Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Zielono mi!

Pokaż wątki Pokaż posty

Zielono mi!

grama 14:55, 21 sty 2011


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Danusiu,chyba coś chciałaś napisać pod cytatem i nie wyszło,tak?
Donice bez dna,mają tylko osłaniać okropne,ale lekkie plastiki. To dlatego,że mam co nosić. Już tyle razy chciałam zaprzestać tego cyrku cosezonowych przenosin,ale nie dość,że nie przestałam,to jest tego coraz więcej. Uzależnienie jakieś,czy jak? Samo mi się jakoś mnoży i mnoży...
Widziałam wczoraj i dzisiaj klucze gęsi,ciekawe co to wróży?
Poza tym,będąc pod wiadomym wpływem,coraz więcej rzeczy przestaje mi się u mnie w ogrodzie podobać.Tyle spraw niedokończonych,a ja myślę o przeróbkach! I pomyśleć, że ten sezon miał być typowo wypoczynkowy. Czy my wszyscy musimy tak mieć,czy ogród się nigdy nie kończy?
Czy Wy wyobrażacie sobie, co myślą i mówią o nas mieszkańcy naszej wsi,którym ziemia służy pracy zgoła innej niż nasza,która daje im utrzymanie? Coś mi się zdaje,że mają nas za niezłych popaprańcow!
____________________
Pozdrawiam-Grażyna.Zielono mi!
Gardenarium 18:12, 21 sty 2011


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77309
Wyobrażam sobie, tak mamy zapaleni ogrodnicy no i dobrze nam z tym. Ja przecież też przerabiam, tylko nie wiem czy inne plany nie pokrzyżują mi przeróbki.
____________________
Danusia - Ogród nie tylko bukszpanowy cz.III*Część II*Część I*Wizytówka***Ogrodowisko-ogrody pokazowe*2 Wizytówka

Instagram Ogrodowiska
monteverde 21:16, 21 sty 2011


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
ślicznie dziękuję za wskazówkę o oleandrach,a co do jaśminowców to masz rację,ja też mam w ogrodzie na jesieni go przystrzygłam bo był za duży,zapach powala(siedzę pod nim) na zdjęciu)
____________________
monteverde-mój kawałek raju - mój kawałek raju II - Kwiatowy ogródek Monteverde
monteverde 21:17, 21 sty 2011


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
osłonki super,szczęśliwy ten co ma w domu"złotą rączkę")
____________________
monteverde-mój kawałek raju - mój kawałek raju II - Kwiatowy ogródek Monteverde
grama 13:13, 22 sty 2011


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Wczoraj był Dzień Babci,dziś Dzień Dziadka,no to sobie "troszku",jak mówił mój Dziadek powspominam.
Moi Dziadkowie pochodzili ze Lwowa,stąd to "troszku"i cudowna lwowska gwara,której nie wyzbył sie nigdy. Tam też urodziła się moja Mama,a potem to już wiadomo,jak było. Smutne losy wojenne sprawiły,że nigdy już nie zobaczyli swego ukochanego miasta,a po wojnie osiedli w Lublinie. Tam też odwiedzałam ich w wakacje. Wiecie,jakie piękne są wakacje u Dziadków. Byli cudownymi ludźmi,rozpieszczającymi swą ukochaną wnuczkę do granic możliwości. Mieszkali w domu z ogrodem. Ogród był niczyj,czyli wszystkich. Na części Dziadek założył warzywniak otoczony nagietkowymi rabatami. Woń kopru pomieszna z zapachem nagietków w upalny dzień,to jedno z moich wstrzasających odkryć zapachowych. Tak pachnie szczęście. Za domem,w dzikiej i cienistej części ogrodu, w prawdziwie"tajemniczym ogrodzie",z malinowym chruśniakiem,starą altaną,starą ławką i takąż jabłonią toczyły się najpiękniejsze zabawy dzieciństwa i młodości,zawiązywały pierwsze przyjaźnie,z których jedna przetrwala do dziś. Tam Babcia znosiła nam z drugiego piętra[!] miski gotowanego bobu i kakao.Tam Dziadek zawiesił ogrodową huśtawkę... Duży balkon Dziadków przypominał wiszące ogrody. W obszernych drewnianych skrzynkach,poustawianych jakoś piętrowo pyszniły się dorodne pelargonie Babci i czerwieniły ogromne pomidory Dziadka. Zapamiętałam,że w tych skrzynkach Dziadek skrzętnie zakopywał wszelkie odpadki po obieraniu warzyw,a szczególnie liście kapusty. Mowił,że jego pomidory bardzo to lubią. I lubiły,bo rosły jak szalone.
Po latach,wspominając te chwile szczęścia,myślę że i one przyczyniły się do mojego zauroczenia ogrodami,a zapach nagrzanego słońcem kopru nadal jest dla mnie jednym z najpiękniejszych zapachów świata.
Dziś w miejscu mojego ogrodu dzieciństwa stoi nowy dom,a balkon jest pusty i opuszczony.




Na górnym balkonie kwitły kwiaty,a w miejscu różowego domu,był ogród. Zdjęcie od dawnego Przyjaciela.
____________________
Pozdrawiam-Grażyna.Zielono mi!
Gardenarium 15:57, 22 sty 2011


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77309
Piękne te wspomnienia.
Tylko ogrodu żal
Ale ważne, że nie zapomniałaś, no i końcu masz swój azyl. Dziadkowie pewnie patrzą z góry i się cieszą
____________________
Danusia - Ogród nie tylko bukszpanowy cz.III*Część II*Część I*Wizytówka***Ogrodowisko-ogrody pokazowe*2 Wizytówka

Instagram Ogrodowiska
grama 09:30, 25 sty 2011


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Dziś nasza szósta rocznica życia na wsi,w tym miejscu. Ani razu nie żałowałam decyzji,ale bardzo się cieszę,że te widoki należą już do historii. Szkoda,że nie mam wczesniejszych zdjęć,bo na tym to już i tak ogromny postęp.

I dla porównania-proszę bardzo.
____________________
Pozdrawiam-Grażyna.Zielono mi!
grama 10:33, 28 sty 2011


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Jola napisała w wątku Emiliano o Jego dbałości o język polski,pochwaliła i jednocześnie zapowiedziała,że przeczyta wypowiedzi raz jeszcze i bez SKRUPUŁÓW wytknie Mu błędy.
Przyłączam się do apelu o uszanowanie piękna naszego języka,a wracam do SKRUPUŁÓW. Emilu,Jolu i cała Reszto,czy wiecie ,co to słowo znaczy w języku łacińskim? Otóż ni mniej ni więcej,a KAMIEŃ. A jak to się łączy z naszymi skrupułami,które niekiedy miewamy:
Etymologia słowa “skrupuł" jest łacińska. Scrupulus oznacza w tym języku odważnik rzymski albo mały KAMYCZEK, który po dostaniu się do buta utrudnia chodzenie. Człowiek może chodzić, ale kamyczek uwiera jego stopę i budzi lęk przed raną i infekcją.Tak jak nasze dusze męczą nasze skrupuły...
____________________
Pozdrawiam-Grażyna.Zielono mi!
jotka 11:01, 28 sty 2011


Dołączył: 22 lis 2010
Posty: 11868
grama napisał(a)
Jola napisała w wątku Emiliano o Jego dbałości o język polski,pochwaliła i jednocześnie zapowiedziała,że przeczyta wypowiedzi raz jeszcze i bez SKRUPUŁÓW wytknie Mu błędy.
Przyłączam się do apelu o uszanowanie piękna naszego języka,a wracam do SKRUPUŁÓW. Emilu,Jolu i cała Reszto,czy wiecie ,co to słowo znaczy w języku łacińskim? Otóż ni mniej ni więcej,a KAMIEŃ. A jak to się łączy z naszymi skrupułami,które niekiedy miewamy:
Etymologia słowa “skrupuł" jest łacińska. Scrupulus oznacza w tym języku odważnik rzymski albo mały KAMYCZEK, który po dostaniu się do buta utrudnia chodzenie. Człowiek może chodzić, ale kamyczek uwiera jego stopę i budzi lęk przed raną i infekcją.Tak jak nasze dusze męczą nasze skrupuły...




))))))))))))))
____________________
Jola - pamiętajcie o ogrodach ... ogrodoweimpresjejolki +++ zapraszam na balkon +++ wizytówka-ogrodoweimpresjejolki http://www.ogrodowisko.pl/watek/3535-u-jotki-z-kasia-bawarska-plotki[url]
Emilianoparm... 11:43, 28 sty 2011


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
to teraz zamiast kamienny grill czy ogrodzenie będę używał ogrodzenia i grilla skrupulatnego
____________________
Mój ogród.....czyli bardzo wredny kawałek planety;)
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies