Renatko, jeszcze nie zdążyłam dotrzeć do Twojego wątku w mojej podróży po ogrodowisku, ale już widzę, że koniecznie muszę to nadrobić szybciutko.
A tymczasem, jeśli pozwolisz, ja po prośbie, zerknęłabyś tutaj, czy dobrze mi się wydaje, że moja Pastellka ma dziczki? To moje pierwsze różyczki i w ogóle zielona jestem, a chciałabym, żeby miały u mnie dobrze
U Marchołta jeszcze nigdy nie byłam , ale sąsiadka kupowała do momentu , aż się parę razy nacięła......mają bardzo drogo rośliny ......magnolia jej padła od razu w pierwszym roku, choć Ona bardzo magnoliowa i doświadczenie ma, kolejna okazała się nie tą co miała być , a świerk wężowy wężowym jest tylko w połowie czyli od pasa w dół , a reszta rośnie zwykłego świerka
Renia ja Ci teraz troszkę zamieszam i napiszę tak dałabym na piwniczkę wszystko co się rozłazi na boki dywanowo i zadarniająco, byliny , skalniaki i zimozielone, ale z samej góry tym boczkiem puściłabym ( jeśli nie wodę) to suchy strumyk z kamyczków tylko nie tak prosto , a zakrętem ,żeby się wił i w pobliżu strumyka posadziła kępy traw , żeby sterczały punktowo pomiędzy tym zielono kolorowym dywanem.......miej na uwadze, że to miejsce powinno kiedyś wymagać jak najmniej pracy , a żeby był efekt....bo tam ciężko pewnie z plewieniem bo raczej nie wygodnie......alebym Ci tą piwniczkę skradła
a pamiętasz jak u Kasi mówiłam że byliśmy tam do południa bo głośno o nich na forum juz było w zeszłym roku ....byłam tam pierwszy raz ....i ostatni ...dla mnie to obsługa ża dużo ąąą ęęę używa ...ogród zamknięty nie można wejść ..no i ceny też dla wyższych sfer nawet chyba nic wtedy tam nie kupiłam ...nie przypominam sobie żebym się na coś skusiła.