Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Różaneczniki - choroby i szkodniki

Gardenarium
Img 9779 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 76748
Dodany 21:51, 30 wrz 2021
NataliaNatka napisał(a)

Dzień dobry.
Czy ktoś poradzi co dolega moim różanecznikom? Jest to odmiana Alfred. Sądzone wiosną w kwaśnej glebie. Miejsce naslonecznione. Zasilone NAWÓZ OSMOCOTE RODODENDRON HORTENSJA SUBSTRAL.



Starsze liście na jesieni zmieniają kolor, kiedyś uschną i trzeba będzie je zdjąć albo same spadną. Jedyne co mnie się wydaje, to to, że być może są za głęboko posadzone, albo za dużo ściólki - rozgrzeb trochę tej kory i sprawdź.
Adela
A94f53d0 e54c 4175 a2ed 0d0a9d5c7bf2

Dołączył: 13 sie 2013
Skąd: Okolice Bielska-Białej
Posty: 2217
Dodany 22:50, 30 wrz 2021
Dziękuję Danusiu
Rododendron ma się już dobrze (tak myślę)
Dostał bogatą, żyzną mieszankę z leśną ściółką. W przyszłym roku zobaczymy, czy się odwdzięczy.
Szmaty nie mam nigdzie.
Pozdrawiam
____________________
Ela - Moja ostoja
AdamS
Img 0171

Dołączył: 01 cze 2018
Posty: 42
Dodany 09:21, 02 paź 2021 , edytowany o 09:22, 02 paź 2021
NataliaNatka napisał(a)

Dzień dobry.
Czy ktoś poradzi co dolega moim różanecznikom? Jest to odmiana Alfred. Sądzone wiosną w kwaśnej glebie. Miejsce naslonecznione. Zasilone NAWÓZ OSMOCOTE RODODENDRON HORTENSJA SUBSTRAL.



Witaj Natalio,

tak jak już zostało wspomniane, nie martw się takimi objawami, to normalne, że różaneczniki zrzucają jesienią liście z dolnych partii. Niektóre odmiany pozbywają się ich więcej inne mniej. Oczywiście przed ich zrzuceniem, liście zmieniają kolor, na żółty, czerwonawy.
Tak na przyszłość nie polecam w tym samym roku w którym sadziliśmy rośliny zasilać ich nawozami. Po posadzeniu w odpowiednim podłożu powinno im się dać "spokój". W miejscu, w którym je kupiliśmy otrzymały z pewnością dosyć nawozu.

Pozdrawiam
Adam
Adela
A94f53d0 e54c 4175 a2ed 0d0a9d5c7bf2

Dołączył: 13 sie 2013
Skąd: Okolice Bielska-Białej
Posty: 2217
Dodany 16:51, 13 lis 2021
Witam
Znowu ja
Wiosną kupiony piękny krzew. Ładnie kwitł, wypuścił mnóstwo młodych pędów, zawiązał nowe kwiaty. Ponieważ w doniczce było mnóstwo nawozu granulowanego, więc w tym roku nie nawoziłam go.
Teraz widzę marniejące liście. Co moźe być powodem?
____________________
Ela - Moja ostoja
AdamS
Img 0171

Dołączył: 01 cze 2018
Posty: 42
Dodany 17:14, 24 lis 2021
Witam,

mam pytanie, czy te liście są najbardziej porażonymi z całego krzewu?
Jeżeli możesz to "wrzuć" proszę jeszcze zdjęcie całej rośliny aby jak najlepiej można było ocenić całość.

Pozdrawiam serdecznie
Adela
A94f53d0 e54c 4175 a2ed 0d0a9d5c7bf2

Dołączył: 13 sie 2013
Skąd: Okolice Bielska-Białej
Posty: 2217
Dodany 15:28, 25 lis 2021
Witaj Adamie

Załączam dwa zdjęcia tego krzewu, którego wygląd mnie niepokoi.





Sadziłam ściśle wg wskazówek doświadczonych osób i znowu klapa.
Pozdrawiam serdecznie
____________________
Ela - Moja ostoja
AdamS
Img 0171

Dołączył: 01 cze 2018
Posty: 42
Dodany 17:24, 25 lis 2021
Witaj Elżbieto

wiem, że troszczysz się o swoje rośliny, co zresztą pokazuje zdjęcie
Widać, że krzew jest w dobrej kondycji i dobrze, że kiedy go sadziłaś wiosną nie dawałaś nawozu.
Ja bym się tymi nielicznymi zmianami na liściach naprawdę nie martwił i tak to zostawił. Jedynie co można teraz zrobić to oberwać mu
liście, które uważasz za najbardziej niepokojące, bo na ochronę chemiczną
już i tak za późno. Uważam, że z takimi zmianami rośliny w większości przypadków same sobie radzą, oczywiście jeżeli nie będziemy przesadzać z nawożeniem i zaniechamy podlewania rośliny po liściach, czego akurat w Twoim przypadku można być pewnym
Widać, że krzew nie ma objawów chlorozy, zawiązał pąki kwiatowe, które będą
cieszyć oko w następnym roku
Walka z opuchlakami była przeprowadzona profesjonalnie, bo te minimalne ubytki, które widzę na dwóch liściach to naprawdę sukces. Zresztą, nawet te minimalne wżery, wcale nie muszą oznaczać śladów żerowania opuchlaków.
Wiosną, gdyby infekcja postępowała sięgnij po Ridomil Gold i ewentualnie
Domark lub Score.

Pozdrawiam serdecznie

Adela
A94f53d0 e54c 4175 a2ed 0d0a9d5c7bf2

Dołączył: 13 sie 2013
Skąd: Okolice Bielska-Białej
Posty: 2217
Dodany 18:33, 25 lis 2021
Dzięki Adamie za słowa otuchy
Czyli podejrzewasz, że to może być choroba grzybowa?
Masz rację - nie podlewam krzewów po liściach , ale pryskałam p.opuchlakom. U nas wiosna też była bardzo deszczowa, a powietrze do najczystszych nie należy.
Będę z niepokojem obserwować, czy kondycja krzewu nie będzie się pogarszać.
Jeszcze raz dziękuję za wsparcie.
Pozdrawiam
____________________
Ela - Moja ostoja
AdamS
Img 0171

Dołączył: 01 cze 2018
Posty: 42
Dodany 19:28, 25 lis 2021
Tak, to objawy infekcji choroby grzybowej ale jak dla mnie to
nic niepokojącego.
Poza tym, na zdjęciu widać tylko kilka liści z takimi nazwijmy to "piegami" w dolnej partii krzewu. Te liście mają prawo być słabsze. Tym bardziej, że po jakimś czasie roślina i tak ich się pozbywa. Zresztą, roślina sadzona w tym roku i co dopiero się ukorzeniła.
Naprawdę nie ma powodów do niepokoju.


Pozdrawiam serdecznie

Adela
A94f53d0 e54c 4175 a2ed 0d0a9d5c7bf2

Dołączył: 13 sie 2013
Skąd: Okolice Bielska-Białej
Posty: 2217
Dodany 19:41, 25 lis 2021
Jeszcze raz dziękuję za cenną radę
____________________
Ela - Moja ostoja
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies