśmy w poniedzialek i w pn dokonywalismy wyboru. Są takie z dwoma przewodnikami i takie z jednym. Takze juz po ptokach
Ale ladne sa, maluchy jeszcze, ale urosną przecież.
Podlewać będę, bo zawsze podlewam wszystkie rosliny, czy swiezo posadzone, czy nie.